W ciągu następnych kilku lat Matilda i Arthur adoptowali dwójkę kolejnych dzieci – Liama i Mię. Dom, niegdyś cichy, wypełnił się tupotem stóp, śmiechem i zgiełkiem dzieciństwa. Kolacja stała się hałaśliwa. Wschody słońca stały się radosne. Święta stały się głośne i piękne.
Miasto szeptało o ich niezwykłym małżeństwie – o młodej żonie, starszym mężu, adoptowanych dzieciach – ale szepty te nigdy nie dotarły do wnętrza ciepłego domu Shawów. To, co razem zbudowali, było prawdziwe, nawet jeśli nie przypominało czyjegokolwiek wyobrażenia o rodzinie.
Artur starzał się, jego siły słabły, ale często siadał w swoim ulubionym fotelu, otoczony dziećmi, z delikatnym uśmiechem na twarzy. „Nigdy nie myślałem, że będę miał to” – powiedział kiedyś Matyldzie. „Dom. Rodzinę. Kogoś, kto mnie wybrał”.
Matylda dotknęła jego dłoni. „Wybraliśmy siebie nawzajem”.
Lata później, gdy dzieci dorastały, a gospodarstwo rozkwitało, Matylda często rozmyślała o drodze, która ją tu zaprowadziła – o dziewczynie sprzedanej z rozpaczy, o mężczyźnie wstydzącym się swojego ciała, o dwójce nieznajomych związanych okolicznościami.
Jednak w jakiś sposób, poprzez życzliwość, wybór i cichą odwagę, stworzyli coś dobrego.
Za każdym razem, gdy dzieci pytały Matyldę, jak to się stało, że ona i Artur się zakochali, uśmiechała się i wypowiadała słowa, które zdefiniowały jej życie:
„Miłość ma wiele kształtów. Nasza po prostu wyglądała inaczej – i to właśnie ją uczyniło naszą”.
Jeśli ta historia poruszyła Cię,
podziel się nią — ktoś musi sobie przypomnieć, że miłość nie musi być taka sama jak u wszystkich innych, aby być prawdziwa.


Yo Make również polubił
Kochanka zaatakowała ciężarną żonę w szpitalu
Mój dom pachnie cudownie, nie mam już much ani komarów i prawie nic nie wydałem
Okazuje się, że nie każdy wie, do czego służą 3 przegrody w pralce.
Mama cicho powiedziała: „Ten weekend jest tylko dla tych, którzy już potwierdzili”. Siostra dodała: „To i tak może nie być w twoim guście”. Podniosłem kieliszek i powiedziałem: „Zrozumiałem”. Tego wieczoru anulowałem wszystkie rezerwacje w ośrodku i cofnąłem depozyt za spa. Na nabrzeżu powiedziano im: „Nic nie zostało zapłacone”. Najpierw zadzwonił tata: „Czy możesz się tym teraz zająć?”