Mój syn poprosił mnie o 100 tys. dolarów na swój nowy pomysł na biznes, a ja odmówiłem. Dwa dni później jego żona dała mi kawę i powiedziała: „Zrobiłam ją specjalnie dla ciebie”. Pachniała niezwykle mocno, a kiedy przesunąłem tacę, kubki się pomyliły. GODZINĘ PÓŹNIEJ… – Page 3 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Mój syn poprosił mnie o 100 tys. dolarów na swój nowy pomysł na biznes, a ja odmówiłem. Dwa dni później jego żona dała mi kawę i powiedziała: „Zrobiłam ją specjalnie dla ciebie”. Pachniała niezwykle mocno, a kiedy przesunąłem tacę, kubki się pomyliły. GODZINĘ PÓŹNIEJ…

To nie było zachowanie zaniepokojonego syna sprawdzającego, co robi matka.

To był rozpoznanie.

Po dwudziestu minutach Blake dał sobie spokój i odjechał.

Natychmiast zadzwoniłem do Marcusa Webba.

„Obserwował dom” – powiedziałem Marcusowi. „Szukał sposobów, żeby dostać się do środka bez użycia klucza”.

„Nagrałeś coś z tego? Kamery bezpieczeństwa powinny wszystko uchwycić”.

„Doskonale. Nie ruszaj tych nagrań. Będą nam potrzebne, jeśli sprawa trafi do sądu”.

Następny poranek przyniósł kolejne złe wieści.

Detektyw Morrison zadzwonił, aby poinformować mnie, że wstępne wyniki badań kryminalistycznych potwierdziły obecność moich odcisków palców na fiolce i że analiza charakteru pisma jest zgodna z wynikami moich próbek pisma.

„Pani Prince” – powiedział detektyw Morrison – „proszę panią stawić się na komisariacie na dodatkowe przesłuchanie. Ma pani prawo do obecności swojego adwokata”.

„Będziemy tam dziś po południu” – powiedziałem mu, po czym natychmiast zadzwoniłem do Marcusa.

„Poruszają się szybciej, niż się spodziewałem”.

„Wygląda na to, że zbliżają się do aresztowania” – powiedział Marcus. „Musimy przyspieszyć nasze własne śledztwo”.

Tego popołudnia, gdy Marcus i ja siedzieliśmy w poczekalni komisariatu policji, poczułem, jak ściany wokół mnie się zaciskają.

Dowody przeciwko mnie były poszlakowe, ale przekonujące.

Miałem motyw.

Ochrona majątku rodzinnego.

Dostęp.

Możliwość.

A teraz podrzucone dowody wystarczą, żeby przekonać ławę przysięgłych o mojej winie.

„Pani Prince” – powiedział detektyw Morrison, kiedy w końcu wezwano nas do pokoju przesłuchań – „otrzymaliśmy dodatkowe wyniki badań kryminalistycznych, o których powinna pani wiedzieć”.

Marcus pochylił się lekko do przodu.

„Jakie były wyniki?”

„Toksyna znaleziona we krwi pani Morrison dokładnie odpowiada substancji z fiolki znalezionej w domu pani Prince Will. Znaleźliśmy również ślady tej samej substancji na kubku do kawy w kuchni pani Prince”.

Serce mi się ścisnęło.

Znaleźli dowody fizyczne łączące mnie bezpośrednio z tym zdarzeniem.

Nawet gdybym potrafił udowodnić, że dowody zostały sfałszowane, trudno byłoby mi przekonać ławę przysięgłych, że ktoś podjął tak ogromne wysiłki, żeby mnie wrobić.

„Detektywie Morrison” – powiedział gładko Marcus – „moja klientka twierdzi, że jest niewinna. Dowód ten jest ewidentnie wynikiem zanieczyszczenia lub manipulacji”.

„Przez kogo?”

„Przez prawdziwego sprawcę, który miał dostęp do domu pani Prince Will, kiedy przebywała w szpitalu”.

Detektyw Morrison wyglądał na sceptycznego.

„Sugerujesz, że ktoś inny otruł panią Morrison, a potem włamał się do domu pani Prince, żeby podrzucić dowody.”

„Sugeruję, że chronologia wydarzeń i okoliczności nie pozwalają na stwierdzenie, że mój klient jest winny popełnienia tej zbrodni”.

Ale w oczach detektywa Morrisona widziałem, że już podjął decyzję.

Dla niego byłam bogatą staruszką, która próbowała skrzywdzić swoją synową, a teraz rozpaczliwie próbowała zrzucić winę na swojego niewinnego syna.

„Pani Prince” – powiedział detektyw Morrison – „na podstawie zebranych dowodów aresztuję panią pod zarzutem usiłowania zabójstwa”.

Kiedy kajdanki zacisnęły się na moich nadgarstkach, spojrzałam na Marcusa i zobaczyłam w jego oczach odbicie moich własnych lęków.

Blake i Skyler zagrali to perfekcyjnie.

A ja miałem zapłacić cenę za niedocenienie własnej rodziny.

Ale gdy prowadzili mnie w stronę radiowozu, jedna myśl nie pozwalała mi stracić nadziei.

Popełnili jeden zasadniczy błąd.

Zostawili mnie przy życiu.

A dopóki oddychałem, nie przestałem walczyć.

Areszt okręgowy był dokładnie taki, jakiego się spodziewałem, a nawet gorszy.

Szare betonowe ściany.

Oświetlenie jarzeniowe sprawiało, że wszyscy wyglądali na wyblakłych.

Stały dźwięk trzaskających metalowych drzwi.

W czasie mojej kariery wysłałem w takie miejsca wystarczającą liczbę przestępców.

Jednak doświadczenie tego osobiście było zupełnie inne.

Moją współwięźniarką była kobieta o imieniu Maria Santos, aresztowana za oszustwo czekowe i mająca zaskakująco filozoficzne podejście do tego doświadczenia.

„Pierwszy raz?” zapytała, gdy próbowałem ułożyć się wygodnie na wąskim łóżku piętrowym.

„Niestety, tak.”

„Co zrobiłeś?”

„Myślą, że próbowałem otruć moją synową”.

Maria cicho zagwizdała.

„Dramat rodzinny. To zawsze najbardziej brutalny rodzaj przestępstwa.”

„Nie zrobiłem tego.”

„Kochanie, nie wszyscy tutaj to zrobili. Ale prawdziwe pytanie brzmi: czy możesz udowodnić, że tego nie zrobiłeś?”

To właśnie to pytanie nie dawało mi spać w nocy.

Marcus ostrzegł mnie, że udowodnienie niewinności jest o wiele trudniejsze niż wzbudzenie uzasadnionych wątpliwości, zwłaszcza gdy dowody wydają się tak solidne, jak te, które przeciwko mnie zgromadzili.

Rozprawa w sprawie kaucji została wyznaczona na poniedziałkowy poranek, za trzy dni.

Marcus był pewien, że uda mu się doprowadzić do mojego uwolnienia, ale oskarżenie argumentowało, że istniało ryzyko ucieczki ze względu na mój znaczny majątek i że stanowiłem zagrożenie dla potencjalnych świadków.

„Prokurator okręgowy traktuje to jak sprawę o dużym znaczeniu” – wyjaśnił Marcus podczas jednej ze swoich wizyt. „Uważają, że skazanie bogatej dziedziczki fortuny naftowej będzie dobrą reklamą”.

„A co z naszym śledztwem w sprawie Blake’a i Skyler?”

„Harrison robi postępy, ale idzie mu to powoli. Potwierdziliśmy, że Blake ma znaczne długi hazardowe, ponad 300 000 dolarów u kilku bardzo podejrzanych osób. To jasno wskazuje na jego potrzebę szybkiej gotówki”.

„300 000 dolarów”.

Ta liczba mnie zaskoczyła.

„Jak udało mu się zgromadzić tak wielki dług?”

„Gry w pokera o wysokie stawki, zakłady sportowe, jakaś spekulacja kryptowalutą, która poszła nie tak. Chodzi o to, że był na tyle zdesperowany, żeby zrobić coś drastycznego”.

„A co ze Skyler?”

Wyraz twarzy Marcusa pociemniał.

„W tym momencie robi się ciekawie. Skyler Morrison nie istnieje”.

Poczułem, jak mój puls przyspiesza.

„Co? Co masz na myśli?”

„Tożsamość jest fałszywa. Stworzona około cztery lata temu na podstawie sfałszowanych dokumentów i sfabrykowanej przeszłości. Harrison ustaliła, że ​​jej prawdziwa tożsamość to kobieta o imieniu Victoria Sterling, która ma kartotekę kryminalną w trzech stanach”.

„Jaki rodzaj płyty?”

„Kradzież tożsamości, oszustwo i uwaga – podejrzenie udziału w podejrzanym zgonie starszego mężczyzny w Arizonie. Sprawa nigdy nie została wszczęta z powodu braku dowodów, ale schemat jest wyraźny”.

Nagle wszystko nabrało sensu.

Blake nie tylko poślubił piękną kobietę.

Ożenił się z zawodową oszustką, która specjalizowała się dokładnie w takim oszustwie, jakie próbowali wcisnąć mi.

„Tak, to było zaplanowane od samego początku”.

„Wygląda na to, że tak. Victoria prawdopodobnie obrała sobie Blake’a za cel ze względu na jego bogactwo rodzinne, a potem zmanipulowała go, żeby pomógł jej uzyskać do ciebie dostęp.”

„Ale po co próbować mnie zabić? Czemu po prostu nie zaczekasz, aż odejdę naturalnie i odziedziczę wszystko?”

Marcus wyciągnął teczkę z teczki.

„Bo Blake nie jest już twoim dziedzicem”.

Spojrzałam na niego ze zdziwieniem.

„O czym mówisz?”

„Harrison przyjrzał się bliżej planowaniu twojego majątku. Trzy miesiące temu zaktualizowałeś testament, aby założyć fundację charytatywną zamiast zostawić wszystko Blake’owi. Gdybyś zmarł dzisiaj, Blake nie odziedziczyłby niczego”.

Wspomnienia powróciły ze zdwojoną siłą.

Martwiły mnie wydatki Blake’a i jego seria nieudanych przedsięwzięć biznesowych. Mój prawnik ds. spadków zasugerował utworzenie fundacji, która zapewniłaby Blake’owi godziwy dochód, a jednocześnie zapewniłaby, że większość majątku księcia Willa zostanie przeznaczona na cele charytatywne.

„Blake wie o zmianie testamentu” – kontynuował Marcus. „Kancelaria twojego prawnika potwierdziła, że ​​Blake dzwonił z pytaniem o twoje plany majątkowe około sześć tygodni temu”.

„Więc wiedział, że zabicie mnie nie zapewni mu spadku”.

„Zgadza się. Ale gdybyś został skazany za próbę otrucia Skyler, testament mógłby zostać zakwestionowany z powodu niepoczytalności lub zachowania przestępczego. Blake mógłby argumentować, że nie byłeś przy zdrowych zmysłach, kiedy zmieniałeś testament.”

Złożoność ich planu była oszałamiająca.

Oni nie próbowali mnie po prostu stamtąd wydostać.

Próbowali zniszczyć moją reputację i zdolności umysłowe, aby Blake mógł odziedziczyć mój majątek, nawet po tym, jak celowo go wydziedziczyłem.

„To nie wszystko” – powiedział Marcus. „Znaleźliśmy dowody na to, że Blake zaciągał pożyczki pod zastaw spodziewanego spadku. Jest winien pieniądze kilku legalnym pożyczkodawcom i kilku zupełnie nielegalnym. Jeśli nie odziedziczy twojego majątku, nie tylko jest spłukany – ma poważne problemy z ludźmi, którym jest winien pieniądze”.

„Dokładnie. To nie są wierzyciele, którzy akceptują plany spłaty.”

Spędziłem tę noc wpatrując się w sufit swojej celi, przetwarzając w pełni rozmiary zdrady Blake’a i Victorii.

Mój syn nie był po prostu chciwy.

Był zdesperowany.

A zdesperowani ludzie byli zdolni do wszystkiego.

Ale wiedza to potęga i teraz miałem amunicję potrzebną do walki.

„Maria” – powiedziałem do współwięźniarki około 2:00 w nocy – „co ty wiesz o zemście na ludziach, którzy próbują zniszczyć ci życie?”

Przewróciła się na drugi bok i spojrzała na mnie z nowym zainteresowaniem.

„Kochanie, to zależy od tego, jak daleko jesteś w stanie się posunąć i ile pieniędzy możesz wydać”.

„Mam tyle pieniędzy, że nie wiem, co z nimi zrobić” – powiedziałem – „i po tym, co przez to przeszedłem, jestem gotów posunąć się naprawdę daleko”.

Maria się uśmiechnęła, a nie był to przyjemny uśmiech.

„W takim razie musimy odbyć bardzo interesującą rozmowę.”

Rozprawa w sprawie kaucji była medialnym cyrkiem. Furgonetki telewizyjne ustawiły się wzdłuż ulicy przed budynkiem sądu, a reporterzy krzyczeli pytania, gdy Marcus eskortował mnie przez tłum.

Dziedziczka fortuny naftowej oskarżona o otrucie synowej była nagłówkiem każdej lokalnej stacji informacyjnej i mogłem sobie wyobrazić, że ta historia rozprzestrzeni się na media krajowe.

Blake i Skyler siedzieli w pierwszym rzędzie na sali sądowej ze swoim adwokatem. Skyler wyglądała na odpowiednio kruchą i pokrzywdzoną, podczas gdy Blake grał rolę zrozpaczonego syna rozdartego między lojalnością wobec matki a troską o żonę.

Sędzia Patricia Williams przewodniczyła rozprawie z pragmatyczną sprawnością, którą pamiętałem z czasów, gdy byłem prokuratorem.

Wysłuchała argumentów obu stron, zapoznała się z dowodami i ustaliła kaucję na 2 miliony dolarów – wystarczająco wysoką, by móc złożyć oświadczenie, ale nie tak wysoką, by stanowić karę.

„Oskarżona odda swój paszport i podda się monitoringowi elektronicznemu” – ogłosił sędzia Williams. „Nie może mieć żadnego kontaktu z domniemaną ofiarą ani żadnymi świadkami w tej sprawie”.

Gdy przygotowywano mnie do zwolnienia, Marcus wziął mnie na bok, by przekazać mi pilne wieści.

„Harrison odkrył coś ważnego” – powiedział cicho. „Victoria Sterling naprawdę nazywa się Rebecca Martinez i jest poszukiwana przez władze federalne za szereg podobnych przestępstw popełnionych w wielu stanach”.

„Władze federalne?”

„Ona prowadzi ten przekręt od ponad dekady. Starsze ofiary w Arizonie, Nowym Meksyku, Teksasie i Kalifornii. Zawsze ten sam schemat. Wyjść za mąż za bogatego, zniszczyć współmałżonka, odziedziczyć majątek i majątek”.

„Ile ofiar?”

„Co najmniej siedem, które możemy potwierdzić. Może więcej.”

Skala przestępczego procederu Rebekki była oszałamiająca.

Nie była po prostu oszustką.

Była recydywistką, która uczyniła ze zła model biznesowy.

„Gdzie ona teraz jest?”

„W tym tkwi problem. Po twoim aresztowaniu Blake i Rebecca zniknęli. Ich dom jest pusty. Konta bankowe są zamknięte i nikt nie wie, gdzie się podziali.”

Krew mi zamarła.

„Oni biegną.”

„Wygląda na to, że tak. Ale rzecz w tym, że jesteśmy w kontakcie ze śledczymi federalnymi i bardzo im zależy na złapaniu Rebekki Martinez.

„Chcą z nami współpracować”.

„Co to oznacza w moim przypadku?”

„Jeśli uda nam się udowodnić, że Rebecca Martinez sama się rozchorowała w ramach misternej intrygi, zarzuty zostaną natychmiast wycofane. Ale najpierw musimy ją znaleźć”.

Tego wieczoru siedziałem w swoim gabinecie z elektroniczną bransoletką monitorującą na kostce i czułem się jak więzień we własnym domu.

Zainteresowanie mediów było przytłaczające. Reporterzy koczowali przed moimi bramami, helikoptery krążyły nad głową, a dziennikarze nieustannie dzwonili, chcąc poznać moją wersję wydarzeń.

Odmówiłem wszelkich wywiadów, ale obserwowałem relację z narastającą złością.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Pielęgniarka wezwała policję w sprawie kobiety w ciąży — ale 15 minut później wszedł jej mąż i wszystko się zmieniło

I właśnie taką historię pewnego dnia opowie swojemu dziecku: nie o pielęgniarce, która próbowała ją uciszyć, lecz o ojcu, który ...

Chleb w 10 minut! Brak piekarnika! To najsmaczniejsza rzecz, jaką kiedykolwiek jadłam… Dowiedz się więcej

Umieść mąkę, drożdże, sól i cukier w pojemniku i dobrze wymieszaj, aż wszystkie składniki dobrze się połączą. Następnie do masy ...

Na pogrzebie męża dostałam SMS-a z nieznanego numeru: „Żyję. Nie ufajcie dzieciom”. Pomyślałam, że to okrutny żart.

„Mamo” – powiedział Charles głosem ociekającym udawanym współczuciem – „rozmawialiśmy z lekarzem. Uważa, że ​​cierpisz na paranoję starczą. Uważamy, że ...

Leave a Comment