Myślałam, że czekam tylko na rutynową wizytę – aż przerażona nastolatka nazwała mnie „mamo”, a jej „ojciec” wszedł, jakby był właścicielem tego miejsca – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Myślałam, że czekam tylko na rutynową wizytę – aż przerażona nastolatka nazwała mnie „mamo”, a jej „ojciec” wszedł, jakby był właścicielem tego miejsca

Zadawał kolejne pytania o tabletki nasenne i reakcję alergiczną. Madison wyjaśniła, że ​​brali tabletki każdej nocy, żeby nie sprawiały problemów. Była uczulona na coś, co się w nich znajdowało. Dziś rano zatkało jej się gardło i Pablo musiał zabrać ją do szpitala. Podała im fałszywe nazwisko. Kiedy mnie zobaczyła, zaryzykowała i powiedziała, że ​​jestem jej mamą. Detektyw Santos skinął głową i zapisał kolejne notatki. Zapytał o karę w piwnicy. Madison ponownie podciągnęła rękaw i pokazała ciemny siniak.

„Zamknął mnie tam na trzy dni w zeszłym tygodniu, bo próbowałem dodzwonić się do mojego pracownika socjalnego. Bez jedzenia, bez łazienki – tylko ciemność”.

Jej głos się załamał. Santos odłożył długopis. Powiedział, że musi wykonać kilka telefonów i że zaraz wróci. Wyszedł z pokoju.

Madison zaczęła płakać. Naprawdę płakać – ramiona jej drżały, łzy spływały po twarzy. Trzymałem ją za rękę i powiedziałem, że jest już bezpieczna. Powtarzała, że ​​jej przykro. Że mnie w to wmieszała. Że zrujnowała mi życie. Rozumiała, że ​​chcę odejść, skoro wiedziałem, że to mój własny brat. Mocniej ścisnąłem jej dłoń. Powiedziałem jej, że nie ma za co przepraszać. To Pablo powinien przepraszać. Ona niczego nie zepsuła. Są rzeczy ważniejsze niż rodzina. Spojrzała na mnie czerwonymi oczami i zapytała, czy naprawdę tak myślę.

„Tak” – powiedziałem. „Nigdzie się nie wybieram”.

Madison spojrzała na mnie czerwonymi, opuchniętymi oczami. Cała jej twarz była mokra. Otarła nos grzbietem dłoni i próbowała opanować drżenie. Ścisnąłem jej palce mocniej i powiedziałem, że Pablo przestał być moim bratem, gdy tylko dowiedziałem się, co robi dzieciom. Wciągnęła głęboko powietrze, a jej oczy rozszerzyły się jeszcze bardziej.

„Rodzina nic nie znaczy, gdy ktoś w ten sposób krzywdzi dzieci”.

Szybko skinęła głową, a po jej twarzy spłynęły kolejne łzy, ale te wyglądały inaczej – jakby mi uwierzyła. Jej ramiona rozluźniły się odrobinę i oparła się o moje ramię. Czułem, jak jej oddech zwalnia z panicznego sapnięcia do czegoś bliższego normalności.

Drzwi się otworzyły i detektyw Santos wrócił z teczką. Usiadł naprzeciwko nas, z poważną, ale nie złą miną.

„Właśnie rozmawiałem przez telefon z policjantami z patrolu” – powiedział. „Jadą właśnie do domu Pabla, żeby sprawdzić, co z pozostałymi dziewczynami”.

Całe ciało Madison szarpnęło się do przodu. Na jej twarzy pojawił się wyraz strachu, który ustąpił miejsca nadziei zmieszanej z przerażeniem.

„Czy oni naprawdę tam teraz jadą?” – zapytała.

Santos skinął głową.

„Powinni dotrzeć za około piętnaście minut.”

Madison zakryła usta obiema dłońmi. Znów zaczęła płakać, ale jednocześnie trochę się śmiać. Potem jej twarz poszarzała i chwyciła mnie za rękę tak mocno, że aż zabolało.

„Pewnie teraz zostaną ukarani z mojego powodu” – wyszeptała.

Powiedziałem jej, że to nie jej wina, ale ona tylko pokręciła głową. Pablo powiedział im dziś rano, że jeśli ucieknie, wszyscy za to zapłacą.

Średni

Santos pochylił się i powiedział, że funkcjonariusze sprawdzą, czy ktoś został ranny i wszystko udokumentują. Madison skinęła głową, ale wyglądała na chorą. Minęły dwie godziny, podczas których siedzieliśmy w tym pokoju. Santos przyniósł nam kanapki, ale Madison prawie nie tknęła swojej. Wciąż wpatrywała się w drzwi, czekając na wieści.

Wyciągnęłam telefon i przeglądałam kontakty, aż znalazłam numer Owena. Mój były mąż i ja nie rozmawialiśmy od jakichś trzech miesięcy. Napisałam wiadomość z pytaniem, czy zna jeszcze jakichś prawników zajmujących się sprawami handlu ludźmi. Nacisnęłam „Wyślij”, zanim zdążyłam się nad tym zastanowić. Telefon zadzwonił trzydzieści sekund później. Usłyszałam głos Owena, pytającego, co się do cholery dzieje. Opowiedziałam mu w skrócie o Madison, Pablo i sześciu dziewczynach. Długo milczał. Potem powiedział, że właśnie do kogoś dzwoni i oddzwoni za dziesięć minut.

Madison patrzyła, jak odkładam telefon. Zapytała, kto to, a ja jej powiedziałam, że mój były mąż był prawnikiem, zanim zmienił zawód. Nadal miał kontakty z ludźmi, którzy zajmowali się tego typu pracą. Skinęła głową i wróciła do wpatrywania się w drzwi.

Dwadzieścia minut później mój telefon znowu zawibrował. Owen powiedział, że ma znajomą o imieniu Jaime, która specjalizuje się w sprawach dotyczących praw dziecka i jest gotowa przyjść na komisariat natychmiast. Poprosił o adres i powiedział, że też przyjedzie. Coś się rozluźniło w mojej piersi, gdy uświadomiłem sobie, że otrzymamy realną pomoc prawną.

Owen pojawił się czterdzieści minut później z kobietą, która wyglądała na jakieś pięćdziesiąt lat, miała krótkie siwe włosy i przenikliwe spojrzenie. Podeszła prosto do detektywa Santosa i wyciągnęła rękę.

„Mam na imię Jaime” – powiedziała. „Rozumiem, że nieletni potrzebuje pomocy prawnej”.

Santos uścisnęła jej dłoń i spojrzała na mnie. Skinęłam głową. Powiedziałam mu, że poprosiłam Owena, żeby przyprowadził kogoś, kto mógłby pomóc Madison. Jaime odsunęła krzesło i usiadła obok Madison. Zapytała Madison, czy nie ma nic przeciwko jej obecności, a Madison się zgodziła. Wtedy Jaime zaczęła zasypywać Santos pytaniami o opiekę ochronną i o to, gdzie Madison miała spędzić noc. Santos wyjaśniła, że ​​normalnie wróciłaby do rodziny zastępczej, ale biorąc pod uwagę okoliczności, wydawało się to skomplikowane. Twarz Jaime stwardniała.

„Skomplikowane to nie jest słowo, którego bym użyła” – powiedziała. „Pablo ma dostęp do wszystkich danych o miejscu pobytu w systemie. Potrafi znaleźć Madison, gdziekolwiek ją umieścisz. Potrzebujemy tymczasowego mieszkania, całkowicie poza oficjalnym systemem”.

Santos potarł twarz i powiedział, że będzie musiał w tej sprawie wykonać kilka telefonów. Zanim zdążył odebrać, zadzwonił telefon. Odebrał, a jego wyraz twarzy zmienił się, gdy słuchał. Zacisnął szczękę i zapisał coś w notatniku.

„Okej, dziękuję” – powiedział i się rozłączył.

Potem spojrzał na nas wszystkich i wiedziałem, że to złe wieści. Zanim jeszcze otworzył usta, powiedział, że funkcjonariusze właśnie opuścili dom Pabla. Wszystkie sześć dziewcząt było obecnych i potwierdzonych. Dom wyglądał normalnie i czysto. Dziewczynki powiedziały, że wszystko jest w porządku i nie wiedzą, o czym mówi Madison. Pablo współpracował i odpowiadał na każde pytanie. Madison wydała z siebie dźwięk, jakby ktoś uderzył ją w brzuch. Jej oddech stał się głośny i szybki. Wstała tak gwałtownie, że krzesło przewróciło się na drugą stronę.

„Nie, nie, nie” – powtarzała w kółko, wplatając dłonie we włosy.

Podskoczyłem i złapałem ją za ramiona. Trzęsła się tak mocno, że myślałem, że upadnie. Jaime ruszył szybko i złapał Madison za drugie ramię. Posadziliśmy ją z powrotem na krześle, a Jaime uklęknął przed nią. Madison nie mogła powstrzymać łaknienia.

„Każe im dokładnie ćwiczyć, co mają mówić, jeśli ktoś przyjdzie ich sprawdzić” – wykrztusiła. „Prawdopodobnie wysłał im SMS-a zaraz po wyjściu ze szpitala. Groził im. Boją się powiedzieć prawdę”.

Jej głos był złamany i rozpaczliwy. Jaime zapytał Santosa, czy funkcjonariusze zauważyli coś niepokojącego u dziewcząt. Santos spojrzał na swoje notatki i powiedział, że wyglądały na zdenerwowane, ale nic szczególnego. Nie było żadnych widocznych obrażeń ani oznak cierpienia. Pablo pokazał im swoją odznakę koordynatora ds. umieszczania i wszystkie dokumenty dotyczące rodziny zastępczej. Wszystko wyglądało legalnie i uczciwie. Dom był czysty i miał mnóstwo jedzenia. Każda dziewczynka miała swój własny pokój. Jaime odchyliła się do tyłu, z twarzą ściągniętą gniewem.

„To typowy przykład instytucjonalnego handlu ludźmi” – powiedziała. „Sprawca wykorzystuje swoją pozycję jako przykrywkę, a ofiary boją się mówić, bo ma pełną władzę”.

Coś gorącego narastało w mojej piersi. Ręce zaczęły mi się trząść, ale nie ze strachu.

„Pablo stworzył idealny system” – powiedziałem – „w którym nikt nie uwierzyłby dziewczynom, a nie jemu. Uprawnienia, papierkowa robota – on doskonale wie, jak sprawić, żeby wszystko wyglądało jak należy”.

Jaime skinęła głową. Powiedziała, że ​​widziała już takie przypadki. System chroni sprawcę, bo sam jest częścią systemu.

Santos zamknął teczkę i odchylił się do tyłu. Powiedział, że wierzy Madison. Wierzył, że coś jest nie tak w tym domu. Ale potrzebował więcej dowodów, zanim będzie mógł aresztować Pabla lub wyprowadzić dziewczyny. Same zeznania Madison nie wystarczyły, gdy pozostałe ofiary zaprzeczały wszystkiemu, a Pablo miał nieskazitelne kwalifikacje zawodowe. Potrzebował czegoś konkretnego, co wytrzymałoby w sądzie. Jaime zapytał, jakich dowodów szuka. Santos powiedział, że dokumentacji medycznej, dokumentacji finansowej, zeznań świadka spoza Madison, dowodów rzeczowych z domu – czegokolwiek, co potwierdzałoby wersję Madison, poza jej słowami przeciwko Pablowi.

Spojrzałem na Madison. Jej twarz była kompletnie blada. Wyglądała, jakby miała zaraz zwymiotować. Objąłem ją ramieniem i powiedziałem Santosowi, że zdobędziemy dla niego wszystkie potrzebne dowody. Pablo nie ujdzie mu to na sucho.

Owen odezwał się z kąta, w którym siedział cicho. Powiedział, że musimy natychmiast poddać Madison pełnemu badaniu lekarskiemu, aby udokumentować wszystko – nie tylko reakcję alergiczną, ale także wszelkie inne oznaki tego, co zrobił jej Pablo. Jaime skinęła głową i powiedziała, że ​​to mądre posunięcie, ponieważ stworzy to oficjalny ślad, którego Pablo nie będzie mógł podważyć. Wyjaśniła, że ​​dowody medyczne mogą ujawnić rzeczy, o których Madison nawet jeszcze nie wspomniała, ponieważ czasami ofiary nie zdają sobie sprawy, że pewne obrażenia lub objawy są powiązane z ich przemocą. Detektyw Santos zgodził się i powiedział, że może zorganizować pielęgniarkę sądową w innym szpitalu po drugiej stronie miasta, gdzie Pablo nie miał żadnych powiązań ani wpływów.

Madison wyglądała na przestraszoną, kiedy wspomnieli o innym szpitalu, ale ścisnęłam ją za rękę i powiedziałam, że to ważne. Potrzebowaliśmy dowodu, który wytrzyma w sądzie.

„Okej” – szepnęła.

W ciągu dwudziestu minut siedzieliśmy w samochodzie Owena i jechaliśmy do Szpitala Powiatowego po drugiej stronie miasta. Madison siedziała na tylnym siedzeniu, gapiąc się przez okno i dłubiąc paznokcie. Widziałem, jak drżą jej ręce za każdym razem, gdy zatrzymywaliśmy się na czerwonym świetle. Jaime podążyła za nami swoim samochodem i spotkała nas przy wejściu na izbę przyjęć. Zadzwoniła już wcześniej, a pielęgniarka medycyny sądowej czekała na nas w prywatnym gabinecie. Pielęgniarka przedstawiła się i dokładnie wyjaśniła, na czym będzie polegało badanie. Udokumentuje wszelkie siniaki, urazy czy oznaki niedożywienia. Wszystko sfotografuje i sporządzi szczegółowy raport. Oczy Madison napełniły się łzami, ale zgodziła się.

Pielęgniarka poprosiła mnie, żebym poczekała na zewnątrz podczas badania, ponieważ musiało się ono odbyć bez potencjalnego wpływu dorosłych. Jaime została z Madison, by ją reprezentować, podczas gdy Owen i ja siedzieliśmy w poczekalni. Ręce nie przestawały mi się trząść. Wyciągnęłam telefon i długo w niego wpatrywałam się, zanim w końcu zebrałam się na odwagę, żeby zadzwonić do rodziców. Musieli to ode mnie usłyszeć, zanim Pablo przedstawi im swoją wersję.

Mój ojciec, Bo, odebrał po trzecim dzwonku. W tle słychać było telewizor. Powiedziałam mu, że muszę z nim porozmawiać o czymś poważnym, dotyczącym Pablego. Jego głos natychmiast się zaostrzył i zapytał, co się dzieje. Wyjaśniłam, że jestem w szpitalu z nastolatką, która uciekła z domu zastępczego Pabla. Powiedziałam mu, że Pablo handluje dziećmi i zgłosiłam to policji. Cisza po drugiej stronie trwała tak długo, że pomyślałam, że połączenie zostało przerwane. Wtedy mój ojciec wybuchnął. Jego głos stał się głośny i gniewny, domagając się wyjaśnienia, o czym mówię.

„Chyba coś ci się pomyliło” – powiedział – „bo Pablo nigdy by czegoś takiego nie zrobił”.

Próbowałem wyjaśnić sprawę Madison i pozostałych pięciu dziewczyn, ale mi przerwał. Powiedział, że manipuluje mną jakiś zbuntowany nastolatek, który prawdopodobnie ma problemy z zachowaniem. Zażądał, żebym natychmiast przyprowadził dziewczynę do Pabla i przestał sprawiać problemy rodzinie. Poczułem ucisk w klatce piersiowej, aż ledwo mogłem oddychać. Powiedziałem mu, że sam widziałem Pabla w szpitalu, jak próbował zabrać Madison. Powiedziałem mu, że ma fizyczne dowody znęcania się i że właśnie bada ją pielęgniarka sądowa. Głos mojego ojca stał się jeszcze bardziej gniewny. Powiedział, że dzieci zastępcze często wywodzą się z trudnych sytuacji i mają obrażenia z poprzednich pobytów. Oskarżył mnie o wyciąganie pochopnych wniosków na temat własnego brata, nie znając całej historii. Powiedział, że Pablo poświęcił swoją karierę pomaganiu trudnej młodzieży, a ja niszczę jego reputację fałszywymi oskarżeniami. Zrobiło mi się niedobrze. Zapytałem go, dlaczego tak szybko broni Pabla, nawet go nie słuchając. Powiedział, że Pablo jest jego synem i zna go lepiej niż jakiegoś przypadkowego nastolatka, którego właśnie poznałem.

Rozmowa krążyła w kółko przez kolejne pięć minut, a on nie chciał uwierzyć w nic, co powiedziałem. W końcu powiedział mi, że muszę bardzo dokładnie przemyśleć, co robię z reputacją rodziny. Powiedział, że dzwoni właśnie do Pabla, żeby poznać jego wersję wydarzeń. Po czym się rozłączył.

Siedziałam wpatrzona w telefon, czując, że zaraz zwymiotuję. Owen położył mi rękę na ramieniu i zapytał, czy wszystko w porządku. Pokręciłam głową, bo nie było w porządku. Mój ojciec właśnie wybrał Pabla zamiast prawdy. Stanie po stronie mojego brata, bez względu na to, jakie dowody mu pokażę.

Czterdzieści minut później Madison wyszła z gabinetu zabiegowego, wyglądając na kompletnie wyczerpaną. Jej oczy były zaczerwienione od płaczu i szła powoli, jakby każdy krok sprawiał jej ból. Pielęgniarka sądowa odciągnęła Jaime na bok i rozmawiały cicho przez kilka minut. Patrzyłam, jak twarz Jaime staje się coraz poważniejsza, gdy pielęgniarka pokazała jej tablet ze zdjęciami i dokumentacją. Jaime zacisnęła szczękę, a dłonie zacisnęła w pięści.

Kiedy skończyli, Jaime podeszła do miejsca, w którym siedzieliśmy z Owenem. Jej wyraz twarzy był ponury. Powiedziała nam, że badanie lekarskie wykazało oznaki długotrwałego niedoboru snu, w tym cienie pod oczami, opóźnione odruchy i mgłę poznawczą. Madison miała urazy dłoni i nadgarstków spowodowane powtarzającymi się przeciążeniami, co odpowiadało długotrwałej pracy przy komputerze. Było wiele siniaków w różnym stadium gojenia, których wzór wskazywał na uderzenia przedmiotami, a nie przypadkowe urazy. Pielęgniarka stwierdziła również oznaki niedożywienia, a waga Madison była znacznie poniżej zdrowego zakresu dla jej wieku i wzrostu. Jaime powiedziała, że ​​reakcja alergiczna na tabletki nasenne mogła być śmiertelna, gdyby Madison nie dotarła do szpitala na czas. Miała ściśnięte gardło i kolejne trzydzieści minut mogło być za późno.

Wściekłość narastała we mnie, gdy Jaime opisywał każde znalezisko. To było gorsze niż to, co Madison nam początkowo powiedziała. Detektyw Santos zadzwonił, kiedy jeszcze byliśmy w szpitalu, a Jaime przedstawił mu dowody medyczne. Słyszałem jego pełen energii głos przez telefon. Powiedział, że to wystarczyło mu na wydanie nakazu natychmiastowego przejęcia komputerów i dokumentów finansowych Pabla. Wyjaśnił, że wykonanie nakazu zajmie kilka dni, ale teraz mają podstawy prawne, by zbadać sprawę Pabla dokładniej.

Kiedy Jaime się rozłączyła, spojrzała na Madison i zapytała, gdzie ma dziś zostać. System opieki zastępczej był ewidentnie naruszony, ponieważ Pablo miał dostęp do tych danych. Nie byłam zatwierdzonym opiekunem, więc technicznie rzecz biorąc, Madison nie mogła u mnie zostać. Jaime pomyślała przez chwilę, po czym powiedziała:

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

„Smakowite Quesadillas z Kurczakiem i Awokado – Szybki i Zdrowy Przepis na Każdą Okazję”

Na każdej tortilli połóż równomiernie kawałki smażonego kurczaka, pokrojone awokado, cebulę, papryczkę chili (jeśli używasz) oraz starty ser. Złóż tortille ...

Ryż Zapiekany z Jabłkami i Cynamonem

Przygotowanie: Ugotuj ryż: Ugotuj ryż zgodnie z instrukcją na opakowaniu i odstaw do przestygnięcia. Przygotuj jabłka: Obierz jabłka, zetrzyj je na tarce ...

Leave a Comment