Zobaczył Eliasza.
Zobaczył policję czekającą w cieniu przy wyjściu.
„To… to jest oszustwo” – wrzasnęła Brin, a łzy spływały jej po idealnie umalowanej twarzy. „Ona jest zazdrosna. Majstrowała przy systemie. Jest niezrównoważona”.
“Nietrwały.”
Nacisnąłem przycisk pilota jeszcze raz.
Pojawił się nowy dokument.
Sfałszowany wniosek o pożyczkę na projekt BeltLine.
Ten z moim niezgrabnie naklejonym podpisem.
„Czy fałszerstwo dokumentów jest „niestabilne”, Brin?” – zapytałem spokojnie. „Czy oszustwo bankowe jest niestabilne? Bo to lata spędzone w więzieniu federalnym”.
„A zgadnijcie, czyje nazwisko widnieje na fikcyjnym przedsiębiorstwie, do którego trafiają skradzione pieniądze?”
Nacisnąłem jeszcze raz.
Grupa Orion Holdings.
Właściciel: Brin Dubois.
Wskazałem na nią.
„Nie jesteś tylko dziewczyną. Jesteś mułem.”
„Marcus wykorzystał cię do przelania 3 milionów dolarów. Powiedział ci to? Powiedział ci, że kiedy urząd skarbowy będzie sprawdzał, poprosi o twój podpis?”
Brin spojrzała na Marcusa szeroko otwartymi z przerażenia oczami.
„Marcus… czy ty… powiedziałeś, że to legalne. Powiedziałeś, że to „optymalizacja”.”
„Cicho bądź” – syknął Marcus.
„Och, nie zatrzymuj go” – powiedziałem, uśmiechając się zimno. „Niech wyjaśni”.
„Niech wyjaśni naszej matce, jak naprawdę ją nazywa.”
Trzask.
E-mail się pojawił.
Temat: Starsza Pani.
Marcus: Właśnie wypisał Carol kolejny czek z funduszu. Staruszka jest chciwa. Dopóki płacimy za jej mieszkanie, będzie trzymać Simone w nieświadomości. Sprzedałaby własną córkę za pieniądze na remont.
Carol wydała dźwięk, który był w połowie skomleniem, w połowie dławieniem się.
Wstała, jej ręce trzęsły się tak mocno, że przewróciła kieliszek z szampanem.
„Marcus, ty… ty to napisałeś?”
„Po wszystkim, co dla ciebie zrobiłem. Stanąłem po twojej stronie. Zdradziłem dla ciebie własną córkę”.
„A co dostałaś, mamo?” zapytałem, patrząc na nią z politowaniem. „Miejsce na weselu, które za chwilę stanie się miejscem zbrodni”.
Marcus rozejrzał się po pokoju, jego oczy były przerażone.
Na własne oczy widział rozpad swojego imperium.
Widział wychodzących inwestorów.
Zobaczył, że kelnerzy zatrzymali się, żeby popatrzeć.
Widział koniec.
„Podpisałeś umowę” – krzyknął zdesperowany. „Podpisałeś ją. Zrezygnowałeś ze wszystkiego. Nie możesz ruszyć firmy”.
„Sekcja 14” – powiedziałem po prostu. „Trucizna”.
„Jeśli dopuściłeś się przestępstwa, umowa staje się nieważna, a wszystko – dom, firma, aktywa – wraca do mnie”.
Kolana Marcusa się ugięły.
Opadł z powrotem na krzesło.
„I Jerome” – powiedziałam, kierując wzrok na mojego syna, który siedział na końcu stołu, blady jak ściana.
Jerome spojrzał na mnie przerażony.
Spojrzał na ekran, na którym teraz wyświetlały się jego wiadomości tekstowe.
Wiceprezesie. Naprawdę?
Okej, jestem za.
„Chciałeś zostać biznesmenem, Jerome?” – zapytałem cicho. „No to twoja pierwsza lekcja”.
„Dokładnie sprawdzaj swoich partnerów.”
Nacisnąłem przycisk pilota ostatni raz.
Odtworzono wideo.
Nagranie z monitoringu parkingu firmowego.
Na nagraniu widać jak Marcus kłóci się z Brinem dwa dni wcześniej.
Marcus na wideo:
Jak tylko dostaniemy pieniądze od Vance’a, porzucamy dzieciaka. Jerome jest skończony.
Zostawiamy go z kłopotami podatkowymi i przenosimy się do Monako.
Jest zbyt naiwny, żeby to zrozumieć.
W sali balowej zapadła cisza.
Jerome powoli wstał.
Spojrzał na ojca.
Kult bohatera w jego oczach zniknął.
Zastąpione przez dewastujące zrozumienie.
„Tato” – wyszeptał Jerome. „Chciałeś mnie zostawić”.
Marcus się zająknął.
„Jay, nie. Po prostu… byłem zestresowany. To wyrwane z kontekstu.”
„Nazwałeś mnie głupim” – powiedział Jerome łamiącym się głosem. „Powiedziałeś, że jestem bezużyteczny”.
„Jerome, usiądź” – rozkazał Marcus, próbując odzyskać panowanie nad sobą. „Nie słuchaj jej”.
Jerome nie usiadł.
Podniósł kieliszek szampana i rzucił nim Marcusowi w twarz.
„Nienawidzę cię” – krzyknął Jerome. „Nienawidzę cię”.
Wybuchł chaos.
Carol szlochała.
Brin zaczął hiperwentylować.
Marcus otarł szampana z twarzy, wyglądając na zrujnowanego.
Opuściłem pilota.
Prezentacja dobiegła końca.
Skinąłem głową w stronę inspektora Millera.
Policja weszła do pokoju.
Goście się rozstali.
Inspektor oznajmił, że Marcus Sterling został aresztowany za oszustwo bankowe, defraudację i fałszerstwo dokumentów.
Brin Dubois, jesteś aresztowany za spisek i pranie pieniędzy.
„Nie” – wrzasnęła Brin, gdy policjant złapał ją za nadgarstki. „Nie wiedziałam. Jestem tylko jego narzeczoną. Kazał mi to zrobić”.
„Powiedz to sędziemu” – powiedział policjant, zapinając kajdanki.
Marcus nie krzyczał.
On po prostu się na mnie gapił.
Kiedy go zakładano, spojrzał mi w oczy.
„Wszystko zrujnowałaś” – warknął. „Ty zgorzkniała, mściwa kobieto”.
Podszedłem bliżej do niego.
Stałem tak blisko, że czułem zapach jego strachu.
„Nic nie zepsułam, Marcusie” – powiedziałam cicho jak zamarznięte jezioro. „Po prostu włączyłam światło”.
„A ty? To tylko ciebie złapali.”
Wyciągnęli go.
Goście weselni stali w oszołomionym milczeniu.
Jedynym dźwiękiem był płacz Carol.
Spojrzałem ostatni raz na stół prezydialny.
Tort pozostał nietknięty.
Kwiaty były idealne.
Iluzja została zniszczona.
Zwróciłem się do Elijaha Vance’a.
„Myślę, że już skończyłem.”
„Wspaniale” – powiedział Elijah, podając mi ramię. „Absolutnie wspaniale”.
Wychodząc, nie obejrzałam się ani na płaczącą matkę, ani na zrozpaczonego syna.
Jeszcze nie.
Pościelili sobie łóżko.
Dziś wieczorem musieli się z tym pogodzić.


Yo Make również polubił
Pyszny przepis na chleb śniadaniowy
Dwudziestu lekarzy nie potrafiło wyjaśnić tajemniczej choroby miliardera — ale cicha gospodyni wskazała wskazówkę, którą wszyscy przeoczyli
Nugat: Tradycyjny Włoski Deser do Przygotowania w Domu!
Liść obniża cukrzycę, ciśnienie krwi, łagodzi ból ciała, obniża poziom cholesterolu i likwiduje problemy z krążeniem