Syn mojego prezesa podpisał umowy z trzema firmami z naszej listy firm, których nie należy prowadzić. „Przesadzasz” – uśmiechnął się, gdy go ostrzegłem. „Mój tata nigdy ci nie uwierzy!”. Odszedłem w milczeniu. 12 godzin później w naszym budynku pojawili się inspektorzy ds. zgodności z przepisami. Jego ojciec nazwał mnie wściekłym… – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Syn mojego prezesa podpisał umowy z trzema firmami z naszej listy firm, których nie należy prowadzić. „Przesadzasz” – uśmiechnął się, gdy go ostrzegłem. „Mój tata nigdy ci nie uwierzy!”. Odszedłem w milczeniu. 12 godzin później w naszym budynku pojawili się inspektorzy ds. zgodności z przepisami. Jego ojciec nazwał mnie wściekłym…

„Dzień dobry, Maple” – powiedziała Dana, nasza recepcjonistka, gdy przechodziłem przez hol. „Wszystko w porządku? Wyglądasz na zmęczonego”.

„Po prostu za długo siedziałam, oglądając serial” – odpowiedziałam z wyćwiczonym uśmiechem. „Nic, czego nie załatwiłaby kawa”.

Poranek przebiegł normalnie. Uczestniczyłem w dwóch spotkaniach, zapoznałem się z aktualizacjami dotyczącymi zgodności z przepisami z naszego europejskiego biura i całkowicie ominąłem salę konferencyjną. Podczas lunchu usiadłem z zespołem marketingowym i omówiłem plany na weekend, jakbym nie miał żadnych zmartwień poza ewentualnym deszczem w sobotę.

O 14:13 wszystko się zmieniło.

Zadzwonił mój telefon stacjonarny. To był Vince z ochrony.

„Klon, czy mógłbyś podejść do głównego wejścia? Jest tu kilka osób, które muszą z tobą porozmawiać zgodnie z regulaminem”.

Serce waliło mi jak młotem, ale starałam się mówić spokojnie. „Oczywiście. Zaraz zejdę”.

W holu stały cztery osoby w strojach biznesowych. Kobieta, która wystąpiła naprzód, przedstawiła się jako agentka Kira Lawson z Federalnego Wydziału Egzekwowania Prawa Handlowego.

„Prowadzimy dochodzenie w sprawie potencjalnie zakazanych relacji biznesowych” – powiedziała profesjonalnie neutralnym głosem. „Potrzebujemy dostępu do dokumentacji dotyczącej waszych międzynarodowych partnerstw, w szczególności tych dotyczących Daxton International, Fiorate Trading i Kelston Resources”.

Oczy Dany rozszerzyły się. Vince wyglądał na zdezorientowanego. Utrzymywałem ostrożny wyraz twarzy, pełen zaskoczenia i zaniepokojenia.

„Oczywiście” – powiedziałem. „Mogę w tym pomóc. Zadzwonię do naszego zespołu prawnego, żeby ci pomógł”.

Podczas oczekiwania na opinię prawną wyjaśniłem agentowi Lawsonowi swoją rolę.

Jestem specjalistą ds. zgodności z przepisami w partnerstwach międzynarodowych. Jeśli pojawią się pytania dotyczące tych firm, powinienem być zaangażowany w ich udzielanie.

Nasz główny radca prawny, Ellis, pojawił się zdenerwowany. Po krótkiej rozmowie z agentami zwrócił się do mnie.

„Maple, możesz wyciągnąć pliki, o które proszą? I gdzie jest Brent? Wygląda na to, że to partnerstwa, które wynegocjował”.

„Myślę, że całe popołudnie spędzi na spotkaniach” – powiedziałem – „ale mam dostęp do dokumentacji”.

Zaprowadziłem grupę do naszej sali konferencyjnej i zacząłem zbierać żądane pliki. Podczas gdy ja pracowałem, Ellis wyszedł na zewnątrz, żeby zadzwonić do prezesa. Widziałem go przez szklaną ścianę, a jego wyraz twarzy stawał się coraz bardziej zmartwiony.

Wieść rozeszła się błyskawicznie. Pracownicy szeptali na korytarzach. Dyrektorzy wychodzili z biur, zadając pytania, na które nikt nie potrafił odpowiedzieć.

O 15:26 Brent w końcu się pojawił.

Wszedł do sali konferencyjnej, a pewność siebie emanowała z każdego poru jego ciała.

„Jestem Brent Nelson, wiceprezes ds. partnerstw międzynarodowych” – oznajmił. „Rozumiem, że pojawiają się pytania dotyczące niektórych z naszych ostatnich umów”.

Agent Lawson wstał. „Panie Nelson, badamy potencjalne naruszenia federalnych ograniczeń handlowych w przypadku trzech firm, z którymi pańska firma najwyraźniej nawiązała relacje biznesowe”.

Uśmiech Brenta nie zmalał, ale zauważyłem, że na jego skroni pojawiła się pojedyncza kropla potu.

„Musi być jakieś nieporozumienie” – powiedział gładko. „Mamy rygorystyczne procedury przestrzegania przepisów”.

„Tak, mamy” – wtrąciłem cicho. „Właśnie dlatego wczoraj, podczas przeglądu kadry kierowniczej, wskazałem te partnerstwa”.

Brent gwałtownie obrócił głowę w moją stronę, a jego oczy się zwęziły.

Agent Lawson spojrzał między nami. „Zgłosiła pani obawy dotyczące tych partnerstw, panno Winters?”

„Tak” – potwierdziłem. „Te firmy figurują w rejestrze zastrzeżonym. Przedstawiłem te informacje na wczorajszym spotkaniu”.

„I jaki był wynik tej dyskusji?” zapytała.

Zanim zdążyłem odpowiedzieć, wtrącił się Brent. „Wciąż ocenialiśmy sytuację. Nie podjęliśmy jeszcze ostatecznych decyzji”.

„To nieprawda” – powiedziałem spokojnie. „Zbagatelizowałeś obawy i stwierdziłeś, że partnerstwa będą kontynuowane niezależnie od tego”.

Ellis wyglądał na przerażonego. Twarz Brenta poczerwieniała.

„Agencie Lawson” – kontynuowałem – „mam dokumentację potwierdzającą status tych firm objętych ograniczeniami. Mam również kopie umów partnerskich podpisanych w zeszłym tygodniu przez pana Nelsona”.

„Przesadzasz, Maple” – syknął Brent.

„Wykonuję swoją pracę” – odpowiedziałem, patrząc mu prosto w oczy – „tak jak próbowałem to robić wczoraj”.

Śledztwo trwało przez całe popołudnie. Agenci przesłuchiwali pracowników, gromadzili dokumenty i zabezpieczali zapisy elektroniczne. Na każde pytanie odpowiadałem zgodnie z prawdą, przedstawiając dowody zarówno na naruszenia, jak i na moje próby ich zapobieżenia.

O 18:00 zadzwonił mój telefon. Dzwonił Gregory Nelson z Dubaju.

„Co się, do cholery, dzieje?” – zapytał, a jego głos był ochrypły ze złości. „Dostaję telefony o agentach federalnych w naszych biurach”.

„Trwa śledztwo w sprawie partnerstwa z firmami o ograniczonym obrocie” – wyjaśniłem. „Dziś po południu przyjechał Wydział ds. Egzekwowania Przepisów Handlowych”.

„Skąd oni w ogóle wiedzieli o tych interesach?” – zapytał.

„Nie mogę powiedzieć na pewno” – odpowiedziałem ostrożnie. „Ale ktoś musiał zgłosić te naruszenia”.

„To byłeś ty?” zapytał bezpośrednio.

„Panie, najpierw zgłosiłem swoje obawy właściwymi kanałami. Wczoraj zgłosiłem to bezpośrednio Brentowi w obecności całego zespołu kierowniczego”.

W słuchawce zapadła cisza.

„A co powiedział mój syn?” – zapytał w końcu Gregory, a jego głos stał się teraz grobowo cichy.

Powtórzyłem dokładnie słowa Brenta ze spotkania, łącznie z jego komentarzem na temat Gregory’ego podpisywania czegokolwiek bez czytania.

Kolejna długa cisza.

„Wrócę następnym samolotem” – powiedział Gregory. „Do tego czasu pełna współpraca ze śledztwem. I, Maple, nie opuszczaj budynku. Chcę otrzymać pełne informacje zaraz po moim przylocie”.

Przez kolejne osiem godzin kontynuowano śledztwo. Większość pracowników została odesłana do domów, ale kluczowi pracownicy pozostali. Agenci utworzyli tymczasowe centrum dowodzenia w naszej największej sali konferencyjnej, gdzie przeglądali dokumentację partnerstwa, dane finansowe i historię komunikacji.

Brent na przemian emanował pewnością siebie i przyciszonymi telefonami z pustych biur. Za każdym razem, gdy mijaliśmy się na korytarzu, jego gniew się nasilał.

O 22:37 agent Lawson poprosił mnie o prywatną rozmowę.

„Pani Winters, przejrzeliśmy pani dokumentację dotyczącą przestrzegania przepisów. Są imponująco szczegółowe”.

„Dziękuję” – powiedziałem. „Poważnie podchodzę do swoich obowiązków”.

„To oczywiste”. Przyjrzała mi się uważnie. „Na podstawie naszego śledztwa wynika, że ​​byłeś jedyną osobą, która próbowała zapobiec tym naruszeniom”.

Pozostałem w milczeniu i czekałem.

„Badamy możliwość złagodzenia kar dla firmy, biorąc pod uwagę Pański udokumentowany sprzeciw wobec tych partnerstw” – kontynuowała – „jednak będziemy potrzebować Pańskiego dalszego współdziałania”.

„Oczywiście” – odpowiedziałem.

„Jest jeszcze coś” – dodała. „Same partnerstwa są problematyczne, ale odkryliśmy dowody na dodatkowe naruszenia – nieautoryzowany dostęp do bezpiecznych systemów, sfałszowane zatwierdzenia, próby przekupstwa”.

Zaparło mi dech w piersiach. Znalazła wszystko.

„Będę potrzebowała twojego formalnego oświadczenia w tej sprawie” – powiedziała – „szczególnie w odniesieniu do wszelkich ofert, jakie złożył ci pan Nelson”.

Powoli skinąłem głową. „Udzielę ci wszelkich potrzebnych informacji”.

O północy wstępne śledztwo dobiegło końca. Agenci odjechali z dziesiątkami akt i zapisów cyfrowych, zostawiając wstrząśniętych, zdrętwiałych pracowników i wstrząśniętego Brenta, który siedział teraz samotnie w biurze ojca, dzwoniąc za telefonem do prawników.

Zebrałem swoje rzeczy, przygotowując się do powrotu do domu. Mijając biuro prezesa, wyłonił się Brent, blokując mi drogę.

„Ty to zrobiłeś” – wyszeptał, a jego głos drżał z wściekłości. „Jakoś ci się to udało”.

Spojrzałem mu w oczy bez mrugnięcia okiem. „Ty to zrobiłeś, Brent. Po prostu cię nie powstrzymałem”.

„Kiedy mój ojciec wróci…”

„Twój ojciec zadzwonił do mnie bezpośrednio” – przerwałem. „On wie wszystko, łącznie z tym, co mówiłeś o nim na wczorajszym spotkaniu”.

Z jego twarzy odpłynęła cała krew.

„Mój tata mnie ochroni” – nalegał, ale w jego głosie zabrzmiało już poczucie pewności.

„Może” – przyznałem. „To jego decyzja”.

Gdy szedłem do windy, usłyszałem, jak mnie woła.

„Nie wygrasz tego. Słyszysz mnie, Maple? Jesteś tu nikim”.

Nie odpowiedziałem. Nie było mi to już potrzebne.

W ciszy mojego samochodu w końcu dopadło mnie zmęczenie. Zrobiłem to, co trzeba było zrobić – nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich, których byt zależał od legalnego działania naszej firmy. Nadchodzące dni miały być trudne, ale przynajmniej teraz prawda wyszła na jaw.

Mój telefon zawibrował, gdy przyszła wiadomość od nieznanego numeru.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Jak mogłem tego nie wiedzieć? Super, dzięki!

Trzymaj suszarkę do włosów około 5 cm od pierścienia wodnego. Przesuwaj suszarkę tam i z powrotem nad śladem, cały czas ...

Naturalny środek na pasożyty i infekcje dróg moczowych

1. Wzmacnia układ odpornościowy: Dzięki wysokiej zawartości witaminy C i przeciwutleniaczy tymianek pomaga wzmocnić siły obronne organizmu, zwalczając infekcje i ...

Sekretna Broń W Twojej Ogrodowej Apteczce: Jak Chronić Orchidee przed Bakteriami i Chorobami

Spryskaj rośliny tą mieszanką raz w tygodniu, szczególnie w okresie wilgotnym, kiedy orchidee są bardziej narażone na choroby. Pamiętaj, aby ...

Leave a Comment