Po śmierci męża postanowiłam otworzyć jego stary sejf – a w środku było 500 000 dolarów w gotówce i plik dokumentów. Ale kiedy zobaczyłam trzecią rzecz, ogarnął mnie zimny, narastający strach… jak to możliwe? – Page 4 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Po śmierci męża postanowiłam otworzyć jego stary sejf – a w środku było 500 000 dolarów w gotówce i plik dokumentów. Ale kiedy zobaczyłam trzecią rzecz, ogarnął mnie zimny, narastający strach… jak to możliwe?

Dawid wyciągnął telefon.

„Prowadziłem dochodzenie. Victor Pines ma przeszłość. Firma doradztwa finansowego, dla której pracował, została zamknięta za oszustwo. Był badany, ale zarzuty zostały wycofane. Podejrzenie zastraszania świadków”.

Spojrzał w górę.

„Więc ma powiązania. Niebezpieczny. Dlatego musimy mu zapłacić… albo znajdziemy sposób.”

Dawid przewijał jeszcze raz.

„Każdy ma sekrety, mamo. Nawet szantażyści. Dowiemy się, co ukrywa Wiktor, i odwrócimy sytuację”.

“Jak?”

„Jeszcze nie wiem” – przyznał David. „Ale mam trzy tygodnie, żeby to rozgryźć”.

Spojrzał na mnie.

„Muszę wiedzieć wszystko. Nie tylko o Robercie Kellermanie. Wszystko. Co dokładnie tata robił dla tych ludzi? Na czym polegała operacja prania pieniędzy? Kto jeszcze był w to zamieszany?”

Więc opowiedziałem mu wszystko.

Jak Harold został zwerbowany na początku lat 80. przez ludzi, którzy potrzebowali kogoś, kto sprawi, że brudne pieniądze będą wyglądać na czyste. Jak przelewał fundusze przez fałszywe konta, firmy-słupy.

Jak stał się chciwy i zaczął ściągać skąpe pieniądze.

Dlatego Robert przyjechał do chaty.

Aby ukarać Harolda.

Aby wysłać wiadomość.

A Victor dostrzegł szansę.

„Od tamtej pory cały czas nas doi” – dokończyłem.

Dawid przez chwilę milczał.

„A co z pozostałymi nazwiskami w dokumentach taty?” – zapytał. „Sarah Chen. Były też inne”.

„Nie wiem, kim oni byli” – powiedziałem. „Może byli jak Victor. Może wszyscy byli wspólnikami”.

“Może.”

Jego oczy rozbłysły.

„Może któryś z nich ma urazę do Victora”.

„To niebezpieczna gra.”

„Już gramy w niebezpieczną grę”.

Dawid wstał pełen energii.

„Jutro znowu przejrzę wszystkie papiery taty. Każdy dokument. Każde nazwisko. Musi być coś, co możemy wykorzystać”.

Zawahał się.

„A jeśli nie ma…”

“Co?”

„Jeszcze nie wiem. Ale mamo… musisz mi coś obiecać. Koniec z sekretami. Koniec z kłamstwami. Jeśli mamy przez to przejść, zrobimy to razem. Naprawdę.”

Skinąłem głową.

„Obiecuję.”

„I nikomu nie robimy krzywdy” – powiedział David. „Cokolwiek robimy, nie stajemy się tacy jak oni. Jak Victor”.

Skinąłem głową, choć nie byłem pewien, czy mogę dotrzymać tej obietnicy.

Jak daleko posunę się, żeby chronić swojego syna?

Aby chronić to, co pozostało z naszej rodziny?

Następnego ranka, zanim się obudziłam, David był już w gabinecie Harolda.

Znalazłem go otoczonego papierami, z otwartym laptopem i robiącym notatki.

„Znalazłem coś” – powiedział, nie podnosząc wzroku. „Sarah Chen… to nie tylko imię. To była żona Victora. Rozwiedli się w 1998 roku. Według publicznych dokumentów, paskudne rozstanie. Pozwała go o połowę majątku”.

„Jak nam to pomoże?”

„Bo gdyby go pozwała, wiedziałaby o jego pieniądzach. A skoro wie o jego pieniądzach, może wiedzieć, skąd się wzięły”.

Dawid spojrzał na mnie.

„Może wiedzieć o szantażu. Może nawet mieć dowód”.

„Dlaczego miałaby nam pomóc?”

„Ponieważ ona go nienawidzi.”

David kliknął artykuł.

„A ponieważ od lat próbuje udowodnić, że dopuścił się oszustwa”.

„Wiktor powiedział, że ma zabezpieczenia” – wyszeptałem. „Wyłączniki bezpieczeństwa”.

„Mógł blefować” – powiedział David – „albo Sarah mogła wiedzieć, gdzie oni są”.

Zamknął laptopa.

„To mało prawdopodobne, ale zawsze coś.”

„Jak w ogóle ją znajdziemy?”

„Już to zrobiłem.”

Sprawdził godzinę.

„Mieszka w Bostonie. Dwie godziny drogi stąd. Moglibyśmy tam być do południa.”

Pomyślałem o groźbie Victora.

Trzy tygodnie do następnej płatności.

Trzy tygodnie na znalezienie wyjścia.

Albo patrzeć, jak mój syn przepuszcza wszystkie oszczędności, żeby spłacić szantażystę.

„A co jeśli ona nie pomoże?” – zapytałem.

„W takim razie znajdziemy inne rozwiązanie”. Głos Davida był spokojny. „Ale mamo, musimy spróbować, bo alternatywą jest pozwolić Victorowi wygrać”.

Spojrzał na mnie.

„A ja nie jestem na to gotowy”.

Spojrzałem na mojego syna – zdeterminowanego, złego, ale wciąż obecnego.

Nadal walczysz o mnie, mimo że znasz prawdę.

„Dobrze” – powiedziałem. „Jedźmy do Bostonu”.

Sarah Chen mieszkała w skromnej kamienicy w Cambridge.

Zaparkowaliśmy po drugiej stronie ulicy i na chwilę posiedzieliśmy w samochodzie, zbierając odwagę.

„Pozwól mi mówić” – powiedział David. „Jeśli zna Victora, będzie podejrzliwa”.

Po drugim zapukaniu do drzwi otworzyła kobieta.

Połowa lat sześćdziesiątych.

Elegancja w prostym wydaniu.

Bystre oczy, które natychmiast nas oceniły.

„Sarah Chen?” zapytał David.

„Kto pyta?”

„Nazywam się David Flynn. To moja mama, Margaret. Musimy z tobą porozmawiać o Victorze Pinesie”.

Jej wyraz twarzy stwardniał.

„Nie mam nic do powiedzenia na temat tego człowieka.”

„Proszę” – powiedziałem. „On nas szantażuje. Myślimy, że mógłbyś pomóc”.

Coś błysnęło w jej oczach.

“Proszę wejść.”

Wnętrze było schludne, wypełnione książkami i dziełami sztuki.

Sarah gestem wskazała nam drogę do salonu, a sama usiadła naprzeciwko nas ze skrzyżowanymi ramionami.

„Wiktor kogoś szantażuje” – powiedziała. „To nic zaskakującego”.

Jej głos był gorzki.

„Co on na ciebie ma?”

David i ja wymieniliśmy spojrzenia.

„To skomplikowane” – powiedział David.

„Zawsze tak jest z Victorem.”

Sarah pochyliła się do przodu.

„Ale jeśli chcesz mojej pomocy, potrzebuję prawdy. Całej prawdy.”

Więc jej powiedziałem.

O Haroldzie.

O Robercie Kellermanie.

Około czterdziestu lat spłat.

Kiedy skończyłem, Sarah milczała przez dłuższą chwilę.

„Robert Kellerman” – powiedziała w końcu. „Pamiętam to nazwisko. Victor wspomniał o nim kiedyś, lata temu, kiedy był pijany. Powiedział, że Robert był jego wspólnikiem – że zniknął z pieniędzmi”.

Spojrzała na mnie.

„Ale on nie zniknął, prawda?”

„Nie” – powiedziałem.

„A Victor od tamtej pory ciągle cię upuszcza.”

Sarah wstała i zaczęła chodzić tam i z powrotem.

„To dokładnie jego styl. Znajdź czyjąś słabość i wykorzystaj ją na zawsze”.

Odwróciła się w naszą stronę.

„Spędziłam piętnaście lat w związku małżeńskim z tym mężczyzną. Piętnaście lat obserwowałam, jak manipuluje, wymusza, niszczy ludzi. Kiedy w końcu odeszłam, próbowałam go zdemaskować. Ale był zbyt ostrożny. Zbyt mądry”.

„Czy wiesz o jego zabezpieczeniach?” zapytał David.

„Twierdzi, że ma dowody gotowe do ujawnienia, gdyby coś mu się stało”.

Sarah uśmiechnęła się zimno.

„Mówił ci o tym. O przełącznikach umarlaka.”

Podeszła do biurka i wyciągnęła teczkę.

„Powiedział mi to samo podczas naszego rozwodu. Groził, że ujawni informacje o mojej rodzinie, jeśli będę nalegać na więcej pieniędzy”.

Otworzyła folder.

„Więc zatrudniłem detektywów. Bardzo dobrych. Zajęło im to dwa lata, ale znaleźli jego polisy ubezpieczeniowe”.

Rozłożyła zdjęcia na stoliku kawowym.

Jednostki magazynowe.

Skrytki depozytowe.

Kancelaria prawna.

Trzy lokalizacje.

„Jeden w Hartford. Jeden w Nowym Jorku. Jeden w Providence” – powiedziała Sarah. „We wszystkich trzech trzyma dowody”.

Wskazała na kancelarię prawną.

„To jest klucz. Jego prawnik ma polecenie ujawnienia wszystkiego, jeśli Victor umrze lub zniknie.”

„Ale tu pojawia się pewien problem” – dodała.

„Prawnik nie wie, co jest w zapieczętowanej kopercie. Victor był podejrzliwy, że ktoś wie za dużo. Więc jeśli dostaniemy kopertę…”

„Jeśli zdobędziemy wszystkie trzy skrytki”, powiedział David, „zneutralizujemy go”.

Sarah skinęła głową.

„Ale jest problem. Magazyny mają zamki biometryczne – odcisk palca i skan siatkówki. Tylko Victor ma do nich dostęp.”

Serce mi się ścisnęło.

„W takim razie jest to niemożliwe”.

„Nie niemożliwe” – powiedziała Sarah. „Trudne”.

Spojrzała na mnie uważnie.

„Mogę ci pomóc. Mam klucze do mieszkania w Providence. Dorobiłem je podczas rozwodu, zanim wymienił zamki. I znam kogoś, kto potrafi ominąć system biometryczny w Hartford”.

Dawid pochylił się do przodu.

„A co z kancelarią adwokacką w Nowym Jorku?”

„Trudniejsze” – powiedziała Sarah. „Ale da się to zrobić”.

„Dlaczego miałbyś nam pomóc?” – zapytałem.

„Czego chcesz?”

Głos Sary stał się lodowaty.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Chiropraktyk dzieli się 3 ćwiczeniami, które pomagają wyeliminować garb na plecach, wyprostować postawę ciała i złagodzić ból szyi.

wiczenie 3: Aktywuj cały łańcuch posturalny za pomocą „YWLT” Cel  : poprawa ogólnej postawy ciała i wzmocnienie zapomnianych mięśni. W tej ...

Przepis na puszyste naleśniki Silver Dollar

Krok 1: W dużej misce wymieszaj mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i sól. Ubijaj, aż składniki będą dobrze ...

Naleśnik ziemniaczano-mięsny: pyszne danie dla całej rodziny!

Ugotuj ziemniaki. Obierz i pokrój w plasterki. Podsmaż czosnek i cebulę na oliwie z oliwek. Dodaj mięso mielone, dopraw solą ...

Sos, Który Zawładnął Naszymi Obiadami: Wprowadź Nowy Ulubiony Przysmak w Twoim Domu!

Czy ten sos będzie dobry do dań z grilla? Tak, sos idealnie nadaje się jako dodatek do mięs z grilla, ...

Leave a Comment