Korytarz nie był pusty.
Belle była tam, czekała. Jej twarz była maską uformowanej, brzydkiej wściekłości. Ofiara zniknęła. Artysta zniknął. To było tylko rozpieszczone, surowe dziecko.
„Ty” – syknęła niskim, jadowitym głosem.
Rzuciła się na mnie i chwyciła mnie za ramię.
„Zabrałeś mi wszystko. Upokorzyłeś mnie. Musisz to naprawić. Jesteś mi winien. Oddaj mi dostęp. Oddaj mi honor.”
Nie odsunąłem się. Nie podniosłem głosu. Patrzyłem tylko na jej dłoń na moim ramieniu, aż mnie puściła.
Wyjąłem telefon. Wyświetliłem umowę Cinderline – dwugodzinną umowę Cinderline. Uniosłem ekran, żeby zobaczyła aneks, który podpisałem. Klauzula o braku przywilejów.
„To nowe prawo, Bel” – powiedziałem. „Jest prawnie wiążące. W Honor nie ma zniżek dla znajomych i rodziny”.
Wpatrywała się w te słowa, jej umysł nie był w stanie przetworzyć reguły, której nie mogła obejść za pomocą czarów lub płaczu.
Za nią, oparta o ścianę, stała Linda – moja matka. Wpatrywała się we mnie, w tę ostatnią, zimną, sprawną nieznajomą, która kiedyś była jej córką. Nie powiedziała ani słowa. Po prostu patrzyła. A potem, gdy odwróciłam się, żeby odejść, zsunęła się po ścianie i powoli się cofnęła.
Podszedłem do windy dla pasażerów. Drzwi się otworzyły. Wszedłem do środka. Drzwi się zamknęły, a w lustrzanej stali odbijało się tylko moje odbicie.
Po raz pierwszy w życiu byłem zupełnie, całkowicie i absolutnie sam.
Ale nie byłem samotny.
Winda wjechała na najwyższe piętro. Biuro było ogromne, przeszklone, z widokiem na całe Riverton. Biurko stanowił jeden, masywny kawałek polerowanego, ciemnego drewna. Było puste.
Sięgnąłem do kieszeni. Wyjąłem dwie rzeczy. Położyłem na lśniącym drewnie mój stary, zniszczony, pognieciony dowód rejestracyjny. Obok położyłem nowy, gruby, czarny dowód osobisty.
Luna Cruz. Dyrektor operacyjny.
Mój telefon zawibrował. Nowa wiadomość na nowym, bezpiecznym numerze Hian. Od Arthura.
Jutro o 7:12 rozpoczyna się transfer.
Wyjrzałem przez okno. Światła miasta dopiero zaczynały migotać na tle zmierzchu.
Moje miasto.
Uśmiechnąłem się.
Od pojedynczego samochodu po cały system, wszystko w końcu stało się moje.


Yo Make również polubił
Na moim ślubie widziałem, jak moja siostra dolewała mi coś do szampana, kiedy nikt nie patrzył. Zamieniliśmy się kieliszkami. Kiedy wzniosła toast, uśmiechnąłem się. I WTEDY SIĘ ZACZĘŁO.
Jedz TO, aby zastosować chrząs kolankową (niezwykle szybko!) – nasiona chia!
Mój tata zbył mnie w Święto Dziękczynienia, a potem zamilkł, gdy zobaczył mnie w CNN obok prezydenta Święto Dziękczynienia pachniało rozmarynem
Przygotowanie gleby pod zdrowy wzrost pomidorów: niezbędne wskazówki dla obfitych plonów