Brat krzyknął: „Masz szlaban, dopóki nie przepiszesz na nią swojej pracy!”. Rodzice się śmiali. Powiedziałem: „Dobrze”. Następnego dnia mój pokój był pusty. Wpadł trzęsący się prawnik: „Proszę pana, zamroziła aktywa”. – Page 3 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Brat krzyknął: „Masz szlaban, dopóki nie przepiszesz na nią swojej pracy!”. Rodzice się śmiali. Powiedziałem: „Dobrze”. Następnego dnia mój pokój był pusty. Wpadł trzęsący się prawnik: „Proszę pana, zamroziła aktywa”.

„Oferta przejęcia od Oracle jest kusząca” – powiedział mi Vaughn w zeszłym tygodniu. „Ale jesteś wart więcej, Sutton. Twoja własność intelektualna to złoty standard”.

„Wiem” – odpowiedziałem, podpisując dokument autoryzujący 5-milionową dolarową rozbudowę działu badań i rozwoju. „Utrzymujemy”.

O godzinie 18:00 odwracałem transformację.

Zdejmowałem marynarkę, zakładałem bluzę z kapturem, wracałem Civiciem do Garden District i wchodziłem do domu, gdzie traktowano mnie jak głupie dziecko.

„Sutton, Wi‑Fi znowu jest wolne” – narzekała Tinsley, nie podnosząc wzroku. „Zapomniałaś zapłacić rachunek?”

„Sprawdzę router” – mówiłem posłusznie i cicho.

Declan, mój partner biznesowy, uważał, że oszalałem.

„Dlaczego to robisz?” – pytał mnie bez przerwy. „Mógłbyś kupić ten dom dziesięć razy. Mógłbyś ich wyrzucić. Dlaczego pozwalasz im traktować cię jak pomoc domową?”

„Bo to mój jedyny dom” – wyznałem. „A gdyby znali prawdę, nie kochaliby mnie.

„Oni po prostu uwielbialiby pieniądze.

„Przynajmniej teraz wiem dokładnie, na czym stoję”.

Ale się myliłem.

Nie wiedziałem, na czym stoję.

Myślałem, że jestem tolerowany.

Nie zdawałem sobie sprawy, że jestem celem.

Zdrada zaczęła się rok temu i była pod przykrywką braterskich więzi.

Barretta zwolniono z trzeciej pracy jako handlowca.

Przyszedł do mnie pokorny.

„Sutton” – powiedział, siadając na skraju mojego łóżka. „Mam pomysł. Cyberbezpieczeństwo jest teraz na topie. Chcę założyć firmę, ale nie znam się na technologii. Możesz mnie nauczyć?”

Byłem wzruszony.

Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów mój starszy brat pytał o moją wiedzę, a nie o mój portfel.

Spędziłem z nim trzy weekendy.

Wyjaśniłem podstawy architektury zapory sieciowej.

Skinął głową, zrobił notatki i wydawał się szczerze zainteresowany.

„Potrzebuję demonstracji” – powiedział w końcu. „Czegoś, co pokażę inwestorom. Tylko dowodu koncepcji”.

Powinienem był powiedzieć nie.

Ale chciałem, żeby mu się udało.

Chciałam, żeby miał swoje własne hobby i żeby przestał na mnie pasożytować.

Więc napisałem moduł.

Była to uproszczona wersja protokołu Sentinel — głównego silnika Eegis.

Usunąłem funkcje korporacyjne, ale jądro nadal było moim zastrzeżonym kodem.

„Proszę” – powiedziałem, podając mu pendrive’a. „To pokaże im, jak działa filtrowanie pakietów. Ale Barrett… to tylko demonstracja. Nie możesz tego sprzedać. To moja własność intelektualna”.

„Oczywiście. Oczywiście” – obiecał. „Tylko na pokaz”.

Skłamał.

Wziął ten kod, wynajął taniego, niezależnego programistę, żeby zamontował na nim efektowny panel sterowania i nazwał to Ironclad System.

Założył spółkę.

Zaczął oferować swoje usługi inwestorom kapitałowym.

Nie stworzył produktu.

Zbudował fasadę na moim fundamencie.

Dopiero trzy tygodnie temu dowiedziałem się, że on to sprzedaje.

Wtedy właśnie Declan wszedł do mojego biura, blady na twarzy.

„Musisz to zobaczyć” – powiedział Declan, kładąc gruby dokument na moim szklanym biurku.

Był to poufny raport z badania due diligence firmy venture capital z San Francisco.

Declan miał tam znajomego, który mu to ujawnił, ponieważ technologia wyglądała podejrzanie znajomo.

Przejrzałem strony.

I tak to się stało.

Prezentacja firmy Barretta.

Twierdził, że wynalazł nowatorską warstwę szyfrowania opartą na sztucznej inteligencji.

Otworzyłem stronę 47 analizy technicznej.

Zespół techniczny VC przeanalizował repozytorium kodu dostarczone przez Barretta.

Ostrzeżenie: Rdzeń jądra zawiera podpisy kryptograficzne pasujące do architektury Sentinel powiązanej z Eegis Dynamics. Własność jest niejasna. Zalecane działanie: uzyskanie pełnego przypisania praw własności intelektualnej i zrzeczenia się praw od pierwotnego autora przed finansowaniem.

Moje serce się zatrzymało.

Barrett nie używał mojego kodu tylko w celach demonstracyjnych.

On to sprzedawał.

Zebrał 90 milionów dolarów na podstawie mojego wynalazku i twierdził, że to on go napisał.

Inwestorzy nie byli głupi.

Zobaczyli cyfrowe odciski palców.

Wiedzieli, że Barrett tego nie napisał.

Dlatego zażądali podpisu.

Musieli posprzątać bałagan zanim wypisali czek.

„On próbuje ukraść firmę, Sutton” – powiedział cicho Declan.

„Jeśli podpiszesz zrzeczenie się praw, teoretycznie będzie mógł nas pozwać za użycie kodu, który napisałeś.

„Mógłby zniszczyć Eegis.”

Oparłem się na krześle i wpatrywałem się w sufit.

Zdrada była tak całkowita, tak absolutna, że ​​zapierała dech w piersiach.

Tym razem nie prosił tylko o pieniądze.

Prosił mnie, żebym zniszczył swoją własną przyszłość, żeby móc nosić moją pracę jak trofeum.

„Weź Vaughna” – powiedziałem Declanowi. „Musimy się przygotować”.

Przez ostatnie trzy tygodnie czekałem.

Wiedziałem, że taka prośba nadejdzie.

Wiedziałem, że będzie próbował mnie zmusić do podpisania czegoś.

Po prostu nie wiedziałam, że zrobi to podczas kolacji złożonej z kaczki, a moi rodzice będą mu kibicować.

I na pewno nie oczekiwałam, że mnie uziemi za odmowę.

Poniższa relacja pochodzi z zeznań świadków i dzienników bezpieczeństwa zebranych po wydarzeniu.

Sobotni poranek w rezydencji Walshów zwykle zaczynał się o 10:00.

Ale w tę sobotę Barrett wstał o ósmej.

Był wściekły.

Sieć Wi-Fi nadal działała.

Jeszcze go nie przyciąłem.

Chciałem, żeby to był idealny moment, ale on nie otrzymał powiadomienia e-mailem o podpisaniu dokumentu.

Wszedł po schodach do mojego pokoju.

Kopnął drzwi.

„Sutton, otwórz. Nie bawię się w żadne gierki.”

Kopnął jeszcze raz – mocniej – rama pękła.

Nie doczekawszy się odpowiedzi, wyważył drzwi ramieniem i wpadł do pokoju.

Spodziewał się, że zastanie mnie płaczącą w łóżku lub obrażoną przed komputerem.

Zamiast tego znalazł próżnię.

Pokój był nieskazitelny.

Łóżko było rozebrane.

Drzwi szafy były otwarte, ukazując puste wieszaki.

Biurko było puste.

Bez komputera.

Brak napędów.

Brak dokumentów.

„Co do…” mruknął Barrett.

Zbiegł na dół.

„Mamo. Tato. Ona odeszła.”

Byli w kuchni.

Mama robiła kawę.

„Kto odszedł?”

„Sutton. Pewnie poszła do sklepu” – powiedziała mama. „Wróci”.

„Jej rzeczy zniknęły” – warknął Barrett. „Jej komputer. Jej ubrania”.

Zanim zdążyli to przetworzyć, zadzwonił dzwonek do drzwi.

To nie był przyjaciel.

To był Vaughn.

Vaughn ma 190 cm wzrostu.

Nosi garnitury, które kosztują więcej niż samochód Barretta.

On się nie uśmiecha.

Tata otworzył drzwi.

„Czy mogę w czymś pomóc?”

„Richard Walsh?” – zapytał Vaughn chrapliwym głosem. „Nazywam się Vaughn Sterling i reprezentuję panią Sutton Walsh”.

„Reprezentujesz ją?” Tata zaśmiał się nerwowo. „Ma kłopoty? Dostała mandat za przekroczenie prędkości?”

Vaughn wszedł do holu bez zaproszenia.

Otworzył teczkę i wyciągnął plik papierów.

„Pani Walsh zleciła mojej firmie przeprowadzenie separacji jej majątku z tego gospodarstwa domowego. Ze skutkiem natychmiastowym”.

Barrett wbiegł do holu.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Najbardziej Czekoladowe Ciasto – Rozkosz dla Smakoszy

100 g gorzkiej czekolady 100 ml śmietanki 30% Sposób przygotowania: 1. Przygotowanie ciasta: Rozgrzej piekarnik do 180°C i wyłóż formę ...

10 sposobów na wykorzystanie octu w ogrodzie

Jeżeli gleba musuje, oznacza to, że jest ona zasadowa. Wskazówka: Dostosuj pH gleby do potrzeb swoich roślin. W przypadku roślin ...

Jak zrobić odżywkę rozmarynową, która przyciemni włosy i zapobiegnie ich wypadaniu

5 gałązek świeżego rozmarynu, pół litra wody, pół litra octu jabłkowego, 7 kropli olejku eterycznego z rozmarynu, 10 łyżek odżywki ...

Pozbądź się bólu kości i stawów dzięki temu lekarstwu

Uważaj na wagę: nadwaga powoduje większe obciążenie stawów. Utrzymując zdrową wagę, zachowujemy je. Regularnie się ruszaj: pływanie, joga, spokojny spacer ...

Leave a Comment