„W sekcji podpisu na stronie piątej, w podpunkcie trzecim kompleksowego komunikatu, znajduje się konkretny język” – powiedział napiętym głosem. „Czy zapoznał się pan z tym językiem przed podpisaniem?”
„Przejrzałem każdą stronę” – powiedziałem spokojnie. „Dlatego podpisałem”.
Zapadła głęboka cisza. Słyszałem jego oddech, ale nie wydobyło się z niego żadne słowo.
Następnie, głosem znacznie słabszym, niż można by się spodziewać po głównym radcy prawnym firmy, powiedział: „Proszę, powiedz mi, że jeszcze nie podpisałeś umowy o zachowaniu poufności”.
„Podpisałam wszystko, co dostarczył Dział Kadr” – odpowiedziałam. „Wszystkie dokumenty dotyczące rozwiązania umowy. Cały pakiet”.
Jego głos lekko się załamał.
„Wszystko? Wszystkie dokumenty?”
„Tak” – potwierdziłem. „Dlaczego jest jakiś problem?”
Kolejna pauza, tym razem dłuższa. Więcej szelestu. Ktoś inny mówił coś natarczywie w tle. Potem Peton wrócił, a jego głos drżał.
„Pani Rhodes, proszę o przeczytanie mi dokładnego tekstu z części podpisu w kompleksowym oświadczeniu, które pani podpisała.”
Odzyskałem zdjęcie dokumentu, które zrobiłem przed podpisaniem, chociaż znałem na pamięć każde słowo.
„W przypadku niezamierzonego zwolnienia bez udokumentowanego uzasadnienia, zgodnie z polityką firmy, podpis pracownika na niniejszej umowie oznacza akceptację odszkodowania za rozwiązanie stosunku pracy określonego w umowie o pracę z dnia 19 kwietnia 2017 r., dodatek F, sekcje 4–9” – przeczytałem powoli i wyraźnie.
Cisza była ogłuszająca – wręcz fizycznie ogłuszająca. Słyszałem jego oddech, ale nie wydobyłem z siebie ani jednego słowa.
W końcu przemówił, a jego głos był niewiele głośniejszy od szeptu.
„A co określa Dodatek F?”
„Minimum trzyletnie wynagrodzenie podstawowe plus wszystkie naliczone świadczenia” – odpowiedziałem spokojnie. „Natychmiastowe nabycie praw do wszystkich akcji i premii za wyniki, zgodnie z pierwotnymi warunkami umowy”.
„W przypadku niezamierzonego zwolnienia bez udokumentowanego uzasadnienia”.
Więcej ciszy.
Potem usłyszałem, jak rozmawia z kimś innym, jego głos był stłumiony, jakby zasłaniał słuchawkę.
„Włączyła to do komunikatu. Tak, cały pakiet separacyjny. Nie wiem, jak to nie zostało wykryte”.
Gdy wrócił na linię, jego głos był starannie kontrolowany – ten rodzaj kontroli, jaki daje ledwo powstrzymywana panika.
„Pani Rhodes, wydaje się, że istnieje pewne zamieszanie dotyczące dokumentów. Chcielibyśmy umówić się na spotkanie, aby omówić tę sytuację”.
„Z mojej strony nie ma żadnych wątpliwości” – odpowiedziałem uprzejmie. „Podpisałem dokładnie to, co dostarczył mi wasz dział kadr. Umowę o zachowaniu poufności, którą zwróciłem sześć miesięcy temu podczas przeglądu umowy. Pełne zwolnienie ze standardowego pakietu wypowiedzenia. Wszystko zostało prawidłowo zrealizowane i zaakceptowane przez Titan Strategic Solutions”.
Peton spróbował innego podejścia.
„Umowa o zachowaniu poufności, którą podpisałeś, nie jest wersją, którą rozpowszechniliśmy”.
„Zgadza się” – powiedziałem. „To wersja, którą przesłałem, a wasz dział kadr zaakceptował, włączając ją do moich oficjalnych akt osobowych”.
„To moja nadrzędna umowa o zachowaniu poufności, zgodnie z prawem umów stanowych. Państwa akceptacja mojej podpisanej wersji oznacza zgodę na te zmiany”.
„Pani Rhodes” – powiedział Peton podniesionym głosem, tracąc tym samym swoją ostrożną kontrolę – „pracownicy nie mogą jednostronnie modyfikować dokumentów firmy”.
„Tak się dzieje, gdy pracodawcy akceptują te modyfikacje bez weryfikacji” – odpowiedziałem. „Miałeś sześć miesięcy na odrzucenie mojej umowy o zachowaniu poufności. Nie zrobiłeś tego. Złożyłeś ją oficjalnie. Uznałeś ją za ważną. Teraz jest wiążąca”.
„Muszę skonsultować się z naszym zespołem ds. sporów pracowniczych i oddzwonić do ciebie” – powiedział szybko.
„Proszę bardzo” – powiedziałem. „Moja prawniczka, Helena Winters, będzie zarządzać całą dalszą komunikacją”.
„Powiedz Jordanowi Ellisowi, żeby jego zespół skontaktował się bezpośrednio z panią Winters.”
Rozłączyłem się.
Samuel wpatrywał się we mnie z drugiego końca stołu, trzymając widelec w powietrzu.
„Właśnie dzwonił do ciebie prawnik naszej firmy” – powiedział powoli.
„Ich główny radca prawny” – poprawiłem, biorąc kolejny łyk wina. „Wygląda na to, że właśnie odkrył, że są mi winni około 680 000 dolarów, a może nawet więcej, w zależności od wyceny alokacji akcji”.
Jego oczy znacznie się rozszerzyły.
„Jak to w ogóle możliwe?”
„Ponieważ moja umowa o pracę z 2017 roku zawiera zapis o pakiecie rozwodowym, o którym zapomnieli” – wyjaśniłem. „A kiedy mnie zwolnili bez udokumentowanego uzasadnienia, to właśnie go uruchomili”.
„Ale eleganckie jest to, że podpisane przeze mnie oświadczenie zawiera zapis akceptujący ten pakiet separacyjny. Zatem, zgodnie z własną dokumentacją, przyznają, że są mi to winni”.
Wyraz jego twarzy zmienił się z szoku w coś przypominającego podziw.
„To wspaniałe” – powiedział. „To absolutnie wspaniałe”.
„To planowanie strategiczne” – poprawiłem. „Przygotowywałem się do tego przez jedenaście tygodni”.
Zanim dokładnie wyjaśnię, jak działa ten mechanizm prawny, jeśli podoba Ci się ta historia o ukrytych postanowieniach umownych niszczących korporacyjną arogancję, kliknij przycisk subskrypcji już teraz, ponieważ regularnie publikujemy artykuły o sprawiedliwości w miejscu pracy. Nie przegap tego, co będzie dalej.
Mój telefon zadzwonił ponownie trzydzieści trzy minuty później. Inny numer.
„Isabella” – powiedziała Helena Winters, a w jej głosie słychać było ledwo tłumione podekscytowanie. „Właśnie otrzymałam bardzo interesującą wiadomość głosową od głównego radcy prawnego Titana, Douglasa Petona”.
„Najwyraźniej odkryli zmiany, które wprowadziłeś w umowie o zachowaniu poufności i odsyłacz w pełnym komunikacie. Są w kompletnej panice”.
„Doskonale” – powiedziałem. „Taki był plan”.
Ona się śmiała, naprawdę się śmiała.
„Isabello, to najbardziej elegancka pułapka prawna, jaką widziałem przez dziewiętnaście lat praktyki prawa pracy. Umieściłaś akceptację pakietu rozwodowego w dokumentach, które ich zdaniem chroniły”.
„Teraz nie mogą twierdzić, że nie zgodziłeś się na warunki rozwiązania umowy, nie przyznając jednocześnie, że te warunki obejmują wypłatę 680 000 dolarów. To piękne”.
„Kiedy się z nimi spotkamy?” zapytałem.
„Jutro o 15:00, jeśli będziesz miał czas” – powiedziała.
„Zwolniłem popołudniowy grafik w chwili, gdy zadzwonił Peton” – odpowiedziałem. „Jestem dostępny. Odbierzmy to, co mi są winni”.
„Doskonale” – powiedziała Helena. „Dziś wieczorem wyślę Petonowi oficjalne żądanie, w którym przedstawię nasze stanowisko”.
„Umowa o pracę z dnia 19 kwietnia 2017 r. pozostaje ważna i ma charakter nadrzędny. Aneks F określa warunki pakietu rozwodowego. Państwa podpis na zwolnieniu kompleksowym stanowi akceptację tych warunków w oparciu o dodane przez Państwa sformułowanie. Są oni zobowiązani umownie do zapłaty.”
„Jeśli odmówią, wniesiemy pozew o naruszenie umowy i dodamy do roszczeń bezprawne wypowiedzenie umowy, dyskryminację ze względu na wiek i naruszenie dobrej wiary. Szacunkowy werdykt ławy przysięgłych wyniesie od 1,1 do 1,8 miliona dolarów”.
„Ugodzą się” – powiedziała Helena. „Nie mają wyboru”.
Spotkanie odbyło się w biurze Heleny Winters w dzielnicy finansowej, na terenie neutralnym. Douglas Peton przybył z trzema współpracownikami, wszyscy sprawiali wrażenie, jakby spędzili noc na przeglądaniu dokumentów i uświadomieniu sobie, jak katastrofalnie zawiedli.
Diane Fletcher wyglądała na wyraźnie zakłopotaną. Carlos Hammond z działu kadr siedział w kącie, robiąc notatki, sprawiając wrażenie, jakby chciał być dosłownie gdziekolwiek indziej. Nikt nie wyglądał na zadowolonego z tej sytuacji.
Peton miał może pięćdziesiąt jeden lat, drogi garnitur, postawę kogoś przyzwyczajonego do wygrywania sporów sądowych. Ale dziś wyglądał na zestresowanego, wyczerpanego, jakby postarzał się o siedem lat z dnia na dzień.
„Pani Rhodes” – zaczął Peton, odkładając teczkę na stół konferencyjny. „Zapoznaliśmy się z dokumentami, które pani wczoraj podpisała. Wygląda na to, że istnieją znaczne rozbieżności między tym, co dostarczyliśmy, a tym, co pani wykonała”.
„Żadnych rozbieżności” – powiedziała gładko Helena, otwierając swoją teczkę. „Moja klientka podpisała dokładnie to, co dał jej wasz dział kadr”.
„Podpisana przez nią umowa o zachowaniu poufności to ta, którą przedłożyła podczas przeglądu umowy sześć miesięcy temu. Pełne oświadczenie to standardowy formularz z twojego pakietu wypowiedzenia. Mamy kopie wszystkiego, jeśli chcesz się z nimi zapoznać”.
Peton wyciągnął swój folder, ruch był ostry i precyzyjny.
„Umowa o zachowaniu poufności podpisana przez Isabellę nie jest wersją, którą rozesłaliśmy w czerwcu. Zawiera dodatkowe sformułowania i zmodyfikowane odniesienia do sekcji”.
„Zgadza się” – odpowiedziała spokojnie Helena. „Umowa o zachowaniu poufności, którą Isabella złożyła w trakcie cyklu weryfikacji, zawierała modyfikacje”.
„Twój dział kadr przyjął to, umieścił w jej teczce personalnej, uczynił z tego nadrzędną umowę o zachowaniu poufności i uczynił ją umową operacyjną regulującą jej zobowiązania do zachowania poufności. Jeśli miałeś zastrzeżenia do warunków, powinieneś był odrzucić jej podpis i zażądać od niej podpisania twojej wersji”.
„Nie zrobiłeś tego. Zgodnie z prawem umów stanowych, akceptacja zmodyfikowanego dokumentu oznacza zgodę na te modyfikacje”.
„Procedury dotyczące dokumentów korporacyjnych nie działają w ten sposób” – powiedział Peton podniesionym głosem. „Rozprowadzamy standardowy formularz. Pracownicy nie mogą go jednostronnie zmieniać”.
„Tak, kiedy pracodawca akceptuje zmiany” – powiedziała Helena, wciąż przyjemnym tonem, ale coraz bardziej stanowczym.
„Przyjrzyj się swojemu procesowi. Wysłałaś umowy o zachowaniu poufności do kadry kierowniczej, poprosiłaś ich o podpisanie i odesłanie w ciągu trzech tygodni. Isabella odesłała podpisany dokument w tym terminie”.
„Twój dział kadr przyjął go bez porównywania z oryginałem, złożył oficjalnie i traktował jako ważny przez sześć miesięcy”.
„Nie możesz twierdzić z mocą wsteczną, że dokument jest nieważny, bo go nie przeczytałeś uważnie. To zaniedbanie w zarządzaniu dokumentami, a nie oszukańcza modyfikacja”.
Peton zwrócił się do Diane z surowym wyrazem twarzy.
„Czy zapoznałeś się z jej umową o zachowaniu poufności, gdy ją składała?”
Diane wyglądała nieszczęśliwie, miała bladą twarz.
„Nie” – przyznała cicho. „Zakładaliśmy, że kadra kierownicza podpisze to, co im wysłaliśmy. Nie porównywaliśmy dokumentów zwrotnych z oryginałami. Po prostu je archiwizowaliśmy”.
Helena uśmiechnęła się lekko, kąciki jej ust lekko się poruszyły.
„To twój problem, nie Isabelli. Twój nieodpowiedni proces administracyjny doprowadził do zawarcia ważnej, wiążącej umowy na warunkach, których nie zamierzałeś, ale mimo to zaakceptowałeś”.
„A teraz omówmy kwestię całościowego wydania.”
Peton wyciągnął kolejny dokument, tym razem z żółtym podświetleniem odpowiedniego fragmentu.
„W komunikacie wyraźnie stwierdzono, że pani Rhodes zrzeka się wszelkich roszczeń wobec Titan Strategic Solutions”.
„Tak” – zgodziła się Helena. „W sekcji podpisu na stronie piątej, w podpunkcie trzecim, wyraźnie zaznaczono, że podpisanie umowy stanowi akceptację pakietu rozwodowego określonego w jej umowie o pracę z kwietnia 2017 roku”.
„Nie można mieć wszystkiego na raz, panie Peton. Albo cały dokument jest ważny, łącznie z akceptacją pakietu separacyjnego, albo cały dokument jest nieważny, łącznie ze zrzeczeniem się roszczeń. Proszę wybierać rozważnie.”
„Jaki pakiet separacyjny?” – zapytała Diane, wyglądając na autentycznie zdezorientowaną. „Nigdy nie proponowaliśmy jej odprawy”.
„Nie zaproponowałaś tego dobrowolnie” – powiedziała Helena. „Ale jej umowa o pracę tego wymaga”.
Wyciągnęła gruby dokument z zakładkami i podkreśleniami.
„19 kwietnia 2017 r., umowa o pracę na stanowisku Dyrektora Wykonawczego ds. Relacji z Klientami między Isabellą Rhodes a Titan Strategic Solutions. Jestem pewien, że ma ją Pan w swoich aktach. Proszę przejść do Dodatku F. Sekcje od czwartej do dziewiątej”.
Peton przewracał strony, zaciskając szczękę z każdą kolejną. Czytał w milczeniu. Jego twarz zmieniła się z zakłopotanej na przerażoną, a następnie na zaciśniętą szczękę w ciągu około pięćdziesięciu sekund.
„Ta umowa obowiązuje od siedmiu lat” – powiedział w końcu.
„Nadal obowiązuje” – odpowiedziała Helena. „Nigdy nie została zmieniona, nigdy nie została uchylona, nadal obowiązuje, nadal jest wiążąca dla obu stron”.
„W rozdziale czwartym określono, że w przypadku zwolnienia bez uzasadnionej przyczyny, pracownikowi przysługuje co najmniej trzyletnie wynagrodzenie zasadnicze”.
„Sekcja piąta określa natychmiastowe nabycie praw do wszystkich alokacji akcji, niezależnie od harmonogramu nabywania praw. Sekcja szósta wymaga wypłaty zaległych urlopów według aktualnej stawki wynagrodzenia”.
„Sekcja siódma dotyczy premii za wyniki, które zostały naliczone, ale jeszcze niewypłacone. Sekcja ósma dotyczy kontynuacji świadczeń zdrowotnych przez osiemnaście miesięcy”.
„W paragrafie dziewiątym określono, że przyjęcie pakietu rozwodowego stanowi pełne uregulowanie wszystkich roszczeń związanych z zatrudnieniem. Czy mam kontynuować?”
„Zwolniliśmy ją za złe zachowanie” – powiedziała Diane defensywnym tonem. „To udokumentowane uzasadnienie, prawda?”
„Naprawdę?” zapytała Helena, unosząc brwi.
„Prawo pracy wymaga, aby uzasadnienie było konkretne, obiektywne i udokumentowane za pomocą postępowych procedur dyscyplinarnych”.
„Kwestie nastawienia są niejasne i subiektywne. Gdzie są pisemne ostrzeżenia, plany poprawy wyników, udokumentowane incydenty z datami, godzinami i świadkami, próby korekty, możliwości poprawy?”
„Czy ma pani coś z tego, pani Fletcher?”
Diane zawahała się i spojrzała na Carlosa, który lekko pokręcił głową.
„Nie” – przyznała. „To była decyzja biznesowa. Jordan chciał zredukować zatrudnienie w dziale obsługi klienta”.
„W takim razie mamy do czynienia z rozwiązaniem umowy bez udokumentowanego uzasadnienia” – powiedziała Helena, co uruchomiło Dodatek F, który Isabella zaakceptowała, podpisując kompleksowe zwolnienie z dodanym przez siebie zapisem.
Peton spróbował innego podejścia i pochylił się do przodu.
„W umowie jest mowa o minimalnym trzyletnim okresie rekompensaty. Możemy argumentować, że to również maksimum”.
„Nie, nie możesz” – odpowiedziała natychmiast Helena. „Minimum oznacza dolną granicę, a nie górną granicę. Oznacza co najmniej trzy lata, a nie maksymalnie trzy lata”.
„Jeśli weźmiemy pod uwagę natychmiastowe nabycie praw do akcji, zaległe wynagrodzenie za urlop i premie za wyniki, całkowite należne wynagrodzenie będzie znacznie wyższe niż samo wynagrodzenie zasadnicze”.
„O czym rozmawiamy?” – zapytał Peton napiętym, opanowanym głosem.
Helena przesunęła po stole szczegółowy arkusz kalkulacyjny. Widziałem go już wcześniej, ale obserwowanie twarzy Petona, gdy go czytał, było satysfakcjonujące w sposób, którego się nie spodziewałem.
„Trzyletnie podstawowe wynagrodzenie w wysokości 145 000 dolarów rocznie daje 435 000 dolarów” – powiedziała Helena rzeczowym tonem.
„Alokacje akcji przyznane w latach 2017, 2019, 2021 i 2023. Wszystkie podlegają natychmiastowemu nabyciu zgodnie z sekcją piątą. Aktualna wycena: 162 000 USD”.
„Zgromadzony urlop: siedemdziesiąt jeden dni przy obecnej stawce dziennej: 39 800 dolarów”.
„Premia za wyniki za ten rok, naliczona, ale jeszcze nierozdysponowana według sekcji siódmej: 48 000 USD”.
„Razem: 684 800 USD plus odsetki ustawowe w wysokości 8% rocznie od daty rozwiązania umowy do dnia całkowitej spłaty”.
„Każdy dzień zwłoki zwiększa koszty.”
Szczęka Petona zacisnęła się tak mocno, że myślałem, że zęby mu pękną.
„Nie zapłacimy tyle.”
„To twoja prerogatywa” – powiedziała spokojnie Helena.
„Następnie jutro składamy pozew o naruszenie umowy. Do tego dodajemy bezprawne wypowiedzenie umowy, dyskryminację ze względu na wiek, biorąc pod uwagę systematyczną wymianę pracowników powyżej czterdziestu dwóch lat przez Jordana Ellisa, oraz naruszenie dorozumianej zasady dobrej wiary i uczciwego postępowania”.
„Będziemy domagać się zwrotu długu umownego w wysokości 684 800 dolarów, a także odszkodowania za dyskryminację i działanie w złej wierze, a także natychmiastowego przyznania Isabelli przyszłych alokacji akcji, opierając się na założeniu, że zwolnienie jej w celu uniknięcia tych alokacji stanowi naruszenie stosunku pracy, a także pokrycia kosztów prawnych”.
„Nasze szacunki wskazują, że werdykt ławy przysięgłych wyniesie od 1,1 do 1,8 miliona dolarów, plus rozgłos związany z rozprawą, w której publicznie rozpatrywane będą przypadki dyskryminacji ze względu na wiek wobec prezesa firmy”.
„Twój wybór, panie Peton.”
W pokoju zapadła cisza, całkowita cisza.
Diane spojrzała na Petona z przerażeniem. Carlos przestał pisać. Współpracownicy szeptali między sobą z napięciem. Wyraz twarzy Petona był napięty, opanowany, ale w jego oczach widziałem kalkulację.
Popełnili katastrofalne błędy. Wiedzieli o tym i walka z tym będzie kosztować więcej niż ugoda.
W końcu Peton powiedział, starając się zachować neutralny ton: „Musimy to przedyskutować wewnętrznie”.
„Nie spiesz się” – powiedziała Helena – „ale pamiętaj, że prawo stanowe wymaga wypłaty całego należnego wynagrodzenia w określonym terminie. Pakiet rozwodowy kwalifikuje się jako wynagrodzenie zgodnie z warunkami umowy”.
„Każdy dzień zwłoki wiąże się z karami. Radziłbym szybko się umówić.”
„Będziemy potrzebować tygodnia” – powiedział Peton, zbierając papiery.
„Masz siedemdziesiąt dwie godziny” – odpowiedziała Helena. „Potem złożymy pozew i sprawa stanie się publiczna. Jestem pewna, że Jordan Ellis z przyjemnością wytłumaczyłby twoim klientom i inwestorom, dlaczego został pozwany o dyskryminację ze względu na wiek i oszustwo kontraktowe”.
Peton zebrał papiery bez słowa, a jego współpracownicy starali się dotrzymać mu kroku. Diane i Carlos poszli za nimi, nie nawiązując z nikim kontaktu wzrokowego. Drzwi zamknęły się za nimi z cichym kliknięciem, które jakimś cudem wydawało się głośniejsze niż trzask.
Cztery dni później zadzwoniła Helena.
„Oferują 520 000 dolarów” – powiedziała. „Ostateczna oferta. Przyjmij ją albo wejdź na drogę sądową”.
„Niewystarczające” – odpowiedziałem natychmiast. „Ustaliliśmy 684 800 dolarów jako minimum umowne. W zamian za pełną kwotę plus natychmiastowe nabycie akcji z kolejnych dwóch lat. To daje łącznie 795 000 dolarów”.


Yo Make również polubił
Chleb Coca-Cola: Zaskakujący Przepis na Nietypowy Wypiek z Mąką i Orzeźwiającym Smakiem
Moja koleżanka z klasy pożyczyła 8000 dolarów i zniknęła. Trzy lata później przyjechała na mój ślub samochodem wartym milion dolarów. Ale to, co znalazłem w jej kopercie, sprawiło, że serce mi stanęło…
Pozostawienie włączonego światła w łazience podczas snu w hotelu może uratować życie
10 praktycznych pomysłów, jak dać starym prześcieradłom drugie życie i jednocześnie zaoszczędzić pieniądze w domu