„Potrzebujemy tylko ludzi sukcesu” – powiedziała moja siostra o swoim przyjęciu zaręczynowym, a mama w pełni ją poparła. Nie kłóciłem się – zadzwoniłem do mojego dyrektora ds. zaopatrzenia. Chwilę później narzeczony mojej siostry otrzymał e-mail: „Pani Wallace rozwiązała z Państwa firmą roczny kontrakt na 2 miliony dolarów ze skutkiem natychmiastowym”. – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

„Potrzebujemy tylko ludzi sukcesu” – powiedziała moja siostra o swoim przyjęciu zaręczynowym, a mama w pełni ją poparła. Nie kłóciłem się – zadzwoniłem do mojego dyrektora ds. zaopatrzenia. Chwilę później narzeczony mojej siostry otrzymał e-mail: „Pani Wallace rozwiązała z Państwa firmą roczny kontrakt na 2 miliony dolarów ze skutkiem natychmiastowym”.

„Doskonale cię zrozumiałem. Wycofujesz mnie, bo wstydzisz się mojej kariery, a raczej jej braku, twoim zdaniem.”

„Wiedziałam, że cię to zaboli” – westchnęła Audrey. „Ale musisz spojrzeć na to z naszej perspektywy. Garrett tak ciężko pracuje, a to przyjęcie to jego szansa, żeby zabłysnąć. Nie możemy pozwolić, żeby cokolwiek to przyćmiło”.

Otworzyłem kontakty i znalazłem numer Jennifer.

Nie zrobiłem tego ze złością. Nie zrobiłem tego z uściskiem dłoni.

Zrobiłem to z takim samym spokojem, z jakim robiłem to, gdy linia produkcyjna klienta uległa awarii i wszyscy wokół krzyczeli.

„Muszę zadzwonić. Nie masz nic przeciwko?”

„Nie. Jesteśmy w trakcie…”

Już wybierałem numer.

Jennifer odebrała po drugim dzwonku.

„Kennedy, dzień dobry. Co słychać?”

„Chcę, żebyś rozwiązał nasze umowy z Morrison and Associates. Wszystkie trzy konta klientów. Ze skutkiem natychmiastowym.”

Cisza.

Jennifer nie była kobietą, która panikuje. Dlatego ją zatrudniłem. Kierowała zespołami zaopatrzenia w dwóch firmach, zanim do mnie dołączyła. Była osobą, która potrafiła spojrzeć na zły zapis w umowie jak na otwartą ranę.

Potem powiedziała: „Morrison and Associates… firma logistyczna? Kennedy, oni zajmują się optymalizacją frachtu dla naszych trzech największych klientów z branży produkcyjnej. To 2,1 miliona dolarów rocznej wartości kontraktu, którym zarządzają dla nas”.

„Jestem tego świadomy. Rozwiążcie umowy. Standardowy 30-dniowy okres wypowiedzenia, zgodnie z naszymi umowami. Zacznijcie szukać zastępczych dostawców już dziś”.

„Czy mogę zapytać dlaczego? Czy wystąpił jakiś problem z wydajnością, o którym nie wiem?”

„Osobisty konflikt interesów. Wyjaśnię później. Tylko wyślij mi dziś rano wypowiedzenia.”

„Jesteś tego pewien?”

„Całkowicie pewien.”

„Oni… Przygotuję teraz zawiadomienia i wyślę je w ciągu godziny. Mam ci wysłać kopię?”

„Tak. I Jennifer, upewnij się, że powiadomienie trafi bezpośrednio do Garretta Morrisona. To starszy menedżer ds. obsługi naszych kont.”

„Rozumiem. Coś jeszcze?”

„To wszystko. Dziękuję.”

Rozłączyłem się.

Audrey patrzyła na mnie z zakłopotaniem.

„O co chodziło?”

„Praca” – powiedziałam po prostu. „A na czym to skończyłam? A, tak. Wyjaśniałaś, dlaczego nie odniosłam wystarczającego sukcesu, żeby pójść na twoje przyjęcie zaręczynowe”.

„Kennedy, nie dramatyzuj. Tu nie chodzi o sukces. Tu chodzi o formę. Tu chodzi o…”

Mój telefon zawibrował. Wiadomość od Jennifer.

Powiadomienia o wypowiedzeniu umowy sporządzone i wysłane. Morrison and Associates otrzyma je w ciągu około 15 minut. Garrett Morrison jest wymieniony jako główny kontakt na wszystkich trzech kontach. Będzie on otrzymywał wiadomości e-mail bezpośrednio do niego.

Odpowiedziałem SMS-em.

Doskonale. Rozpocznij proces zmiany dostawcy. Chcę znaleźć alternatywy do końca tygodnia.

Jennifer odpowiedziała.

Już to robię. Dla porządku dodam, że będzie to kosztować Morrison and Associates około 40% ich obecnego portfela. Odczują to.

Wpisałam.

Jestem świadomy.

Audrey wciąż mówiła.

„A szef Garretta będzie tam. Pomyśleliśmy po prostu, że będzie łatwiej, jeśli nie będziemy musieli odpowiadać na pytania o członków rodziny, którzy nie do końca się zadomowili zawodowo. Rozumiesz, prawda?”

„Rozumiem, że uważasz mnie za nieudacznika” – powiedziałem. „Rozumiem, że się mnie wstydzisz. Rozumiem, że cenisz sobie zawodową reputację Garretta bardziej niż relację z siostrą”.

„To niesprawiedliwe.”

„Niesprawiedliwe jest wyciąganie wniosków na temat czyjejś kariery bez zadawania pytań. Niesprawiedliwe jest wykluczanie rodziny z ważnych wydarzeń, ponieważ nie spełnia ona kryteriów sukcesu”.

„Niesprawiedliwe jest ocenianie wartości kogoś na podstawie postrzegania jego statusu zawodowego”.

Telefon Audrey zawibrował, a potem zawibrował ponownie i ponownie. Spojrzała na niego, marszcząc brwi.

„To Garrett. Dzwoni.”

„Prawdopodobnie powinieneś odpowiedzieć.”

Przyjęła połączenie.

Hej kochanie, nadal jestem z Kennedym. Mogę do ciebie oddzwonić?

„Co? Zwolnij. Nie mogę…”

„Jaki kontrakt? O czym ty mówisz?”

Wypiłem łyk kawy i czekałem.

„Wallace Strategic Solutions” – powtórzyła Audrey, patrząc mi w oczy przez stół. „A co z nimi?”

„Co zamknęli? Wszystkie trzy konta.”

„Ale to… Garrett, to twój największy klient. To 40% twojej książki.”

„Jak oni mogą po prostu…”

Słuchała, a jej twarz robiła się coraz bledsza.

„Wchodzi w życie natychmiast.”

„Ale musiało dojść do jakiegoś błędu. Nie mogą po prostu anulować kontraktów na 2 miliony dolarów bez powodu”.

„Musi być…”

“Co masz na myśli?”

„W ogłoszeniu jest mowa o konflikcie interesów. Jakim konflikcie?”

Patrzyłem, jak to przetwarza. Patrzyłem, jak elementy układanki wskakują na swoje miejsce. Patrzyłem, jak jej oczy się rozszerzają, gdy patrzy na ekran telefonu, potem na mnie, a potem z powrotem na telefon.

„Garrett, muszę do ciebie oddzwonić” – powiedziała cicho. „Tak, na pewno. Zadzwonię za pięć minut”.

Rozłączyła się i spojrzała na mnie.

„Wallace Strategic Solutions. To twoja firma”.

„To moja firma” – potwierdziłem.

„Założona pięć lat temu. Specjalizujemy się w zaopatrzeniu i optymalizacji łańcucha dostaw dla średniej wielkości producentów. Roczne przychody w ubiegłym roku wyniosły 11,7 miliona dolarów, a w tym roku prognozujemy ich wzrost do 14 milionów dolarów”.

„Zarządzamy w imieniu naszych klientów kontraktami z dostawcami o wartości 180 milionów dolarów”.

„Jesteś właścicielem Wallace Strategic Solutions” – powtórzyła otępiale.

„Jestem jego właścicielem. Zbudowałem go. I nim zarządzam.”

„Morrison and Associates jest jednym z naszych dostawców od 18 miesięcy. Wykonali dla nas świetną pracę, zarządzając optymalizacją frachtu dla trzech naszych klientów”.

„Wartość rocznego kontraktu wynosi 2,1 miliona dolarów”.

Audrey szepnęła: „Mówiłeś, że byli jednym z twoich dostawców. Czas przeszły”.

„Tak. Około dziesięć minut temu rozwiązaliśmy wszystkie trzy umowy. Standardowy 30-dniowy okres wypowiedzenia. W ciągu najbliższego miesiąca przejdziemy na alternatywnych dostawców”.

Gardło Audrey zadziałało.

„Z powodu przyjęcia zaręczynowego.”

„Bo uznałeś, że moja kariera nie jest wystarczająco udana, żebym miał styczność z siecią kontaktów zawodowych twojego narzeczonego”. Mój głos pozostał spokojny. „Po prostu zgadzam się z tą oceną i całkowicie rezygnuję z tego skojarzenia zawodowego”.

Telefon Audrey znów dzwonił. Garrett.

Odrzuciła połączenie.

„Kennedy, nie możesz tego zrobić. Garrett powiedział, że Morrison and Associates czerpie 40% przychodów z twoich kontraktów. To zrujnuje jego wyniki. Szef będzie go obwiniał. Może stracić awans, a może nawet pracę”.

„To przykre” – powiedziałem. „Ale muszę działać w najlepszym interesie mojej firmy”.

„Kontynuuję współpracę z dostawcą, którego starszy menedżer ds. obsługi klienta ma zostać moim szwagrem, podczas gdy rodzina tego szwagra dała mi jasno do zrozumienia, że ​​wstydzi się mojego statusu zawodowego”.

„To konflikt interesów, którego nie mogę ignorować”.

„To zemsta” – warknęła Audrey, a jej głos się załamał. „Karzesz Garretta, bo wycofałam twoje zaproszenie”.

„Chronię swoją firmę przed konfliktem interesów”. Spojrzałem jej w oczy. „Jeśli perspektywy zawodowe twojego narzeczonego ucierpiały, bo właśnie stracił ważnego klienta… cóż, to po prostu biznes”.

„Jestem pewien, że rozumiesz. W końcu rozumiesz, że reputacja zawodowa ma znaczenie. Że wygląd jest ważny. Że czasami osobiste relacje muszą zejść na dalszy plan w obliczu sukcesu zawodowego”.

Użyłem jej własnych słów i oboje o tym wiedzieliśmy.

„Proszę” – powiedziała Audrey, a w jej oczach pojawiły się łzy. „Proszę, nie rób tego. Garrett tak ciężko pracował. Ten awans znaczy dla niego wszystko”.

„Jeśli straci te konta” – wyszeptała, jakby powiedzenie tego dwa razy mogło sprawić, że stanie się to mniej realne.

„Jeśli straci te konta” – powiedziałem – „nauczy się czegoś ważnego, żeby nie pozwalać członkom rodziny podejmować decyzji biznesowych w oparciu o niekompletne informacje”.

„Nauczy się weryfikować założenia, zanim zacznie działać. Dowie się, że nieudana szwagierka może w rzeczywistości kontrolować więcej interesów, niż mu się wydawało”.

Jej telefon zadzwonił ponownie.

Tym razem odpowiedziała.

„Garrett, wiem. Właśnie z nią rozmawiam. Po prostu… tak, to moja siostra.”

„Kennedy jest… właścicielką Wallace Strategic Solutions”.

Pauza.

„Nie, nie wiedziałem. Nikt nie wiedział. Nigdy nam nie powiedziała, że ​​wiedziała.”

„Tak, to zdecydowanie przez imprezę. Postaram się to naprawić. Daj mi tylko…”

Wstałam i wzięłam torbę.

„Powiedz Garrettowi, że decyzja jest ostateczna. Wysłaliśmy zawiadomienia o wypowiedzeniu umowy i już szukamy dostawców zastępczych”.

„Jeśli chce zrozumieć dlaczego, może poprosić swoją narzeczoną o wyjaśnienie, jak ocenia sukces zawodowy”.

„Kennedy, zaczekaj…”

„Za dwadzieścia minut mam spotkanie z nowym klientem” – powiedziałem. „Duża firma produkcyjna chce zoptymalizować cały swój łańcuch dostaw. Może być warta 3 miliony dolarów w opłatach za zarządzanie nowymi kontraktami”.

„Wiesz. Taki sukces zawodowy, który może być wart udziału w przyjęciu zaręczynowym”.

Wyszłam z kawiarni, zostawiając siostrę z telefonem, łzami i świadomością, że porażka rodziny, której się wstydziła, w dużej mierze przekreśliła perspektywy zawodowe jej narzeczonego.

Gdy dojeżdżałem do samochodu, zadzwonił mój telefon.

„Kennedy Marie Wallace, co ty zrobiłaś?”

Głos Audrey miał bliźniaczy głos w głosie naszej mamy. Tym razem to była mama.

„Audrey właśnie zadzwoniła do mnie w histerii. Mówi, że anulowałeś największe kontrakty Garretta, bo wycofała cię z imprezy. Powiedz mi, że to nieprawda”.

„To nieprawda” – powiedziałem spokojnie. „Nie anulowałem kontraktów Garretta, bo Audrey mnie odwołała”.

„Anulowałem umowy Wallace Strategic Solutions z Morrison and Associates, ponieważ dalsza współpraca z tą firmą stanowiłaby konflikt interesów”.

„To semantyka” – warknęła mama.

„To jest biznes.”

„Mamo, ty i Audrey doszłyście do wniosku, że nie odniosłem wystarczającego sukcesu, by pojawić się na profesjonalnym wydarzeniu networkingowym. Po prostu zgadzam się z twoją oceną i usuwam relację zawodową, która mogłaby sugerować co innego”.

„Jesteś małostkowy i mściwy. To rodzina”.

„Rodzina, która uznała, że ​​jestem powodem do wstydu. Rodzina, która podejmowała decyzje biznesowe – a konkretnie wykluczenie mnie z wydarzenia o charakterze biznesowym – w oparciu o założenia dotyczące mojej kariery”.

„W odpowiedzi podejmuję decyzję biznesową. Wydaje się to sprawiedliwe”.

„Garrett może przez to stracić pracę”.

„W takim razie powinien był zadać więcej pytań, zanim pozwolił narzeczonemu wycofać zaproszenie prezesa swojego największego klienta na rodzinne imprezy”. Nie podniosłam głosu. „W biznesie liczy się należyta staranność, mamo. To kosztowna lekcja tej zasady”.

Słyszałem jej oddech. Wyobrażałem sobie, jak próbuje znaleźć odpowiednie słowa, żeby to naprawić.

„Czego chcesz?” – zapytała w końcu. „Co będzie potrzebne, żeby to odwrócić?”

„Chcę, żeby moja rodzina przestała zakładać, że mi się nie udaje, bo moja kariera nie przypomina pracy Juliana w banku albo stanowiska Audrey w marketingu”.

„Chcę, żebyś przestał się mnie wstydzić i przestał zawracać sobie głowę tym, co właściwie robię”.

„Chcę, żeby mnie ceniono za to, kim jestem, a nie odrzucano za to, kim według ciebie nie jestem”.

„Damy radę” – powiedziała szybko mama. „Przeprosimy. Zaprosimy cię na imprezę. Cokolwiek zechcesz. Tylko przywróć umowy”.

„Umowy zostały rozwiązane” – powiedziałem. „Rozpocząłem już proces zmiany dostawcy”.

„Ta decyzja jest ostateczna, niezależnie od tego, czy zostanę zaproszona na przyjęcie zaręczynowe”.

„W takim razie to jest po prostu zemsta.”

„To są konsekwencje” – powiedziałem.

„Mamo, przez lata traktowaliście moją karierę jak żart. Jak coś, co trzeba ukryć albo wytłumaczyć”.

„Nigdy nie pytałeś, czym właściwie się zajmuję. Czy odnoszę sukcesy. Po prostu zakładałeś porażkę i działałeś zgodnie z nią”.

„Teraz dowiadujesz się, że twoje założenia były błędne i że te założenia mają swoją cenę”.

„Więc chcesz zniszczyć karierę Garretta, żeby udowodnić swoją rację”.

„Będę prowadził swój biznes według zdrowych zasad” – powiedziałem – „co oznacza unikanie konfliktów interesów z dostawcami, których rodziny uważają moją firmę za coś, czego należy się wstydzić”.

„Jeśli to wpłynie na karierę Garretta, to będzie to przykre”.

„Ale taki jest biznes.”

Mama milczała przez dłuższą chwilę.

„W takim razie zbudowałeś firmę wartą 12 milionów dolarów”.

„W tym roku osiągniemy 14 milionów dolarów, jeśli prognozy się sprawdzą” – powiedziałem. „I tak, naprawdę to zbudowałem. Pięć lat temu, zaczynając od dwóch klientów i z ogromną determinacją. Teraz obsługujemy 15 firm produkcyjnych w sześciu stanach”.

„Dlaczego nam nie powiedziałeś?”

„Bo za każdym razem, gdy próbowałem porozmawiać o mojej pracy, zmieniałeś temat lub udzielałeś rad, jak znaleźć prawdziwą pracę”.

„W końcu przestałem próbować cię przekonać i skupiłem się wyłącznie na rozwijaniu biznesu”.

„A teraz wykorzystujesz ten biznes, żeby skrzywdzić swoją rodzinę”.

„Nie, mamo. Chronię ten biznes przed rodziną, która nie dostrzegła jego wartości, dopóki nie dotknęło to jej osobiście”.

„Jest różnica.”

Rozłączyłem się zanim zdążyła odpowiedzieć.

Tego wieczoru Audrey napisała SMS-a.

Szef Garretta chce jutro spotkać się z nim. Panikują, że stracą konta Wallace. Proszę, przemyśl to jeszcze raz. Przepraszam, że pana nie zaprosiłem. Myliłem się we wszystkim.

Odpisałem.

„Przyjmuję twoje przeprosiny i nadal będziesz mile widziany w moim biurze, jeśli kiedykolwiek zechcesz dowiedzieć się, czym się właściwie zajmuję”.

„Ale decyzja biznesowa jest nadal aktualna. Potrzebuję dostawców, którym mogę zaufać, a nie mogę ufać firmie, której account manager wżeni się w rodzinę, która wstydzi się mojego sukcesu”.

Przyjęcie zaręczynowe odbyło się w sobotę.

Nie poszedłem, nie dlatego, że nie zostałem zaproszony, ale dlatego, że Audrey zadzwoniła i powiedziała, że ​​przełożyli spotkanie na czas nieokreślony. Szef Garretta zapisał go na program poprawy wyników po utracie kont Wallace.

Uroczystość nie wydawała się stosowna.

Zamiast tego, spędziłem sobotę na finalizacji umowy z tym nowym klientem z branży produkcyjnej. Roczne opłaty za zarządzanie kontraktem wyniosły 3,2 miliona dolarów. Dzięki temu nasze prognozowane przychody na ten rok wyniosły 15,8 miliona dolarów.

Okazuje się, że sukces nie wymaga widowni.

Wymaga to jedynie skupienia, determinacji i chęci odejścia od ludzi, którzy nie dostrzegają twojej wartości.

Nawet jeśli tymi ludźmi są członkowie rodziny.

Kiedyś myślałem, że najtrudniejszą częścią budowania firmy jest sama praca.

Czternastogodzinne dni pracy.

Klient zostaje zwolniony.

Miesiące, w których stan twojego konta jest niepewny, a ty mówisz sobie, że jeszcze jeden kontrakt wszystko ustabilizuje.

Późne wieczory w pokojach hotelowych, gdy przeglądasz tabelę dostawców, a twój wzrok co chwila wędruje w stronę zegara, bo wiesz, że musisz wstać o piątej.

Myliłem się.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Jajka w Sosie Musztardowym – Idealna Potrawa na Każdy Dzień

Przygotowanie sosu musztardowego: Na średnim ogniu rozpuść masło w małym rondlu. Jeśli chcesz, aby sos był bardziej kremowy, możesz dodać ...

Nałóż nawilżacz na ubrania i szyfony z wodą Javel i ciesz się sukcesem

Roztwór wlej do butelki z atomizerem. Odparuj mieszaninę na saszetki nawilżające. Pozostaw produkt na 1 godzinę. Umyj ubrania w swoim ...

Olejek z liści figowych: Starożytna receptura bogata w dobroczynne właściwości dla skóry i zdrowia

Liście posiekaj grubo i włóż do szklanego słoika. Zalej olejem roślinnym , aż liście będą całkowicie pokryte. Zamknij szczelnie słoik i odstaw na 30 ...

Leave a Comment