Mój syn poprosił mnie o 100 tys. dolarów na swój nowy pomysł na biznes, a ja odmówiłem. Dwa dni później jego żona dała mi kawę i powiedziała: „Zrobiłam ją specjalnie dla ciebie”. Pachniała niezwykle mocno, a kiedy przesunąłem tacę, kubki się pomyliły. GODZINĘ PÓŹNIEJ… – Page 4 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Mój syn poprosił mnie o 100 tys. dolarów na swój nowy pomysł na biznes, a ja odmówiłem. Dwa dni później jego żona dała mi kawę i powiedziała: „Zrobiłam ją specjalnie dla ciebie”. Pachniała niezwykle mocno, a kiedy przesunąłem tacę, kubki się pomyliły. GODZINĘ PÓŹNIEJ…

Blake składał starannie przygotowane oświadczenia życzliwym reporterom, przedstawiając się jako tragiczny syn niestabilnej psychicznie matki, która w końcu pękła pod presją starości i bogactwa.

„Moja matka w ciągu ostatniego roku stawała się coraz bardziej paranoiczna” – powiedział Blake w wywiadzie dla Channel 5 News. „Wysuwała oskarżenia przeciwko wielu członkom rodziny i przyjaciołom, twierdząc, że chcą jej pieniędzy. Myślę, że stres związany z zarządzaniem tak dużym majątkiem wpłynął na jej osąd”.

To było mistrzowskie przedstawienie, mające na celu poparcie teorii oskarżenia, że ​​cierpiałem na związane z wiekiem pogorszenie funkcji poznawczych, które doprowadziło do irracjonalnego i niebezpiecznego zachowania.

Ale Blake popełnił jeden zasadniczy błąd.

Chcąc wystąpić w telewizji, wyznał, że on i Rebecca nadal są w okolicy.

Wywiad przeprowadzono w miejscowym hotelu.

Co oznaczało, że nie uciekli tak daleko, jak myśleliśmy.

Natychmiast zadzwoniłem do Marcusa.

„Widziałeś wywiad z Blakiem?”

„Widziałem to. Harrison już współpracuje z federalnymi śledczymi, aby ustalić ich lokalizację”.

„Marcus, chcę to zakończyć. Wszystko. Mam dość bycia reaktywnym. Czas przejść do ofensywy”.

„Co miałeś na myśli?”

„Myślałem o tym od czasu mojej rozmowy z Marią w więzieniu. Chcę zastawić pułapkę. Użyć siebie jako przynęty, żeby ich wywabić.”

„Colleen, to jest niesamowicie niebezpieczne. Jeśli Rebecca Martinez jest gotowa posunąć się tak daleko, nie zawaha się spróbować ponownie”.

„Właśnie na to liczę”.

Plan, który przedstawiłem Marcusowi, był elegancki w swojej prostocie.

Wyciekały informacje sugerujące, że ukryłam dowody mogące oczyścić moje imię — dokumenty lub nagrania udowadniające, że Blake i Rebecca mnie wrobili.

Przynęta byłaby dla nich nie do odparcia, bo dopóki istniałyby dowody, nie byliby bezpieczni.

„Będą musieli mnie ścigać” – wyjaśniłem. „Albo żeby ukraść dowody, albo żeby mieć pewność, że nie będę mógł ich wykorzystać.

„A kiedy to nastąpi, agenci federalni będą czekać”.

Marcus milczał przez dłuższą chwilę.

„To jest albo genialne, albo lekkomyślne. Nie jestem pewien.”

„Po tym, co mi zrobili, nie jestem pewien, czy mnie to obchodzi”.

Wyciek informacji został starannie zaplanowany i przeprowadzony za pośrednictwem kontaktów medialnych Harrisona.

Następnego ranka zaczęły krążyć plotki, że Colleen Prince Will znalazła dowody świadczące o jej niewinności i zamierza przedstawić je władzom w ciągu 48 godzin.

Historia była na tyle niejasna, by była wiarygodna, ale jednocześnie na tyle konkretna, by wywołać poczucie pilności.

Gdyby Blake i Rebecca uznali, że mam dowody, które mogłyby ich obnażyć, musieliby działać szybko.

Wszystko co musiałem zrobić, to czekać, aż do mnie przyjdą.

Najtrudniejszą częścią było czekanie.

Przez dwa dni wykonywałem normalne czynności, mając na sobie podsłuch i wiedząc, że w pobliżu mojej posesji znajdują się agenci.

Każdy telefon może być przygotowaniem zasadzki.

Każdy gość może stanowić zagrożenie.

Marcus chciał mnie ewakuować do bezpiecznego domu, ale ja nalegałam, żeby zostać w posiadłości.

Gdyby Blake i Rebecca mieli się na coś zdecydować, zrobiliby to na znanym im gruncie, gdzie czuliby się pewnie, a ja wyglądałabym na bezbronną.

Trzeciej nocy połknęli przynętę.

Byłem w swoim gabinecie i udawałem, że przeglądam dokumenty, podczas gdy w rzeczywistości czytałem powieść, gdy czujniki ruchu wykryły ruch w tylnej części domu.

Dodatkowy sprzęt zabezpieczający ostrzegał zespół na zewnątrz o ewentualnym wtargnięciu, ale dopóki nie zareagowali, byłem zdany sam.

Blake pojawił się pierwszy, wślizgując się przez francuskie drzwi prowadzące z ogrodu do mojego salonu.

Poruszał się ostrożnie, wyraźnie znając rozkład domu i martwe punkty systemu bezpieczeństwa.

Chwilę później przyszła Rebecca, niosąc coś, co wyglądało na małą torbę lekarską.

Pozostałem w gabinecie, ale przez cienkie ściany mogłem słyszeć ich szeptaną rozmowę.

„Gdzie ona by to ukryła?” – zapytała Rebecca, a w jej głosie słychać było lekki akcent, którego nie słyszała, gdy odgrywała rolę słodkiej synowej.

„Prawdopodobnie w sejfie” – odpowiedział Blake. „Trzyma tam wszystkie ważne dokumenty”.

„Jaka jest ta kombinacja?”

„Moje urodziny. Ona jest taka sentymentalna.”

Przemieszczali się po moim domu, jakby był ich własnością, metodycznie szukając dowodów, które nie istniały.

Słyszałem, jak otwierano szuflady, przekładano papiery, a czasem przekleństwa, gdy ktoś znalazł coś z pustymi rękami.

„Blake” – powiedziała Rebecca po dwudziestu minutach bezowocnych poszukiwań – „jesteś pewien, że ona coś ma? To może być pułapka”.

„Musi coś mieć. Skąd inaczej wiedziałaby, że trzeba zamienić kubki z kawą?”

„Może miała szczęście”.

„Nie. Moja matka jest za mądra, żeby liczyć na szczęście. Coś wymyśliła i teraz planuje to wykorzystać przeciwko nam”.

Niechętny szacunek w głosie Blake’a mógłby zostać uznany za pochlebny w innych okolicznościach.

Nawet po tym, jak próbował mnie zniszczyć, nadal zdawał sobie sprawę, że niedocenił przeciwnika.

„Musimy ją znaleźć” – powiedziała Rebecca. „Niech nam powie, gdzie ona jest”.

„A potem dokończymy to, co zaczęliśmy”.

Znaleźli mnie dokładnie tam, gdzie chciałem – siedzącego w moim gabinecie, tyłem do drzwi, najwyraźniej pochłoniętego lekturą dokumentów.

Blake wszedł pierwszy, poruszając się z pewnością siebie kogoś, kto uważał, że ma przewagę.

„Witaj, mamo.”

Odwróciłam się powoli, pozwalając, by na mojej twarzy pojawiło się zaskoczenie i strach.

„Blake, co ty tu robisz? Nie powinieneś się ze mną kontaktować”.

„Musimy porozmawiać” – powiedział Blake, podczas gdy Rebecca ustawiła się przy drzwiach, by zablokować wszelką próbę ucieczki. „O dowodach, które twoim zdaniem posiadasz”.

„Nie wiem, co masz na myśli.”

Rebecca zrobiła krok naprzód i zobaczyłem, że trzyma strzykawkę.

„Pani Książę Willu, wiemy, że ma pani coś, co mogłoby nas skrzywdzić. Proszę nam powiedzieć, gdzie to jest, a sprawa będzie pilna”.

Teraz maska ​​była całkowicie zdjęta.

Słodki, południowy styl Rebekki został zastąpiony czymś ostrzejszym i bardziej niebezpiecznym.

To była Rebecca Martinez i nie zamierzała już udawać nikogo innego.

„Nie ma dowodów” – powiedziałem, pozwalając, by mój głos drżał z przerażenia. „Wymyśliłem to. Pomyślałem, że jeśli ludzie uwierzą, że mam dowody na swoją niewinność, przyjrzą się uważniej temu, co się naprawdę wydarzyło”.

Blake i Rebecca wymienili spojrzenia.

„Kłamiesz” – powiedział Blake.

„Nieprawda” – odpowiedziała Rebecca, wpatrując się w moją twarz z fachową oceną. „Mówi prawdę. Nie ma żadnych dowodów”.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Jak używać oleju rycynowego do usuwania znamion

1 łyżeczka miodu 2-3 krople oleju rycynowego 1/2 łyżeczki siemienia lnianego w proszku (opcjonalnie) Plaster Proces 1. Oczyść obszar mydłem ...

Chrupiące jabłka Deep Dish

1 łyżeczka proszku do pieczenia 1 łyżeczka wanilii INSTRUKCJA MIESZANIA: Czytaj więcej na następnej stronie Połącz wszystkie składniki nadzienia, z ...

Mango Tango: Gicz Sernikowa w Tropikalnej Odsłonie

Sposób przyrządzenia: Przygotowanie bazy: Rozkrusz herbatniki na drobny piasek (możesz użyć blendera). Wymieszaj z roztopionym masłem, aż powstanie jednolita masa ...

Jeśli zauważysz tę zmianę w jamie ustnej, jest to ważny sygnał, który wysyła Ci Twoje ciało.

Mrowienie lub swędzenie przed pojawieniem się zmian. Małe, wypełnione płynem pęcherzyki wokół ust, czasami wewnątrz jamy ustnej. Ból lub dyskomfort, ...

Leave a Comment