Wszedłem na drugie piętro i wyszedłem na zewnątrz.
Usiadłem na ławce na przystanku autobusowym. Było jeszcze wcześnie, może 9:30, ale słońce już grzało, jakby znieważyło całe miasto. Asfalt wyparował. Torba wbijała mi się w ramię, pasek wrzynał się w skórę. Wciąż trzymałem w ręku zmiętą elektroniczną kartę rejestracyjną, przypominającą, że nie jestem bezdomny, nie z ulicy… po prostu człowiekiem, który pojawił się zgodnie z planem.
Ale trudno mi było w to uwierzyć.
zobacz więcej na następnej stronie
Reklama
Yo Make również polubił
Kamień nazębny – domowy sposób z sodą i kurkumą, który naprawdę działa
Do czego tak naprawdę służą czarne kropki na lusterkach samochodowych?
Kruche Ciasto z Brzoskwiniami i Bezą: Idealne Połączenie Lekkości i Słodyczy 🍑🍰
Jak skutecznie usunąć osad wapienny z kranu prysznicowego i przywrócić mu blask