Teraz mieszkała w małym mieszkaniu z jedną sypialnią, pracowała na dwóch półetatach i powoli odbudowywała swoje życie.
I byłem z niej dumny.
Była niedziela po południu. Regina przyszła do mnie na lunch, tak jak robiła to co dwa tygodnie przez ostatnie trzy miesiące.
Te posiłki stały się dla nas obojga cenną tradycją.
Szansa na nawiązanie kontaktu bez intensywnych sesji terapeutycznych.
„Mamo, mogę ci coś powiedzieć?” zapytała Regina, kiedy razem zmywałyśmy naczynia po obiedzie.
„Oczywiście” – odpowiedziałem, choć wciąż odczuwałem lekki niepokój, ilekroć Regina chciała porozmawiać o czymś poważnym.
„Dużo myślałam o tym, co się stało” – zaczęła, starannie wycierając talerz, zanim go odłożyła. „I uświadomiłam sobie, że nigdy ci nie podziękowałam za to, że nie zadzwoniłeś tamtej nocy na policję”.
To oświadczenie mnie zaskoczyło.
„Regina—”
„Nie, daj mi dokończyć” – przerwała mu delikatnie. „Miałeś pełne prawo mnie zgłosić. To, co zrobiłam, było złe. Mogłam wpaść w poważne tarapaty”.
To była prawda.
Frank i Michael rozmawiali ze mną o tej możliwości na przestrzeni kilku tygodni po incydencie.
Prawnie rzecz biorąc, miałam mocne podstawy, żeby wnieść oskarżenie przeciwko Reginie i Edwardowi, ale nigdy poważnie nie brałam tej opcji pod uwagę.
„Jesteś moją córką” – powiedziałem po prostu.
„Tak, ale to nie usprawiedliwia tego, co zrobiłam” – odpowiedziała Regina. „A to, że dałeś mi szansę, żeby wszystko naprawić, żeby uzyskać pomoc, żeby stać się lepszym człowiekiem – to znaczy dla mnie wszystko”.
Poczułam, jak w moich oczach pojawiają się łzy.
Te chwile całkowitej szczerości i wrażliwości ze strony Reginy przypomniały mi, dlaczego warto było walczyć o nasz związek.
„Wiesz, co najbardziej pomogło mi na terapii?” kontynuowała Regina.
“Co?”
„Zdając sobie sprawę, że nigdy nie przestałaś mnie kochać. Nawet kiedy byłam dla ciebie okropna, nawet kiedy cię fizycznie raniłam, nigdy nie przestałaś być moją matką”.
Te słowa mnie kompletnie załamały.
Odstawiłam talerz, który myłam, i przytuliłam Reginę. Poczułam, jak lata bólu i straty w końcu zaczynają się goić.
„Nigdy nie mógłbym przestać cię kochać” – wyszeptałem do niej. „To nie znaczy, że zawsze będę tolerował szkodliwe zachowanie, ale miłość… to jest trwałe”.
Staliśmy tam, obejmując się, przez kilka minut, płacząc razem nad wszystkim, co straciliśmy i świętując to, co udało nam się odzyskać.
Gdy się od siebie oderwaliśmy, Regina spojrzała na mnie z wyrazem twarzy, którego nie widziałem od lat.
Prawdziwy pokój.
„Mamo, jest jeszcze coś, co chcę ci powiedzieć” – powiedziała.
“Co to jest?”
„Chcę, żebyś wiedział, że całkowicie zrozumiem, jeśli nigdy nie zdołasz mi całkowicie zaufać. Rozumiem, jeśli jakaś część ciebie zawsze będzie się zastanawiać, czy znów mógłbym cię skrzywdzić”.
Brutalna szczerość jej słów zrobiła na mnie wrażenie.
„Regina—”
„Nie, w porządku” – przerwała. „Bo ja też mam to samo pytanie. Ale wiem, że teraz mam narzędzia, żeby rozpoznawać, kiedy jestem manipulowana. Mam terapeutę, który pomaga mi w zdrowy sposób radzić sobie z emocjami i mam jasne granice tego, jakie zachowania będę tolerować u innych ludzi”.
To było dokładnie to, na co czekałem od miesięcy — nie puste obietnice, że to się nigdy więcej nie powtórzy, ale rzeczywisty dowód na to, że Regina zrozumiała, co poszło nie tak i podjęła konkretne kroki, aby zapobiec ponownemu wystąpieniu takiej sytuacji.
„Jest jeszcze coś” – kontynuowała Regina.
“Co?”
„Zaczęłam uczęszczać na spotkania grupy wsparcia dla ofiar przemocy domowej”.
To był pierwszy raz, kiedy Regina użyła tego określenia, opisując swój związek z Edwardem.
Przez miesiące nie mogła uwierzyć, że to, czego doświadczyła, można nazwać znęcaniem się.
„Co o tym myślisz?” zapytałem.
„Przerażona” – przyznała – „ale też pełna siły. Są tam inne kobiety, które przeszły przez podobne doświadczenia, a niektórym z nich udało się całkowicie odbudować swoje życie. To bardzo mi pomaga”.
Regina uśmiechnęła się po raz pierwszy w trakcie rozmowy.
„Właściwie myślałam o tym, żeby zostać w przyszłości animatorem grupy, po tym jak zakończę własną rekonwalescencję”.
Myśl, że Regina może wykorzystać swoje bolesne doświadczenia, aby pomóc innym ludziom, napełniła mnie dumą, której nie czułam od lat.
„Myślę, że byłabyś w tym świetna” – powiedziałem jej szczerze.
“Naprawdę?”
Naprawdę. Masz empatię. Przeżyłeś to doświadczenie. I wykonałeś ciężką pracę powrotu do zdrowia. To są dokładnie te cechy, które inni ludzie powinni w tobie dostrzec.
Regina uśmiechnęła się szerzej.
„Dziękuję, mamo. Twoje wsparcie znaczy dla mnie wszystko.”
Zakończyliśmy mycie naczyń w przyjemnej ciszy, każdy pogrążony w swoich myślach.
Kiedy skończyliśmy, usiedliśmy w salonie z filiżankami herbaty, tak jak robiliśmy to wiele razy w dzieciństwie.
„Mamo, czy mogę cię o coś zapytać osobiście?” – zapytała po chwili Regina.
“Oczywiście.”
„Ty i tata rozmawiacie więcej od czasu, gdy to wszystko się wydarzyło.”
Spodziewałem się takiego pytania.
Frank i ja rzeczywiście utrzymywaliśmy częstszy kontakt od czasu tego incydentu.
To on pomógł mi znaleźć terapeutę, towarzyszył mi podczas pierwszych sesji, ponieważ byłam zbyt zdenerwowana, by iść sama, i był dostępny, by porozmawiać w najtrudniejszych momentach rekonwalescencji.
„Tak” – przyznałam. „Rozmawialiśmy i to skomplikowane. Oboje bardzo się zmieniliśmy od rozwodu. Oboje dojrzeliśmy”.
Regina pokiwała głową zamyślona.
„Myślisz, że mógłbyś spróbować jeszcze raz?”
To pytanie mnie zaskoczyło.
Przez pięć lat myśl o pojednaniu z Frankiem była nie do pomyślenia.
Nasz rozwód był pełen goryczy, urazy i bolesnych słów.
Jednak ostatnie kilka miesięcy pokazało, że oboje znacznie dojrzeliśmy.
„Nie wiem” – odpowiedziałem szczerze. „Ale wiem, że po raz pierwszy od lat udało nam się zbudować prawdziwą przyjaźń”.
„Cieszę się, że to słyszę” – powiedziała Regina. „Zawsze byliście lepsi jako zespół”.
Miała rację.
Frank i ja byliśmy wspaniałymi rodzicami, nawet gdy nasze małżeństwo się rozpadło.


Yo Make również polubił
Utrzymuję się sama odkąd skończyłam 18 lat, nigdy nie wzięłam ani grosza od rodziców — pracowałam na nocną zmianę, opuszczałam wakacje i w końcu kupiłam swój pierwszy dom w wieku 25 lat. W dniu, w którym się wprowadziłam, mój tata stanął w drzwiach, wskazał na mnie i powiedział: „Ukradłeś przyszłość swojemu bratu”. Tydzień później obcy mężczyzna wręczył mi kopertę od prawnika moich rodziców, oskarżając mnie o „zniszczenie jego szans”. To, co wydarzyło się później, nadal mnie śmieszy za każdym razem, gdy o tym myślę.
10 Oznak, Że Twój Organizm Jest Pełen Pasożytów
Moja 50-letnia teściowa wyszła za mąż za mężczyznę o połowę młodszego… Tydzień później nie chcieli wyjść z pokoju. Kiedy w końcu weszłam, nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam…
Przyspiesz wzrost brwi naturalnie!