Mama powoli skinęła głową.
Wyglądała na mniejszą, niż była, gdy weszła.
Nie dlatego, że była słaba.
Ponieważ iluzja w końcu pękła.
Wyszła dziesięć minut później.
Nie dlatego, że to my rozwiązaliśmy ten problem.
Ponieważ nie wiedziała, co jeszcze powiedzieć.
Tej nocy Audrey także przyszła do mojego biura.
Nie miała umówionego spotkania.
Tasha i tak do mnie zadzwoniła.
„Mówi, że to pilne” – powiedziała Tasha.
Wpatrywałem się w kalendarz.
Po piętnastu minutach zadzwonił do mnie klient.
Mogłem powiedzieć nie.
Jednak prowadzenie firmy wiąże się z koniecznością zrozumienia, kiedy bałagan może wylać się na działalność przedsiębiorstwa, jeśli nie podejmie się działań zapobiegawczych.
„Pięć minut” – powiedziałem do Tashi.
Audrey weszła z opuchniętymi oczami, a jej pierścionek odbijał światło niczym drobny zarzut.
Stała przed moim biurkiem.
„To prawda” – powiedziała drżącym głosem.
„Tak” – powiedziałem.
Rozejrzała się dookoła, a ja zobaczyłem, jak w jej głowie gorączkowo powtarzane są założenia, których się przez lata trzymała.
„Masz pracowników” – szepnęła.
„Tak” – powiedziałem.
„Ty… ty zarządzasz kontraktami” – powiedziała.
„Tak” – powiedziałem.
Audrey przełknęła ślinę.
„Myślałam, że po prostu… robisz jakieś przypadkowe projekty” – przyznała.
Nie zmiękłem.
„Myślałeś tak, jak mówiła ci mama” – powiedziałem.
Twarz Audrey się skrzywiła.
„Nie miałam tego na myśli” – wyszeptała.
„Mówiłeś poważnie” – powiedziałem. „Po prostu nie myślałeś, że to będzie cię kosztować”.
Audrey wzdrygnęła się.
„To niesprawiedliwe” – powiedziała.
Spojrzałem jej w oczy.
„To zupełnie sprawiedliwe” – powiedziałem.
Głos Audrey się podniósł.
„Garrett jest przerażony” – powiedziała. „Jego szef narzucił mu plan poprawy wyników. Jego wyniki…”
„To nie mój problem” – powiedziałem.
Audrey zaparło dech w piersiach.
„To ci się podoba” – oskarżyła.
Pokręciłem głową.
„Nie” – powiedziałem. „Szanuję siebie”.
Audrey patrzyła.
„Przepraszam” – wyszeptała.
Nie odpowiedziałem od razu.
Bo przeprosiny bez zmian to tylko panika przebrana za pokorę.
W końcu powiedziałem: „Jeśli chcesz mnie zrozumieć, przestań mówić i zacznij zadawać prawdziwe pytania”.
Oczy Audrey zabłysły.
„Co robisz?” zapytała cichym głosem.


Yo Make również polubił
Ciekawy test wizualny, który obiecuje ujawnić Twoją „najgorszą wadę” na podstawie pierwszego zwierzęcia, które zobaczysz
Ciasto „do smaku”, pieczone wielokrotnie i zawsze udane
Kiedy byłam w pracy, mama powiedziała: „Ten loft w centrum miasta należy teraz do całej rodziny”, a moja siostra i jej trójka dzieci już zaczęli się tam przenosić. Tego wieczoru sprawdziłam dane właścicieli w internecie. W dniu, w którym mieli się wprowadzić, zdążyłam już wymienić wszystkie zamki.
Domowe Jabłkowo-Marchewkowe Cudo: Sekret, Którego Nie Znajdziesz w Sklepie!