Kieliszek do wina Trevora roztrzaskał mu się w dłoni. Naprawdę roztrzaskał. Czerwone wino i krew zmieszały się na białym obrusie jak na miejscu zbrodni.
Caroline podskoczyła, żeby mu pomóc, ale ja skupiłam się na Dominicu. Jego maska opadała, a pod spodem kryła się ta sama wściekłość, którą widziałam w saunie pięć lat temu.
„Ty niewdzięczny mały…” zaczął Dominic.
„Uważaj” – powiedziałem cicho. „Nie chcielibyśmy przecież, żeby powtórzył się incydent taki jak w Wigilię pięć lat temu, prawda?”
Wszyscy zamarli.
Trevor, wciąż krwawiąc, przestał się ruszać. Caroline, trzymając serwetki, odwróciła się, żeby spojrzeć na męża. A Dominic… Dominic wyglądał, jakbym właśnie wyciągnęła na niego broń.
„Nie wiem, co twoim zdaniem się stało” – powiedział napiętym głosem.
„Wiem dokładnie, co się stało” – odpowiedziałem. „I ktoś inny też wie”.
„Ktoś, kto obserwuje cię od lat. Ktoś, kto wszystko dokumentuje”.
Nie byłem pewien, czy to Estelle była informatorką, ale sposób, w jaki wzrok Dominica natychmiast powędrował w stronę kuchni, podpowiedział mi, że miałem rację.
Widziała już wszystko i prowadziła rachunki.
„No więc” – powiedziałem, wstając – „jestem zmęczony po locie. Dokumenty omówimy jutro, ale żeby było jasne, nie podpiszę niczego, dopóki nie dowiem się dokładnie, gdzie poszedł każdy grosz z pieniędzy mojego ojca”.
„I mówię serio, każdy grosz.”
Poszedłem na górę, zostawiając ich w zepsutym jedzeniu i zadzwoniłem do Jacksona ze swojego starego pokoju.
„Jak przebiegło spotkanie rodzinne?” zapytał.
„Mniej więcej tak ciepło, jak w saunie.”
„Otrzymałeś nagranie?”
„Kryształowo czyste.”
„Trevor przyznający się do kradzieży twojej pracy dyplomowej był wyjątkowo piękny. FBI będzie zachwycone”.
„Miałem na sobie podsłuch.”
Oczywiście, że tak. Jackson miał kontakty, w których ludzie bardzo interesowali się finansowymi perypetiami rodziny Lewisów i z radością uczynili mnie nieoficjalnym aktywem.
„Jutro chcą, żebym podpisał papiery. Mam?” – zapytałem.
„Absolutnie nie” – powiedział Jackson. „Ale niech ci wszystko pokażą. Im bardziej będą zdesperowani, tym więcej ci powiedzą”.
Tej nocy słyszałem, jak kłócą się na dole. Głos Caroline stawał się piskliwy, gdy się bała, i uderzała w dźwięki, które mogłyby roztrzaskać kryształ. Dominic odpowiadał niskimi, groźnymi pomrukami, a od czasu do czasu przez to wszystko przebijało się skomlenie Trevora.
Zanim zagłębimy się w tę historię, jeśli nadal jesteście ze mną, proszę, kliknijcie przycisk „Subskrybuj” i dajcie znać w komentarzach, co Waszym zdaniem wydarzy się dalej. Wasze wsparcie znaczy dla mnie wszystko.
Nie mogłem spać tej nocy, ale nie z powodu lęku. Byłem zbyt pobudzony, zbyt gotowy na to, co miało nadejść.
Około 2:00 w nocy usłyszałem ciche pukanie do drzwi. Zanim zdążyłem odpowiedzieć, Estelle wślizgnęła się do środka, poruszając się z ciszą kogoś, kto przez dekady starał się być niewidzialny.
Była starsza, niż pamiętałem. Jej włosy były teraz zupełnie siwe, ale wzrok miała bystry jak zawsze. Siedziała na skraju mojego łóżka, tak jak wtedy, gdy byłem młodszy i miewała koszmary.
„Wiedziałam, że wrócisz” – wyszeptała. „Czekałam”.
„Jesteś sygnalistą.”
Nie było to pytanie, ale i tak skinęła głową.
„Pięć lat dostarczałem FBI informacji. Każdy dokument, który udało mi się skopiować, każda podsłuchana rozmowa, każda podejrzana transakcja”.
„Wszystko dla ciebie, Belle.”
„Widziałeś, co się wydarzyło w saunie.”
Jej twarz stwardniała.
„Widziałem wszystko. Policzek, groźbę, to, jak twoja matka udawała, że nic się nie stało”.
„Od tygodni nagrywałem rozmowy biznesowe Dominica w saunie. Myślał, że para ukryje jego interesy.”
„Tej nocy upewniłem się, że zapisałem nagranie, zanim zdążył wyczyścić system. Trzymałem je bezpiecznie przez wszystkie te lata”.
Moje ręce się trzęsły, gdy wyciągała z kieszeni pendrive’a.
„Wszystko jest tutaj, łącznie z nagraniem z Wigilii”.
„Zrobiłem kopie natychmiast po tym, jak to się stało, wiedząc, że pewnego dnia będziesz potrzebować dowodu”.
„Po co ryzykować dla mnie tyle?”
„Bo kiedyś miałam córkę” – powiedziała cicho. „Wyszła za mąż za mężczyznę takiego jak Dominic”.
„Zanim zdałem sobie sprawę, co się dzieje, było już za późno. Zginęła w wypadku samochodowym, który tak naprawdę nie był wypadkiem”.
„Nie mogłem jej uratować, ale mogłem uratować ciebie.”
Wstała, żeby wyjść, ale zatrzymała się w drzwiach.
„Jutro, kiedy będą cię naciskać, żebyś podpisał, pamiętaj, że twój ojciec nie zostawił ci tylko pieniędzy”.
„Zostawił ci ziemię — całe hektary — na terenie idealnym pod zabudowę”.
„Dominic wykorzystywał je jako zabezpieczenie pożyczek, aby finansować pranie pieniędzy”.
„Jeśli podpiszesz te papiery, przepisujesz wszystko na niego”.
Po jej wyjściu podłączyłem pendrive’a do laptopa. Ilość dowodów była oszałamiająca – dokumenty finansowe, nagrania rozmów, e-maile między Dominicem i Trevorem, w których omawiali, jak przesyłać pieniądze między hotelami.
I oto, sprzed pięciu lat, nagranie z sauny.
Usłyszałem swój własny głos pytający o kontrakty Trevora. Potem odgłos ruchu, ostry trzask policzka i groźbę Dominica.
Ale tego, czego nie usłyszałem tamtej nocy, dowiedziałem się po moim wyjściu.
Głos Caroline, wyraźny jak dzień:
„Może to ją w końcu nauczy, żeby zajęła się swoimi sprawami”.
Moja własna matka.
Nie tylko zignorowała napaść. Ona ją pochwalała.
Następnego ranka śniadanie było napięte. Caroline starała się zachowywać normalnie, rozmawiając o swoim klubie książki i pytając o moje życie w Seattle, ale ręce jej się trzęsły, gdy nalewała kawę, i co chwila zerkała na Dominica, jakby pytała go o pozwolenie na zabranie głosu.
Trevor wyglądał gorzej niż poprzedniej nocy. Bandaż na jego dłoni był już zakrwawiony, a twarz miała szarą, nieprzespaną twarz. Co chwila sprawdzał telefon, a potem patrzył na ojca z narastającą paniką.
„Papiery” – powiedział Dominic bez wstępu, przesuwając plik w moją stronę. „Podpisz je, a dostaniesz czek na pięćdziesiąt tysięcy dolarów. To więcej niż uczciwa kwota za spadek, który w większości pochłonęły długi”.
Przekartkowałem je powoli, rozpoznając prawniczy język, przed którym ostrzegał mnie Jackson. To nie były zwykłe formularze zwolnienia z odpowiedzialności. Były to retroaktywne autoryzacje dla każdej nielegalnej transakcji, którą Dominic dokonał, wykorzystując moje nazwisko i fundusz powierniczy mojego ojca.
„Pięćdziesiąt tysięcy” – powtórzyłem i się roześmiałem.
„Samo ubezpieczenie na życie mojego ojca opiewało na milion. Fundusz powierniczy na kolejne dwa miliony”.
„Ziemia, którą wykorzystałeś jako zabezpieczenie, jest warta co najmniej pięć milionów.”
„A ty oferujesz mi pięćdziesiąt tysięcy.”
Trevor wydał z siebie dźwięk przypominający dławienie się. Kubek z kawą Caroline roztrzaskał się o podłogę.
„Jak ty…” zaczął Dominic, ale zaraz się powstrzymał.
„Te liczby nie są dokładne” – warknął. „Były długi, podatki, straty inwestycyjne”.
„Straty inwestycyjne, takie jak te trzy miliony, które przelałeś za pośrednictwem fikcyjnej firmy Trevora na konta offshore na Kajmanach?”
Tym razem Trevor rzeczywiście zwymiotował. Pobiegł do łazienki i wszyscy słyszeliśmy, jak wymiotuje. Caroline stała jak wryta, a kawa rozlewała się po jej markowych butach.
„Chcę zobaczyć książki” – powiedziałem spokojnie. „Wszystkie”.
„Każda transakcja, każda inwestycja, każda spłata długu”.
„Chcę je zobaczyć teraz, albo wyjdę przez drzwi i pójdę prosto do FBI”.
To był blef. Już współpracowałem z FBI, ale oni o tym nie wiedzieli.
Twarz Dominica przeszła przez fascynującą serię kolorów, zanim przybrała barwę fioletowego szaleństwa.
„Ty mała wiedźmo. Nie masz pojęcia, z czym igrasz.”
„Ludzie, których pieniądze przepływają przez moje hotele, nie tolerują opóźnień ani dochodzeń”.
„Jeśli nie podpiszesz tych papierów, jeśli to śledztwo będzie kontynuowane, ludzie ucierpią – począwszy od twojej matki”.
„Znowu mi grozisz?” – zapytałem. „Bo nagrywam tę rozmowę, żebyś wiedział”.
Wyciągnąłem telefon, na ekranie wyraźnie widać działającą aplikację do nagrywania.
Aż komiczne było to, jak szybko się wycofał.
„Nikomu nie grożę. Wyjaśniam rzeczywistość”.
„Ta rodzina jest w niebezpieczeństwie z powodu nadużyć władzy i nieporozumień ze strony władz federalnych”.
„Musimy stworzyć zjednoczony front”.
„Jedyne, czego potrzebujemy” – powiedziałem, wstając – „to żebyś przestał kłamać”.
„Estelle.”
Pojawiła się w drzwiach, jakby czekała na swoją kolej, co też zrobiła.
„Estelle od lat prowadzi dokumentację” – oznajmiłem. „Każda oszukańcza transakcja, każde zagrożenie, każde przestępstwo, w tym to, co wydarzyło się w saunie pięć lat temu”.
„Zapisała nagranie jeszcze tej samej nocy, zanim udało się wyczyścić system”.
Karolina w końcu odzyskała głos.
„Estelle? Nasza gosposia? Szpiegowałaś nas?”
„Dokumentowałem przestępstwa, pani Lewis. To jest różnica”.
Wyraz twarzy Dominica był czystym morderstwem. Gdybyśmy byli sami, szczerze myślę, że mógłby próbować mnie zabić.
Ale nie byliśmy sami. A agenci FBI, nie wiedząc o tym, stali w furgonetce tuż za bramą, podsłuchując każde moje słowo przez podsłuch.
„Rodzinne spotkanie w saunie” – rozkazał nagle Dominic. „Teraz wszyscy, do sauny”.
Oczywiście, że chciał wrócić na miejsce swojej pierwszej zbrodni przeciwko mnie. Ale tym razem nie byłem przestraszonym studentem.
Tym razem byłem gotowy na wojnę.
Sauna wyglądała dokładnie tak samo jak pięć lat temu – cała z drewna cedrowego i kamieni wulkanicznych, niczym sala tortur zaprojektowana przez skandynawskiego dekoratora. Dominic podkręcił temperaturę do swojego zwykłego piekielnego poziomu, prawdopodobnie myśląc, że ciepło uczyni nas bardziej uległymi.
Nie wiedział, że ostatnie pięć lat spędziłam na zajęciach jogi w Seattle, gdzie instruktorzy traktowali pot jak przeżycie religijne.
Wszyscy weszliśmy, Dominic dowodził najwyższą ławką niczym król na tronie. Caroline siedziała obok niego, wyglądając, jakby miała zemdleć. Trevor skulił się w kącie, wciąż ściskając zabandażowaną dłoń.
A ja — siedzący dokładnie tam, gdzie siedziałem pięć lat temu.
Symetria ta nie umknęła uwadze nikogo.
„Telefony na zewnątrz” – rozkazał Dominic. „To rozmowa rodzinna”.
Udawałam, że zostawiam telefon na półce na zewnątrz, ale kabel, który miałam na sobie, był wszyty w mój sportowy stanik. Agent FBI, który mnie podsłuchiwał, zapewnił mnie, że jest wodoodporny i odporny na temperaturę do 200 stopni.
Chcieliśmy sprawdzić to twierdzenie.
Dominic wylał wodę na kamienie, wypełniając pomieszczenie duszącą parą.
„Chcesz wiedzieć o pieniądzach? Dobrze. Porozmawiajmy o rzeczywistości, Bel.”
„Twój ojciec był marzycielem, nieudanym biznesmenem, który pozostawił za sobą wielkie plany i puste obietnice.”
„Tak, były pieniądze z ubezpieczenia. Tak, był fundusz powierniczy.”
„Ale wiesz co jeszcze? Były powiązania z ludźmi, którzy nie akceptują bankructwa jako wymówki dla braku płatności”.
„Mówisz, że mój ojciec był winien pieniądze przestępcom?” – zapytałem, starając się zachować spokój w głosie, chociaż w głębi duszy byłem wstrząśnięty.
„Mówię, że twój ojciec zawierał umowy z ludźmi, żeby sfinansować swoje przedsięwzięcia biznesowe”.
„Kiedy umarł, te długi nie zniknęły. Przeszły na twoją matkę, na ciebie.”
„Ochroniłem tę rodzinę, przejmując na siebie te obowiązki”.
Karolina płakała, a upał sprawiał, że tusz do rzęs spływał jej po policzkach czarnymi strumieniami.
„To prawda, Belle. Twój ojciec zapożyczył od bardzo niebezpiecznych ludzi.”
„Dominic uratował nas, piorąc pieniądze za pośrednictwem swoich hoteli.”
Cisza była gęsta jak para.
Trevor wydał piskliwy dźwięk, niczym umierająca mysz.
„Robiąc to, co było konieczne” – powiedział powoli Dominic – „aby utrzymać wilki na dystans”.
„Każda transakcja, każdy przepływ środków, wszystko służy spłacie długów i zapewnieniu bezpieczeństwa rodzinie”.
„Ale teraz, swoim egoizmem i odmową podpisania tych dokumentów, narażasz wszystkich na ryzyko”.
„Więc uderzyłeś mnie pięć lat temu, bo byłem zbyt blisko prawdy”.
„Ukarałem cię, bo chciałeś ujawnić coś, co mogłoby nas wszystkich zabić”.
Dyscyplinowany, jakbym był niesfornym psem.
Przewód z pewnością wyczuwał moje szybsze bicie serca, podobnie jak jego wyznanie – mój spadek, ziemia, zabezpieczenie, wszystko to zostało zastawione na utrzymanie działalności.
„Jeśli nie podpiszesz tych papierów, jeśli śledztwo będzie kontynuowane, ludzie, którym jesteśmy winni, nie będą się przejmować twoją niewinnością” – kontynuował Dominic. „Będziesz dla nich obciążeniem”.
Trevor nagle rzucił się do przodu.
„Tato, przestań. Po prostu przestań.”
„Ona nie rozumie, co robi.”
„Belle, proszę, podpisz te papiery. Dam ci połowę mojego towarzystwa. Publicznie wymienię cię za projekt pracy magisterskiej”.
„Cokolwiek chcesz, po prostu je podpisz.”
Jego desperacja była żałosna, ale też wiele mówiąca.
Byli bardziej przestraszeni, niż zdawałem sobie sprawę.
„Tak to rozumiem” – powiedziałem, wstając pomimo upału. „Potraktowałeś śmierć mojego ojca jako okazję”.
„Ożeniłeś się z moją matką, żeby mieć dostęp do jej majątku”.
„Wykorzystałeś mój spadek, żeby zbudować swoje przestępcze imperium”.
„A kiedy zacząłem zadawać pytania, zaatakowałeś mnie.”
„To nie była żadna napaść” – zaczął Dominic.
„To zostało nagrane” – przerwałem mu.
Słowa te zawisły w powietrzu niczym para wokół nas.
Oczy Dominica najpierw się rozszerzyły, potem zwęziły, a następnie zaczęły oceniać.
„Kłamiesz.”
„Estelle nagrywała wszystko, co działo się w tej saunie. Dokumentowała twoje interesy od tygodni”.
„Zaraz po tym, jak wydarzyło się to w Wigilię, zapisała nagranie, w tym to, co mama powiedziała po moim wyjściu”.
„Co znowu?” – zapytałem spokojnym głosem. „Może to ją w końcu nauczy pilnować swoich spraw”.
Karolina jęknęła, zakrywając usta dłonią.
„Nie… byłem w szoku. Nie miałem na myśli…”
„Miałeś to na tyle, żeby nigdy mnie nie sprawdzać” – powiedziałem. „Żebyś nigdy nie pytał, dlaczego tak naprawdę odszedłem”.
„Wybrać jego i jego pieniądze zamiast własnej córki”.
Upał stawał się nie do zniesienia, ale nie zamierzałem wyjeżdżać.
Nie tym razem.
„Nawet gdyby to była prawda” – powiedział Dominic, a jego głos zniżył się do niebezpiecznego szeptu – „to niczego nie zmienia”.
„Ludzie, którym jesteśmy dłużni, nie przejmują się dramatami rodzinnymi”.
„Podpisz papiery albo…”
„Bo co?” – zapytałem.


Yo Make również polubił
Mój syn powiedział: „Sprzedałem twój dom, żeby opłacić wakacje dla mnie i mojej żony. Masz jeden dzień na spakowanie rzeczy”. Uśmiechnąłem się tylko. Nie wiedział, że dom tak naprawdę…
Wrastające paznokcie u stóp: Jak szybko i naturalnie sobie z nimi poradzić w domu
Oto jak uprawiać hortensje w doniczkach: piękny kwiat, który wypełnia cały dom zapachem
Jak uprawiać pietruszkę w domu przez cały rok – tylko wtedy uzyskasz bogate zbiory