Średnia ocen w klasie wyniosła 68.
Marcus zdobył 100 punktów.
Whitman wpatrywał się w kartkę dłużej niż było to konieczne. Żadnych błędów. Żadnych skrótów skopiowanych z innych źródeł. Uzasadnienie było oryginalne – wręcz kreatywne.
Podejrzane , pomyślał Whitman.
Na następnym wykładzie podjął decyzję.
Whitman wierzył w presję. Wierzył, że prawdziwy talent ujawnia się, gdy jest wypychany poza strefę komfortu.
W połowie wykładu zwrócił się do klasy.
„Dzisiaj” – oznajmił – „podejmiemy próbę czegoś… ambitnego”.
W pomieszczeniu rozległy się jęki.
Whitman uśmiechnął się lekko.
Zaczął pisać na tablicy – linia po linii symboli. Równanie szybko się komplikowało. Ograniczenia nieliniowe. Transformacje zagnieżdżone. Problem, z którym sam zmagał się podczas studiów podyplomowych.
„Tego” – powiedział Whitman, cofając się – „nie da się rozwiązać standardowymi metodami”.
Uczniowie wymienili nerwowe spojrzenia.
„Nie oczekuję pełnego rozwiązania” – kontynuował. „Ale oczekuję próby ”.
Wtedy jego wzrok spoczął na Marcusie.
„Panie Reed” – powiedział Whitman donośnym głosem. „Dlaczego nie przyjdzie pan tutaj i nie spróbuje?”
Pokój zamarł.
Marcus spojrzał w górę, zaskoczony, ale opanowany.
„W tej chwili?” zapytał.
„Tak. Teraz.”
Kilku uczniów poruszyło się niespokojnie. Wszyscy wiedzieli, co to było. Publiczne wyzwanie. Podstęp.
Marcus wstał.
Podchodząc do tablicy, Whitman poczuł ponurą satysfakcję.
Zobaczymy, jak daleko zajdziesz.
Marcus w milczeniu studiował równanie.
Mijały minuty.
Whitman stuknął długopisem.
„Nie spiesz się” – powiedział z nutą protekcjonalności. „Ten problem nauczył pokory o wiele bardziej światłych umysłów”.
Marcus skinął głową.
Potem wziął kredę.
To, co wydarzyło się później, sprawiło, że wszyscy w sali wstrzymali oddech.
Marcus nie rozpoczął kariery tam, gdzie Whitman się tego spodziewał.
Przepisał równanie – nie rozwiązując go, ale przekształcając . Wyodrębnił zmienne w sposób, którego Whitman nie wziął pod uwagę. Wprowadził transformację, która uprościła całą strukturę.
Whitman poczuł ucisk w żołądku.
Marcus widział problem… inaczej.
Po dziesięciu minutach Marcus odsunął się.
„Tej części” – powiedział, wskazując – „nie da się rozwiązać analitycznie. Ale jeśli zastosujemy tu podejście optymalizacji z ograniczeniami, możemy zredukować to do układu rozwiązywalnego”.
On napisał ostatnie kroki.
Potem się odwrócił.


Yo Make również polubił
Mój mąż postanowił rozpocząć nowe życie z młodszą kobietą, a ja zostałam kompletnie spłukana. Sprzedałam obrączkę, żeby kupić bilet kolejowy. Na stacji, widząc mężczyznę drżącego z zimna, dałam mu ostatnie dziesięć dolarów, żeby mógł zjeść coś ciepłego. Trzy dni później limuzyna zatrzymała się przed schroniskiem, w którym spałam – a kierowca zawołał moje imię. W środku śnieżycy dałam nieznajomemu moje ostatnie dziesięć dolarów – nie wiedząc, że jest milionerem.
Mój tata zapomniał odłożyć słuchawkę i usłyszałem: „Ona jest na tyle głupia, że pozwala nam zostać”, więc zarezerwowałem ich wymarzoną podróż do Włoch, sprzedałem za ich plecami mój dom w Teksasie za 980 000 dolarów, a kiedy wrócili do domu uśmiechnięci, drzwi wejściowe tylko mrugały na czerwono
Mój mąż zaskoczył mnie samotną podróżą do Paryża. Gdy wsiadałam do taksówki, nasz stary ogrodnik sięgnął po mój nadgarstek: „Proszę pani, proszę nie odchodzić… Po prostu mi zaufać!”. Udawałam, że wychodzę, ale zawróciłam i schowałam się w pensjonacie. Godzinę później podjechał ciemny van i zamarłam, gdy zobaczyłam…
Owsianka z ciemną czekoladą i kokosem