Dzień, w którym mój lekarz powiedział mi, że nigdy więcej nie będę mógł mieć dzieci – a moja nowa żona mimochodem oznajmiła, że ​​jest w czternastym tygodniu ciąży z moim dzieckiem – był dniem, w którym całe moje życie w Seattle stanęło na głowie – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Dzień, w którym mój lekarz powiedział mi, że nigdy więcej nie będę mógł mieć dzieci – a moja nowa żona mimochodem oznajmiła, że ​​jest w czternastym tygodniu ciąży z moim dzieckiem – był dniem, w którym całe moje życie w Seattle stanęło na głowie

„To nie wszystko” – powiedział Thomas. „Panie Chen, śledziłem, ile korzystała z karty kredytowej. Ma inne mieszkanie w Tacomie, wynajmowane pod nazwiskiem Maria Santos. Jest tam kilka razy w tygodniu – zawsze wtedy, gdy myślisz, że jest na siłowni albo spotyka się ze znajomymi na lunchu”.

„Kto tam mieszka?” zapytałem.

„Mężczyzna o nazwisku Carlos Martinez. Jej brat. Ma trzydzieści sześć lat, ma na koncie oszustwo i kradzież tożsamości. Odsiedział osiemnaście miesięcy w więzieniu federalnym w Kolorado. Pomaga jej”.

Thomas wyświetlił na laptopie nagranie z monitoringu. Patrzyłem, jak Jessica – Sarah – wchodzi do obskurnego apartamentowca z torbami na zakupy. Była uśmiechnięta, zrelaksowana, zupełnie inna niż wyrafinowana kobieta, którą myślałem, że znam.

„Co oni planują?” – zapytałem. Mój głos brzmiał obco, jakby należał do kogoś innego.

„Biorąc pod uwagę schematy z jej poprzednich małżeństw” – powiedział ostrożnie Thomas – „sądzę, że zmierza w kierunku jednego z dwóch scenariuszy. Albo stwierdzi, że stałeś się agresywny lub niestabilny, rozwiedzie się z tobą i przyjmie wysokie odszkodowanie. Wtedy w ciągu roku będziesz miał „śmiertelny wypadek”. Albo poczeka, aż wszystkie dokumenty prawne będą na jej korzyść, a następnie niemal natychmiast zainscenizuje twoje samobójstwo lub nieszczęśliwy wypadek”.

„Po co ta ciąża udawana?” – zapytałam.

„Współczucie. Izolacja” – powiedział. „Jeśli spodziewasz się dziecka, jest mniejsze prawdopodobieństwo, że będziesz kwestionować jej zachowanie. Przyjaciele i rodzina wybaczą wszelkie nietypowe prośby – o urządzenie pokoju dziecięcego, o korzystanie ze wspólnych kont na wydatki związane z dzieckiem. To także ubezpieczenie. Jeśli zaczniesz coś podejrzewać, może ubiegać się o odszkodowanie za poronienie z powodu stresu, który wywołałeś. Natychmiastowy status ofiary”.

Wpatrywałem się w fotografie rozłożone na biurku, wizerunki kobiety, którą myślałem, że znam, a która żyła w całkowitym kłamstwie.

„Dyplomata” – powiedziałem ochryple. „David Hartwell. Władze greckie uznały, że to był wypadek”.

„Tak” – powiedział Thomas. „Ale skontaktowałem się z osobą kontaktową w międzynarodowej grupie zadaniowej organów ścigania. Gromadzą akta dotyczące podejrzanych zgonów wśród zamożnych emigrantów na Morzu Śródziemnym. Śmierć Hartwella wpisuje się w pewien schemat: bogaty starszy mężczyzna, nowa, młodsza żona, śmierć na wodach zagranicznych, gdzie śledztwo jest utrudnione. Szukali powiązań”.

„A Bradford? Ten dyrektor naftowy?” – zapytałem.

„Lokalna policja w Denver początkowo badała jego śmierć jako podejrzaną” – powiedział Thomas – „ale nie udało im się niczego udowodnić. Wypadek z udziałem jednego pojazdu. Według raportu, był pod wpływem alkoholu. Badania toksykologiczne wykazały podwyższony poziom alkoholu we krwi. Ale córka Bradforda, z jego pierwszego małżeństwa, nigdy w to nie uwierzyła. Utrzymuje, że jej ojciec nigdy nie pił alkoholu i nie prowadził. Stara się o ponowne otwarcie sprawy”.

„Czy ona wie o Sarze?” zapytałem.

„Jeszcze nie. Ale powinna” – powiedział Thomas.

Pochylił się do przodu.

„Panie Chen, muszę zatrudnić kogoś jeszcze” – powiedział. „Moją przyjaciółkę. Detektyw Karen Wong z Wydziału Przestępstw Finansowych Departamentu Policji w Seattle. To nie tylko twoja sprawa. Ta kobieta to seryjna przestępca”.

Pokiwałem głową, nieruchomo.

CZĘŚĆ TRZECIA – BUDOWANIE SPRAWY

Następnego dnia do biura Thomasa przyszła detektyw Wong. Miała nieco ponad czterdzieści lat, była bystra i konkretna, a jednocześnie zachowywała spokój osoby, która widziała już chyba każdy przekręt finansowy.

„Panie Chen, dziękuję za zgłoszenie” – powiedziała, siadając naprzeciwko mnie. „W oparciu o to, co powiedział pan Riley, mamy podstawy do wszczęcia wstępnego śledztwa. Ale muszę być szczera. Zbudowanie wystarczająco mocnego materiału dowodowego, by postawić poważne zarzuty – zwłaszcza w przypadku śmierci w innych jurysdykcjach – zajmie trochę czasu”.

„Ile czasu?” zapytałem.

„Tygodnie. A może miesiące” – powiedziała. „W międzyczasie musisz zachowywać się zupełnie normalnie. Jeśli zacznie podejrzewać, że coś wiesz, zniknie. Widzieliśmy to już u profesjonalnych oszustów. Zawsze mają jakieś strategie ucieczki”.

„A co z moim bezpieczeństwem?” – zapytałem cicho. „Skoro zabiła już dwie osoby…”

„Będziemy nadzorować twoją posesję” – powiedziała. „Nieoznakowane pojazdy. Policjanci w cywilu. I chcę, żebyś natychmiast zmienił testament. Niech nic nie dostanie, jeśli umrzesz. To pozbawi ją motywacji”.

Następnego ranka spotkałem się z moim prawnikiem, Gordonem Fairfieldem. Znałem Gordona od trzydziestu lat. Zajmował się zakupem każdej nieruchomości, jaką kiedykolwiek wybudowała firma Chen Properties.

„Robert, mój Boże” – powiedział, kiedy skończyłem wyjaśniać. „Jesteś pewien tego wszystkiego?”

„Chciałbym, żeby mnie nie było” – powiedziałem.

Gordon w ciągu kilku godzin sporządził nowy testament, zostawiając wszystko Michaelowi i ustanawiając fundusz powierniczy dla moich prawowitych dzieci, z wymaganą ścisłą weryfikacją DNA. Jessica – Sarah – nie otrzymałaby niczego.

„Zalecam również przejrzenie wszystkich dokumentów, które podpisałeś od czasu ślubu” – powiedział Gordon. „Pełnomocnictwa. Wszelkie zmiany w strukturze firmy. Wszystko, do czego mogła mieć dostęp”.

To, co odkryliśmy, zmroziło mi krew w żyłach.

Przez cztery krótkie miesiące naszego małżeństwa Jessica powoli i systematycznie przygotowywała się do uzyskania dostępu do wszystkiego. Przekonała mnie, żebym dodał ją do aktu własności domu, przedstawiając to jako zwykłe planowanie spadkowe. Została dodana jako sygnatariuszka kilku kont Chen Properties „tylko po to, żeby pomóc w księgowości”, żebym mógł skupić się na projektach deweloperskich. Przekonała mnie nawet do wykupienia dodatkowej polisy na życie.

„Jesteśmy teraz małżeństwem” – powiedziała wtedy. „Powinniśmy się nawzajem chronić”.

Suma polisy wynosiła pięć milionów dolarów, a Jessica była jedynym beneficjentem.

„Gordon, czy możesz stwierdzić, czy podrobiła mój podpis na czymś?” – zapytałem.

Spędziliśmy godziny, porównując dokumenty. Niektóre podpisy wyglądały poprawnie. Inne wykazywały subtelne różnice – ślady wahania, niespójne wzorce nacisku.

„Myślę, że to ćwiczyła” – powiedział ponuro Gordon. „Spójrz na te dokumenty z grudnia i porównaj je z tymi z lutego. Te z lutego to niemal idealne repliki twojego podpisu. To znaczy, że planowała to od miesięcy, być może jeszcze zanim się poznaliście”.

Detektyw Wong sprowadził księgową sądową, Patricię Reynolds. Patricia miała siwiejące włosy i spokój osoby, która widziała każdą możliwą zbrodnię finansową.

„Panie Chen, przejrzałam pańskie konta” – powiedziała, rozkładając arkusze kalkulacyjne na stole konferencyjnym. „Czy mogę zapytać, czy autoryzował pan przelew bankowy na kwotę trzystu dwudziestu tysięcy dolarów do firmy inwestycyjnej Pacific Horizon Capital 8 lutego?”

„Nie” – powiedziałem. „Co to jest Pacific Horizon Capital?”

„To nie istnieje” – odpowiedziała Patricia. „To firma-fiszka zarejestrowana za granicą. Pieniądze tam trafiły, zostały natychmiast rozdzielone na sześć różnych kont, a następnie wypłacone w gotówce z bankomatów w całym obszarze metropolitalnym w ciągu trzech dni”.

„Jessica ukradła trzysta tysięcy dolarów?” – zapytałem.

„To jest przelew, który znaleźliśmy do tej pory” – powiedziała Patricia. „Widzę też schemat mniejszych wypłat. Pięć tysięcy tu, siedem tysięcy tam. Zawsze tuż poniżej progu, który uruchamiałby automatyczne kontrole bankowe. Szacuję, że w ciągu czterech miesięcy pobrała z waszych kont około czterystu pięćdziesięciu tysięcy dolarów”.

Poczułem, jak w mojej piersi narasta wściekłość, gorąca i kwaśna.

„Jest jeszcze coś” – kontynuowała Patricia. „Wykorzystywała twoją tożsamość, żeby założyć linie kredytowe. Znalazłam trzy karty kredytowe na twoje nazwisko z łącznym limitem dwustu tysięcy dolarów. Wszystkie są wyczerpane. Rachunki są wysyłane na adres w Tacomie – prawdopodobnie tam, gdzie mieszka brat”.

„Czy mogę je anulować?” zapytałem.

„Nie bez jej ostrzeżenia” – powiedziała Patricia. „Detektyw Wong chce, żebyś zachował pozory, że nic się nie zmieniło”.

To była tortura. Każdego ranka budziłem się obok kobiety, która systematycznie niszczyła moje życie. Każdej nocy siadałem naprzeciwko niej przy stole, rozmawiając i udając, że wszystko jest w porządku.

Jessica ciągle mówiła o dziecku. Pokazała mi próbki farb do pokoju dziecięcego. Zamówiła meble – drogie meble – korzystając ze wspólnej karty kredytowej. Rozmawiała o imionach.

„Jak na chłopca, to Sebastian” – mawiała, kładąc dłoń na sztucznym brzuchu. „Jak na dziewczynkę, może Charlotte. Co o tym myślisz, kochanie?”

„Cokolwiek cię uszczęśliwia” – odpowiadałem i wychodziłem do gabinetu, żeby móc odetchnąć.

Michael przychodził dwa razy w tygodniu, zawsze z sensownym powodem – zostawiał mi dokumenty do przejrzenia, prosił o porady biznesowe. Przytulał mnie, a potem szeptał na korytarzu.

„Zespół Toma śledzi każdy jej ruch” – powiedział. „Zidentyfikowali dwanaście różnych tożsamości, których używała w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Tato, ta kobieta jest duchem”.

Pewnej środy po południu zadzwonił detektyw Wong.

„Panie Chen, mamy przełom” – powiedziała. „Władze greckie ponownie otwierają sprawę Davida Hartwella. Przeanalizowały pierwotne śledztwo i stwierdziły nieprawidłowości. Wykupił dużą polisę ubezpieczeniową dwa tygodnie przed śmiercią. Sarah była beneficjentką i jedynym świadkiem jego wypadnięcia za burtę”.

„Czy mogą ją oskarżyć?” – zapytałem.

„Możliwe” – powiedziała. „Ale to komplikuje jurysdykcja. Teraz ważniejsze jest to, że córka Thomasa Bradforda, Jennifer, próbowała się z tobą skontaktować. Zobaczyła w internecie zdjęcie z twojego ślubu na stronie internetowej stowarzyszenia. Rozpoznała Sarah. Znała ją jako Sophię Bradford”.

Jennifer Bradford przyleciała z Denver w ten weekend. Miała trzydzieści sześć lat, była prawniczką i od trzech lat walczyła o udowodnienie, że śmierć jej ojca nie była wypadkiem.

Spotkaliśmy się w biurze detektywa Wonga — Jennifer, detektyw Wong, Thomas Riley, inny śledczy z Denver i ja.

Jennifer rozłożyła zdjęcia na stole.

„Sarah na pogrzebie mojego ojca” – powiedziała, wskazując na jedną z nich. Sarah była ubrana na czarno i przekonująco płakała.

„Sarah podczas odczytywania testamentu”.

„Sarah sprząta jego dom w Denver”.

„Była z moim ojcem przez czternaście miesięcy” – powiedziała Jennifer, a w jej głosie słychać było kontrolowany gniew. „Wyszła za niego za mąż w październiku 2020 roku. Do Bożego Narodzenia miała dostęp do wszystkiego. Powiedziała wszystkim, że jest w ciąży – tak jak powiedziała tobie. Nie było dziecka. Twierdziła, że ​​poroniła po śmierci mojego ojca, zrzucając winę na traumę”.

„Przepraszam” – powiedziałem cicho. Nawet dla mnie zabrzmiało to nieadekwatnie.

„Mój ojciec nigdy nie pił alkoholu i nie prowadził. Nigdy” – powiedziała Jennifer. „Ale tamtej nocy, według raportu, poziom alkoholu we krwi przekroczył dopuszczalną normę. Policja znalazła w samochodzie pustą butelkę po whisky. Ale Sarah nalała drinków do kolacji. Nie mogłam tego udowodnić, ale wiedziałam. Wiedziałam, że zrobiła coś, żeby wyglądał na pijanego, a potem wysłała go samochodem”.

„Jak ona spowodowała ten wypadek samochodowy?” – zapytałem.

Jennifer wyciągnęła grubą teczkę.

„Właśnie na to poświęciłam trzy lata i pięćdziesiąt tysięcy dolarów” – powiedziała. „Wypadek wydarzył się na krętej górskiej drodze niedaleko Aspen. Samochód mojego ojca przebił barierę ochronną i spadł z nasypu. Oficjalne śledztwo wykazało awarię hamulców. Przewody hamulcowe „skorodowały i pękły”.

„Czy nie mogłoby się to wydarzyć naturalnie?” – zapytałem.

„W dwuletnim Mercedesie, który był pieczołowicie konserwowany? Nie” – powiedziała Jennifer. „Zleciłam niezależnemu mechanikowi sprawdzenie wraku. Znalazł ślady manipulacji. Ktoś celowo osłabił przewody hamulcowe substancją żrącą – nie na tyle, by spowodować natychmiastową awarię, ale na tyle, by przy gwałtownym hamowaniu na górskiej drodze mogły się zepsuć”.

Detektyw Wong pochylił się do przodu.

„Jennifer, czy zgodziłabyś się zeznawać na ten temat?” zapytała.

„Absolutnie” – powiedziała Jennifer. „Chcę, żeby ta kobieta siedziała w więzieniu”.

Śledczy z Denver, barczysty mężczyzna o nazwisku Robert Duncan, dodał: „Budowaliśmy dowody poszlakowe przez trzy lata. W połączeniu z sytuacją pana Chena, w końcu mamy wystarczająco dużo, by przekonać prokuratora. Musimy jednak złapać ją na gorącym uczynku czegoś, co możemy udowodnić ponad wszelką wątpliwość”.

„Co sugerujesz?” zapytałem.

Detektyw Wong wyciągnął kolejny folder.

„Czekamy, aż popełni błąd” – powiedziała. „I wierzymy, że wkrótce to zrobi”.

Przejrzała swoje notatki.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Spójrz i odgadnij swoją przyszłość

Ten typ jest przeciwieństwem poprzedniej grupy. Osoby z dłuższym palcem wskazującym są bardziej skłonne do bycia odważnymi i zdecydowanymi, co ...

Moja synowa zażądała „rozmowy z właścicielem” z powodu mojej obecności – i to był jej największy błąd. Kiedy niespodziewanie zobaczyła mnie na ślubie mojej wnuczki

Zaśmiała się – ostro, efektownie, by zebrać świadków. „Och, proszę. Emma była zbyt zajęta przymiarkami sukni i kwiatami, żeby przejmować ...

Dwa razy w tygodniu na stole jest szarlotka z budyniem waniliowym

Tak to działa (Rozgrzej piekarnik do 190°C i posmaruj tortownicę odrobiną masła). 1. Teraz wymieszaj masło z cukrem waniliowym, cukrem ...

Leave a Comment