Mój ojczym uderzył mnie w saunie w święta Bożego Narodzenia, nie zauważyli, że się wyprowadziłam, ale po latach zadzwonił do mnie i zażądał, żebym… – Page 3 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Mój ojczym uderzył mnie w saunie w święta Bożego Narodzenia, nie zauważyli, że się wyprowadziłam, ale po latach zadzwonił do mnie i zażądał, żebym…

„Uderzysz mnie jeszcze raz?”

Poruszał się tak szybko, że ledwo to zauważyłem, ale tym razem byłem gotowy. Kiedy jego ręka pomknęła w moją stronę, uchyliłem się, a jego dłoń z trzaskiem uderzyła w drewnianą ścianę.

Wył z bólu.

W tym momencie chaosu ręcznik Trevora się zsunął, odsłaniając jego własny kabel.

„Masz podsłuch?” krzyknął Dominic do syna.

„Zmusili mnie” – szlochał Trevor. „FBI. Złapali mnie na lotnisku w zeszłym tygodniu”.

„Oni wiedzą wszystko. Musiałem współpracować, albo czekać mnie będzie dwadzieścia lat.”

Piękna była prawda o tym, że Trevor zdradził własnego ojca.

Ale nie tak piękne, jak to, co wydarzyło się później.

„FBI! Niech nikt się nie rusza!”

Drzwi sauny otworzyły się gwałtownie i do środka wpadli agenci federalni z wyciągniętą bronią. Różnica temperatur sprawiła, że ​​para buchnęła niczym w hollywoodzkim filmie specjalnym.

Dominic próbował uciekać, poślizgnął się na mokrej podłodze i upadł twarzą na dolną ławkę. Byłoby to śmieszne, gdyby nie było tak żałosne.

„Dominicu Lewisie, zostałeś aresztowany za pranie pieniędzy, oszustwo elektroniczne i spisek mający na celu popełnienie przestępstw finansowych” – oznajmił główny agent.

Potem spojrzał na mnie z troską:

„Proszę pani, wszystko w porządku? Słyszeliśmy próbę napaści.”

„Nic mi nie jest” – powiedziałem, przekraczając leżącego Dominica. „Ma słabe nadgarstki”.

„Pewnie cały czas piszesz fałszywe faktury”.

Kiedy go zakładali, Dominic patrzył na mnie z czystą nienawiścią.

„Zabiłeś nas wszystkich. Przyjdą po ciebie.”

„Nie, nie zrobią tego.”

„Bo niebezpieczni ludzie, którym mój ojciec rzekomo był winien dług? Oni nie istnieją”.

Kazałem Jacksonowi zbadać każdą pożyczkę, każdy dług, każdą dokumentację finansową firmy mojego ojca. Był winien pieniądze bankom, a nie gangsterom.

„Wymyśliłeś powiązania z mafią, żebyśmy byli zastraszeni i posłuszni”.

Wyraz twarzy Dominica był bezcenny.

Został przyłapany na własnym kłamstwie, micie stanowiącym fundament całego jego przestępczego przedsięwzięcia.

Caroline nie ruszyła się z ławki, wpatrując się w chaos, jakby oglądała film.

„Belle, ja… nie wiedziałam. Myślałam, że naprawdę jesteśmy w niebezpieczeństwie”.

„Wiedziałeś wystarczająco dużo” – powiedziałem cicho. „Wiedziałeś, że mnie uderzył”.

„Wiedziałeś, że odeszłam z jego powodu.”

„A ty zdecydowałeś się uwierzyć w jego kłamstwa, bo szły one w parze z wygodnym życiem”.

W poranek Bożego Narodzenia zapanował chaos, który zazwyczaj kojarzony jest z wyprzedażami w Czarny Piątek w Walmarcie. FBI rozstawiło mobilne centrum dowodzenia na podjeździe, a agenci wynosili pudła z dowodami z gabinetu Dominica niczym mrówki na pikniku.

Lokalne ekipy informacyjne w jakiś sposób dowiedziały się o aresztowaniach i rozłożyły się obozem za bramami, a ich kamery uchwyciły każdą upokarzającą chwilę.

Dominic spędził noc w areszcie, ale został doprowadzony do domu w kajdankach, aby obserwować przeszukanie. Najnowsza gwiazda Vermontu, która wyszła na wolność po aresztowaniu przestępcy, wyglądała fatalnie. Jego droga fryzura była zniszczona, designerska piżama pognieciona, a twarz miała fascynujący odcień zieleni, który kontrastował z pomarańczowym kombinezonem.

„Wesołych Świąt, Dominic” – powiedziałem, popijając kawę z najlepszej porcelany Caroline. „Dostałeś dokładnie to, na co zasługujesz”.

Rzucił się na mnie, ale agenci, którzy go trzymali, nie dali się na to nabrać. Jeden z nich, agent Martinez, wręcz się roześmiał.

„Panie, właśnie dodał pan do zarzutów usiłowanie napaści na świadka federalnego. Proszę tak dalej, a będziemy mieli wystarczająco dużo na dożywocie”.

Trevor gorączkowo stał w kącie i próbował wytłumaczyć każdemu, kto chciał słuchać, że w pełni współpracuje.

„Jestem sygnalistą” – upierał się. „Zgłosiłem się”.

„Właściwie” – oznajmił agent Martinez na tyle głośno, by wszyscy mogli go usłyszeć – „pierwotną informatorką była panna Estelle Dubois”.

„Pomaga nam od pięciu lat. Pan Lewis Jr. zgłosił się dopiero w zeszłym tygodniu, kiedy złapaliśmy go, jak próbował uciec do Kostaryki z trzema milionami zdefraudowanych pieniędzy”.

Estelle stała przy drzwiach kuchni, z najlżejszym uśmiechem, jaki kiedykolwiek widziałem. Zamieniła swój zwykły mundur na elegancki garnitur, wyglądając niczym tajna agentka, którą w zasadzie była.

Caroline przechadzała się wśród chaosu niczym duch, od czasu do czasu podnosząc jakieś przedmioty i odkładając je, jakby nie rozumiała, dlaczego agenci FBI fotografują jej biżuterię.

„To są prezenty” – powtarzała. „Prezenty urodzinowe, prezenty rocznicowe”.

„Kupione za wyprane pieniądze” – wyjaśnił cierpliwie agent Martinez. „Teraz to już tylko dowód”.

Najlepsze było to, że przybyli biegli księgowi ze swoimi wstępnymi ustaleniami.

Jackson przyleciał tego ranka. Najwyraźniej przez cały czas współpracował z grupą operacyjną FBI.

Podstępny geniusz.

„Oto, co znaleźliśmy” – oznajmił Jackson, otwierając dokumenty na swoim laptopie, aby wszyscy mogli je zobaczyć.

„Dominic Lewis przemycał przez swoje hotele pieniądze na różne przedsięwzięcia przestępcze”.

„Nie tłum, jak twierdził, ale dobrzy, staromodni uchylający się od płacenia podatków i defraudanci”.

„Wykorzystał spadek Bel jako kapitał początkowy, zamieniając jej fundusz powierniczy w pralkę na brudne pieniądze”.

„Ile?” zapytałem, choć większość odpowiedzi już wiedziałem.

„Ubezpieczenie na życie twojego ojca: milion.”

„Fundusz powierniczy: dwa miliony”.

„Posiadłości ziemskie: wartość bieżąca wynosi około pięciu milionów.”

„Łącznie skradziono z twojego spadku: osiem milionów.”

Karolina zemdlała. Naprawdę zemdlała, jak wiktoriańska dama z oparami. Agent FBI ją złapał i położył na kanapie, wachlując kopertą z dowodami.

„Ale oto najpiękniejsza część” – kontynuował Jackson, a jego oczy błyszczały. „Bo Dominic wykorzystał skradzione fundusze jako kapitał na swoje przestępcze przedsięwzięcie”.

„A ponieważ przedsięwzięcie to wygenerowało dochód rzędu trzydziestu milionów dolarów w ciągu pięciu lat, zgodnie z federalnymi przepisami o konfiskacie mienia, Belle ma prawo odzyskać nie tylko swój spadek, ale także część dochodów z przestępstwa w ramach restytucji”.

„Ile?” Mój głos był pewniejszy niż moje ręce.

„Około dwanaście milionów po odliczeniu kosztów prawnych i podatków”.

Tym razem to Trevor zemdlał. Nikt go nie złapał. Upadł na podłogę z hukiem, który zabrzmiał jak sprawiedliwość.

Zadzwonił dzwonek do drzwi i otworzył agent. Do środka weszła kobieta w eleganckim garniturze, niosąc teczkę, która prawdopodobnie kosztowała więcej niż większość samochodów.

„Diane Morrison, Departament Sprawiedliwości. Jestem tu, żeby omówić ugody.”

Rozejrzała się po pokoju, chłonąc panujący chaos ze spokojem kogoś, kto widział już gorsze rzeczy.

„Panie Lewis, seniorze, grozi panu od piętnastu do dwudziestu lat.”

„Pan Lewis Jr., pięć do dziesięciu.”

„Pani Lewis, jeśli nie będzie pani w pełni współpracować, grozi pani zarzut współudziału”.

Karolina, która dopiero co doszła do siebie po omdleniu, natychmiast zemdlała ponownie.

„Jeśli chodzi o panią, panno Ferguson” – Diane zwróciła się do mnie z nutą szacunku w głosie – „chcielibyśmy zaproponować pani kontrakt konsultingowy”.

„Twoje umiejętności w zakresie księgowości śledczej i wiedza na temat prania pieniędzy w hotelach byłyby nieocenione dla naszej jednostki zajmującej się przestępstwami finansowymi”.

Rozejrzałem się po pokoju: Dominic w kajdankach, Trevor płaczący na podłodze, Caroline nieprzytomna na kanapie, Estelle stojąca dumna i usprawiedliwiona.

Pięć lat temu uciekłam z tego domu zapłakana.

Teraz byłem jego właścicielem. Dosłownie, jak się okazało, ponieważ został kupiony za moje skradzione pieniądze.

„Zastanowię się nad tym” – powiedziałem Diane. „Ale najpierw chcę zobaczyć minę Dominica, kiedy zda sobie sprawę, że jego hotelowe imperium idzie w dół, żeby wypłacić odszkodowanie”.

Agent Martinez znalazł coś na swoim tablecie.

„Właściwie, możemy to zrobić już teraz. Właśnie otrzymaliśmy nakaz zajęcia.”

Pokazał ekran Dominicowi, którego twarz zmieniła kolor z zielonego na biały, a następnie na odcień fioletu, jakiego nie spodziewałem się osiągnąć u człowieka.

Każdy hotel, każda nieruchomość, każdy majątek, który zgromadził za pieniądze mojego ojca i dzięki jego przestępczemu przedsięwzięciu — wszystko zamrożone, wszystko zajęte, wszystko przepadło.

„Zniszczyłeś wszystko!” – krzyknął na mnie.

„Trzydzieści lat pracy”.

„Trzydzieści lat przestępstw” – poprawiłem – „i zajęło mi tylko pięć dni, żeby to wszystko zburzyć”.

„Chyba to, czym Trevor, absolwent MBA na Harvardzie, ciągle się chwali, nie znaczy wiele, kiedy rywalizujesz z dziewczyną z dyplomem z kryminalistyki uzyskanym w college’u i żywiącą urazę”.

Ekipy telewizyjne miały świetny materiał filmowy, na którym widać, jak Dominic zostaje wywleczony, a on wciąż krzyczy o niewdzięcznych pasierbicach i zdradzie rodziny.

Trevor poszedł za nim, ale zrobił to cicho, prawdopodobnie zastanawiając się, jak przekuć to w jakieś studium przypadku ze szkoły biznesu na temat etyki.

Karolina pozostała na kanapie, ściskając perły, które również zostały sfotografowane jako dowód.

„Co się ze mną stanie?” zapytała cichym głosem.

Pełne ustalenia śledztwa przypominały otwieranie rosyjskiej matrioszki zbrodni. Każde odkrycie prowadziło do kolejnego, gorszego odkrycia.

Jackson i ja spędziliśmy trzy dni przeglądając dokumenty FBI, a każdy kolejny dokument wywoływał u mnie coraz większą złość i dziwne, ale też większą dumę z ojca.

„Twój tata był naprawdę genialnym biznesmenem” – powiedział Jackson, pokazując mi autentyczne księgi z firmy mojego ojca. „Te innowacje, te kontrakty – wyprzedzał swoje czasy”.

„Gdyby nie zginął w tym wypadku samochodowym…”

„Wypadek samochodowy” – powtórzyłem powoli.

W mojej głowie zabrzmiało echo opowieści Estelle o jej córce.

Agent Martinez podniósł wzrok znad swoich akt.

„Właściwie to też badamy. Moment był podejrzany”.

„Twój ojciec właśnie odmówił Dominicowi zainwestowania w swoją firmę. Trzy tygodnie później doszło do wypadku”.

„Miesiąc później Dominic poślubił twoją matkę.”

Pokój wirował.

„Mówisz, że Dominic zabił mojego ojca?”

„Mówimy, że przewody hamulcowe były podejrzane. Pierwotne dochodzenie zostało przeprowadzone w pośpiechu”.

„Główny śledczy przeszedł na emeryturę na Florydzie zaraz po zamknięciu sprawy i kupił dom za gotówkę. Bardzo drogi dom”.

Musiałem opuścić pokój.

Na zewnątrz Estelle czekała z filiżanką herbaty.

„Wiedziałeś” – powiedziałem. To nie było pytanie.

„Podejrzewałam”, odpowiedziała. „Wypadek mojej córki był podobny. Właściwie ten sam śledczy”.

„Zmarł w zeszłym roku, ale jego wdowa prowadziła dokumentację. Czuła się winna, chciała oczyścić sumienie”.

„Rozmawiała z FBI”.

Ciężar tego wszystkiego był miażdżący. Mój ojciec nie umarł właśnie. Możliwe, że został zamordowany.

Mój spadek nie został po prostu skradziony. To był motyw morderstwa.

Moja matka nie tylko źle wybrała ponowne małżeństwo. Poślubiła potencjalnego zabójcę mojego ojca.

Ale potem Jackson pokazał mi coś, co wszystko zmieniło.

„Twój ojciec był paranoikiem w najlepszym tego słowa znaczeniu” – powiedział, wyszukując zaszyfrowane pliki. „Zrobił kopię zapasową wszystkiego na serwerze w chmurze, o którym Dominic nigdy nie wiedział”.

„Spójrz na to.”

To była wiadomość wideo od mojego ojca, datowana na tydzień przed jego śmiercią. Wyglądał na zmęczonego, ale zdeterminowanego, tak bardzo podobnego do tego, jakim go zapamiętałem.

„Belle, jeśli to oglądasz, to znaczy, że coś mi się stało”.

„Otrzymuję groźby od Dominica Lewisa. Chce mojej firmy, moich innowacji i myślę, że jest zainteresowany twoją matką, żeby uzyskać dostęp do naszych aktywów”.

„Ukrywam dla ciebie pieniądze, nie w funduszu powierniczym, o którym wie Dominic, ale na kontach zagranicznych, których nigdy nie znajdzie”.

„Kody dostępu ukryte są w pozytywce z twojego dzieciństwa – tej, która gra Clair de Lune”.

„Kocham cię, kochanie. Bądź silniejsza niż ja. Bądź mądrzejsza niż oni.”

Zaczęłam płakać. Prawdziwym, ohydnym płaczem, na który nie pozwoliły mi pięć lat gniewu.

Estelle mnie trzymała, podczas gdy Jackson ponownie wzywał agentów FBI.

„Jest więcej pieniędzy?” zapytał agent Martinez.

Pozytywka stała w moim starym pokoju, nietknięta przez pięć lat. W środku, pod wirującą baletnicą, znajdował się maleńki pendrive. Zawierał informacje o trzech legalnie założonych kontach zagranicznych, na których znajdowały się kolejne cztery miliony dolarów.

„Twój ojciec chronił cię nawet zza grobu” – powiedział cicho Jackson.

Ale to nie był koniec rewelacji.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Nie wyrzucaj nakrętek po detergentach, mogą być warte złota, jeśli zostaną ponownie wykorzystane

Zabawki dla dzieci Zakrętki po detergentach i tekturowe rolki można również wykorzystać do stworzenia uroczych kukiełek dla dzieci. Aby je ...

jak szybko pozbyć się kurzu i nie dopuścić do jego powrotu dzięki temu bardzo prostemu sposobowi

Mydło marsylskie Po occie i wodorowęglanie nie sposób nie wspomnieć o mydle marsylskim, znanym właśnie ze swoich bardzo delikatnych właściwości ...

Budyń z mleka skondensowanego w urządzeniu Airfryer: prosty przepis, któremu nie można się oprzeć!

Rozgrzej urządzenie Airfryer do 160°C przez 5 minut. Umieść patelnię w koszyku urządzenia airfryer i piecz przez 30 do 35 ...

Leave a Comment