Wjechali windą na 12 piętro.
Winda była szybka, cicha, a ściany pokryte były lustrami.
Kesha spojrzała na swoje odbicie. Blada twarz, napięte usta, dłonie nerwowo ściskające pasek torebki.
Wyglądała na przestraszoną.
Musisz się ogarnąć, pomyślała. Musisz zachowywać się spokojnie, naturalnie. Po prostu bądź cicho i słuchaj. Po prostu bądź sobą. Cichą, niewidzialną świętą, która nigdy w nic nie ingeruje.
Drzwi windy się otworzyły.
Szli korytarzem wyłożonym miękkim dywanem. Marcus sprawdził numer mieszkania w telefonie i zatrzymał się przy właściwych drzwiach.
Kesha poczuła, jak jej serce wali jak szalone.
To się zaczynało.
Teraz będzie musiała odegrać pewną rolę.
Udawaj, bądź cicho.
Czy da sobie radę?
Czy zdradziłaby się przypadkowym słowem, spojrzeniem, gestem?
Marcus zadzwonił do drzwi.
Z wnętrza dobiegały kroki, pewne i niespieszne.
Kesha wzięła głęboki oddech, próbując się uspokoić.
Wszystko będzie dobrze, powiedziała sobie. Po prostu posłuchaj. Po prostu poznaj prawdę. Nie ma w tym nic złego.
Zamek kliknął i drzwi powoli się otworzyły.
Na progu stał mężczyzna około 50 lat, wysoki, wysportowany, z siwiejącymi włosami i przenikliwymi, szarymi oczami. Ubrany był w jasną koszulę i ciemne spodnie, wyglądał schludnie i zachęcająco.
Uśmiechnął się i wyciągnął rękę do Marcusa.
„Kurt Weber” – przedstawił się z lekkim akcentem i natychmiast przeszedł na swój ojczysty język, najwyraźniej zdając sobie sprawę, że Marcus go zrozumiał.
Kesha się spięła, ale starała się tego nie okazywać na twarzy.
Słyszała każde słowo, powitanie, zaproszenie do wejścia, przeprosiny za lekki bałagan, chociaż mieszkanie było idealnie czyste.
Marcus odpowiedział w tym samym języku, szybko i pewnie się przedstawiając, po czym niedbale skinął głową w jej stronę.
„To moja żona, Kesha. Nie mówi w twoim języku, więc przetłumaczę.”
Kurt odwrócił się do niej, uśmiechnął się przyjaźnie i wyciągnął rękę.
Kesha uścisnęła dłoń, uśmiechnęła się krótko w odpowiedzi i spuściła wzrok, udając nieśmiałe zmieszanie.
Wewnątrz wszystko było ściśnięte napięciem.
No i zaczęło się.
Teraz nie była świadkiem, tylko niewidzialną kobietą, która nic nie rozumiała.
„Proszę wejść.” Kurt otworzył drzwi szerzej i odsunął się.
Weszli do przestronnego korytarza.
Kesha rozejrzała się.
jasna drewniana podłoga, wbudowana szafa zajmująca całą ścianę, lustro w drogiej ramie, miękkie, rozproszone światło z lamp sufitowych.
W powietrzu unosił się zapach czystości i delikatny aromat kawy.
Kurt poprowadził ich dalej do salonu, a Kesha mimowolnie sapnęła.
Ogromny pokój z panoramicznymi oknami, z których roztacza się widok na park i rzekę w oddali.
Meble były nowoczesne, ale przytulne.
Duża, szara sofa modułowa.
Stolik kawowy wykonany ze szkła i drewna.
Półki na książki wzdłuż jednej ze ścian wypełnione książkami i pamiątkami.
„Piękne” – nie mogła się powstrzymać, żeby nie powiedzieć po angielsku.
„Marcus niedbale tłumaczył Kurtowi, dodając coś od siebie.”
Kesha słuchała uważnie i wychwyciła, co powiedział jej mąż.
„Żona jest pod wrażeniem, ale zobaczymy, czy było warto wydać na to pieniądze”.
Kurt roześmiał się, skinął głową na znak zgody i zaczął pokazywać mieszkanie.
Powoli przeszli przez pokoje: sypialnię z dużym łóżkiem i własną garderobą, drugą, mniejszą sypialnię, którą Kurt wykorzystywał jako biuro, oraz kuchnię-studio z nowoczesnym sprzętem AGD i marmurowymi blatami.
Kurt opowiedział nam o mieszkaniu, budynku i okolicy.
Marcus tłumaczył fragmentami, ale Kesha zauważyła, że pomijał szczegóły lub zmieniał akcent.
Kiedy Kurt wspomniał, że budynek ma doskonałą administrację, która szybko rozwiązuje wszelkie problemy, Marcus przetłumaczył to jako firmę zarządzającą, która jest taka sobie, ale do zniesienia.
Kiedy właściciel powiedział, że sąsiedzi to cisi, wykształceni ludzie, profesorowie, lekarze, właściciele firm, Marcus mruknął coś do Keshy.
„Sąsiedzi to normalni ludzie. Nie miałem żadnych problemów.”
Kesha milczała, udając, że przygląda się wykończeniu, meblom, widokom z okien, ale w jej wnętrzu narastało zdumienie.
Dlaczego Marcus przeinaczał słowa Curta?
Po co umniejszać zalety mieszkania?
Ona nie zrozumiała.
Być może chciał po prostu obniżyć cenę i pokazać, że nie jest nią zainteresowany.
Wrócili do salonu.
Kurt zaproponował kawę i Marcus przyjął propozycję.
Kesha usiadła na brzegu sofy, składając ręce na kolanach i starając się być jak najmniej zauważalna.
Kurt poszła do kuchni i usłyszała hałas ekspresu do kawy i brzęk filiżanek.


Yo Make również polubił
Tarta z manny włoskiej w 3 minuty
Pożegnanie legendy: Bruce Willis
10 oznak, że śmierć się zbliża
10 powodów, dla których warto zacząć uprawiać miętę w domu (i jak to zrobić)