Jest 2:47 nad ranem. Otwierasz oczy, całkowicie rozbudzony, bez wyraźnego powodu. Żadnego hałasu, żadnego natarczywego światła, nic… tylko to nocne spotkanie, którego nigdy nie planowałeś. A jednak to powraca co noc, niczym tajemnicze przypomnienie. Kto nie doświadczył tego dziwnego uczucia: dlaczego moje ciało zawsze budzi mnie o tej samej porze? I przede wszystkim… co ono próbuje mi powiedzieć, nie mówiąc tego wprost?
Dlaczego te tajemnicze przebudzenia są tak intrygujące?
Wszyscy doświadczyliśmy niespokojnej nocy, ale kiedy alarm wyskakuje co minutę, nie sposób nie zadać sobie pytania. Czy to stres? Zbyt nerwowy tryb życia? Nawyk, którego nieświadomie się nauczyliśmy? Ta krótka chwila poza czasem może stać się źródłem frustracji, a nawet zmartwienia. Jednak zanim wpadniemy w panikę, istnieje fascynujące, łagodne i nie wywołujące lęku podejście: po prostu wsłuchanie się w swoje ciało. A co, jeśli ten alarm nie jest problemem… a jedynie sygnałem do rozszyfrowania?
Sen: ten skarb, który zaniedbujemy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy
zobacz więcej na następnej stronie
Reklama


Yo Make również polubił
Dziesięć dni przed świętami podsłuchałam, jak moja córka układa plan, jak mnie zawstydzić, więc milczałam i przygotowałam „prezent”, którego nie zrozumie, dopóki nie będzie za późno. W bożonarodzeniowy poranek zawołała wściekła: „Mamo, gdzie jesteś? Wszyscy czekają”. Uśmiechnęłam się i powiedziałam: „Otwórz górną szufladę mojej szafki nocnej”. To, co znalazła, nie sprawiło, że krzyknęła… po prostu odebrało jej głos.
Po trzech latach nieustannych poświęceń odkryłam, że mój ojciec przekazał całe swoje imperium warte 85 milionów dolarów mojej „ukochanej” siostrze – tej, która tak po prostu przyleciała do domu zaledwie osiem tygodni temu. Wcisnęłam klucze do domu w jej dłoń ze spokojnym, niewzruszonym uśmiechem. „Gratulacje, Lily” – powiedziałam. Ale dwadzieścia cztery godziny przed walnym zgromadzeniem ojciec otworzył mój list. Jego twarz poczerwieniała. „Nie mówisz chyba poważnie!” – zagrzmiał. „Ależ mówię” – odpowiedziałam.
Wszystko, czego potrzebujesz, to nadtlenek wodoru, aby rozwiązać duży problem w łazience
Siostra powiedziała gościom, że udaję paraliż z litości, a potem wyciągnęła mnie z krzesła do wieży z szampanem za 10 000 dolarów — nie widziała, kto za nią dzwoni pod numer alarmowy 911