Wróciłam do domu do syna, a on ostro zawołał do mojej 6-letniej wnuczki: „Posprzątaj kuchnię!”. W tym samym czasie dzieci jego żony się z niej śmiały. Postanowiłam przestać wspierać dom syna i zaktualizowałam plan majątkowy w imieniu wnuczki, a POTEM… – Page 5 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Wróciłam do domu do syna, a on ostro zawołał do mojej 6-letniej wnuczki: „Posprzątaj kuchnię!”. W tym samym czasie dzieci jego żony się z niej śmiały. Postanowiłam przestać wspierać dom syna i zaktualizowałam plan majątkowy w imieniu wnuczki, a POTEM…

Ile razy wyobrażałem sobie tę rozmowę?

Przećwiczyłem odpowiedzi.

„Już ci wybaczyłem, Websterze” – powiedziałem w końcu. „Ale wybaczenie nie oznacza zapomnienia ani powrotu do tego, co było. Niektórych słów i czynów nie da się cofnąć”.

„Rozumiem” – jego głos stał się cichszy. „Po prostu się zastanawiałem. Może kiedyś”.

„Skupmy się na teraźniejszości” – zasugerowałem. „Na utrzymaniu Daisy przy życiu, na postawieniu cię na nogi”.

„Masz rację” – zgodził się.

Jak zwykle po tej rozmowie siedziałem przez długi czas w milczeniu, próbując uporządkować swoje uczucia.

Czy naprawdę wybaczyłam mojemu synowi, czy też po prostu powiedziałam to, co czułam, że muszę powiedzieć?

I jak teraz wyglądają nasze stosunki po tym wszystkim, co się wydarzyło?

Orville stało się ważną częścią mojego życia.

Widywaliśmy się niemal codziennie – spacerując w parku, chodząc do kina, jedząc razem kolację.

Był uważnym słuchaczem, mądrym doradcą i, ku mojemu zdziwieniu, troskliwym towarzyszem.

Nasza relacja rozwijała się powoli, z ostrożnością właściwą ludziom w naszym wieku, którzy poznali już zarówno radość miłości, jak i gorycz straty.

„Wyglądasz na szczęśliwszą” – powiedziała Evelyn, kiedy spotkałyśmy się w kawiarni. „Ta sprawa z Orvillem dobrze ci zrobiła”.

Uśmiechnęłam się, czując, jak moje policzki nabierają rumieńców.

„To dobry człowiek – miły, inteligentny, z poczuciem humoru.”

„I ewidentnie jest w tobie zakochany” – puściła oko. „Widziałam, jak na ciebie patrzył, kiedy przechodziłaś obok biblioteki w zeszły czwartek”.

„Nie przesadzaj.”

Potrząsnąłem głową, ale poczułem przyjemne ciepło w duszy.

„Po prostu cieszymy się swoim towarzystwem”.

„Oczywiście, że tak” – uśmiechnęła się Evelyn. „W każdym razie, cieszę się twoim szczęściem, Winnie. Po tym wszystkim, co się stało z Websterem i tym nieszczęsnym domem, zasługujesz na odrobinę szczęścia”.

Tego samego wieczoru Orville zabrał mnie na kolację do restauracji River, jednej z najlepszych restauracji w Tuscaloosie.

Był wyjątkowo zdenerwowany, pocierał serwetkę i kilka razy upuścił widelec.

„Czy wszystko w porządku?” zapytałem, gdy podano deser.

„Jasne”, odkaszlnął. „Po prostu… mam coś dla ciebie”.

Wyciągnął z kieszeni małe pudełko, a moje serce zabiło mocniej.

“Naprawdę?”

„Nie martw się” – uśmiechnął się, zauważając mój wyraz twarzy. „To nie to, co myślisz. Przynajmniej jeszcze nie”.

Otworzył pudełko.

W środku znajdował się delikatny srebrny wisiorek w kształcie orchidei.

„Zobaczyłem je w antykwariacie i od razu pomyślałem o tobie” – powiedział. „Delikatne, niepowtarzalne, piękne nawet w twoim podeszłym wieku”.

Zaśmiałem się.

„Nie jestem pewien, czy to komplement na temat starości, ale ten wisiorek jest naprawdę piękny. Mogę?”

Wstał i podszedł do mnie.

Skinąłem głową, a on ostrożnie zapiął łańcuszek na mojej szyi.

Jego palce lekko dotknęły mojej skóry, wywołując nagłą falę gęsiej skórki.

„Winifred” – powiedział, wracając na swoje miejsce – „te ostatnie tygodnie były dla mnie najszczęśliwsze od lat. I tak sobie myślę, że może powinniśmy zrobić kolejny krok”.

“Jaki?”

Spiąłem się.

„Nic drastycznego” – uśmiechnął się. „Po prostu… dostałem ofertę od mojego siostrzeńca, żeby spędzić lato w jego domu na plaży na Florydzie – Pensacola Beach, tuż nad wodą. I pomyślałem, że mógłbyś pojechać ze mną”.

Zamrugałam, zaskoczona ofertą na całe lato.

„Tak. Od lipca do września. Oczywiście, moglibyśmy tu przyjechać, kiedy tylko zechcesz, żeby zobaczyć Daisy, ale większość czasu spędzimy nad oceanem. Co ty na to?”

Myśl o spędzeniu trzech miesięcy na wybrzeżu, z dala od Tuscaloosa i związanych z tym problemów, była kusząca.

Wyobrażałem sobie poranne spacery po plaży, zachody słońca nad Zatoką Meksykańską, niespieszne rozmowy z Orvillem na werandzie.

„To bardzo kuszące” – przyznałem. „Ale muszę to przemyśleć. To duży krok”.

„Oczywiście” – skinął głową ze zrozumieniem. „Bez presji. Po prostu wiedz, że oferta jest aktualna”.

W domu długo rozmyślałem nad propozycją Orville’a.

Dlaczego się wahałem?

Co mnie powstrzymywało?

Stokrotka.

Ale moglibyśmy przyjść ją zobaczyć.

Mieszkanie.

Mogę go wynająć na lato.

Strach przed zmianą.

Może.

Następnego dnia spotkałem się z Daisy, tak jak zwykle robię to we wtorki.

Od razu zauważyła wisiorek.

„Piękne!” – wykrzyknęła. „Czy to z Orville?”

Skinąłem głową, zaskoczony jej spostrzegawczością.

„Skąd wiesz, wnuczko?”

Przewróciła oczami.

„Widzę, jak się zmieniasz, kiedy o nim mówisz, i jak twoje oczy się rozświetlają, kiedy wracasz ze spotkań. Nie jestem dzieckiem”.

Uśmiechnąłem się, wzruszony jej uwagą.

„Tak, to od niego i mam wieści. Zaprosił mnie na lato na wybrzeże Florydy”.

“Wow.”

Jej oczy się rozszerzyły.

„To wspaniale. Powiedziałeś „tak”?”

„Jeszcze nie” – westchnęłam. „Martwię się o ciebie. Nie będziemy mogli się widywać tak często”.

„Babciu” – spojrzała na mnie poważnie – „nie musisz rezygnować ze szczęścia z mojego powodu. Możemy codziennie rozmawiać przez wideo, a ty będziesz wpadać od czasu do czasu, prawda?”

„Oczywiście” – skinąłem głową.

„Ale mimo wszystko—”

„Żadnych ale.”

Mocno pokręciła głową.

„Zasługujesz na te wakacje po tym wszystkim, co się wydarzyło.”

Przytuliłem ją, a w moich oczach pojawiły się łzy.

„Kiedy stałeś się taki mądry?”

„Mam dobrą babcię” – puściła oko. „Dużo się od niej nauczyłam”.

Tego wieczoru zadzwoniłem do Orville’a i powiedziałem mu, że przyjąłem jego ofertę.

Jego radość była niemal namacalna, nawet przez telefon.

„Nie pożałujesz, Winifred” – obiecał. „To będzie cudowne lato”.

Następne dwa tygodnie upłynęły na przygotowaniach.

Spotkałem się z agentem nieruchomości, aby omówić krótkoterminową umowę najmu mojego mieszkania, posegregowałem swoje rzeczy, zdecydowałem, co zabrać ze sobą, a co zostawić.

Evelyn pomogła mi w wyborze letniej garderoby, nalegając, abym kupiła nowe kostiumy kąpielowe i sukienki plażowe.

„W wieku 75 lat?” Spojrzałam sceptycznie na jaskrawą sukienkę letnią, którą mi proponowała.

„Dokładnie” – skinęła głową. „To dobry moment, żeby nosić to, co chcesz, a nie to, co jest stosowne”.

Daisy była zachwycona moimi planami.

Pomogła mi nawet stworzyć listę miejsc do odwiedzenia na Florydzie.

„Koniecznie odwiedźcie Gulfaria Marine Aquarium” – poradziła. „I Narodowe Muzeum Lotnictwa Morskiego, i oczywiście plażę Navarre. Ma najbielszy piasek na świecie”.

Obiecałem, że odwiedzę wszystkie polecane miejsca i przywiozę jej pamiątki.

Tydzień przed wyjazdem otrzymałem niespodziewaną wiadomość od Webstera.

Zapytał, czy mógłbym wpaść i porozmawiać.

Zgodziłem się, chociaż w środku byłem spięty.

Czego chciał tym razem?

Webster przyszedł wieczorem. Wyglądał na zmęczonego, ale spokojniejszego niż ostatnim razem, gdy go widziałem.

„Dzięki, że zgodziłaś się mnie odwiedzić, mamo” – powiedział, siadając na krześle w salonie. „Daisy powiedziała mi, że wyjeżdżasz na lato”.

„Tak” – potwierdziłem. „Na Florydę z przyjacielem”.

„Orville Py” – uniósł brew. „Daisy dużo o nim mówi”.

Skinęłam głową, przygotowując się na dezaprobatę lub ośmieszenie.

Ale Webster mnie zaskoczył.

„Cieszę się twoim szczęściem, mamo” – powiedział szczerze. „Zasługujesz na szczęście”.

“Dziękuję.”

Byłem zaskoczony jego reakcją.

„Nie spodziewałem się, że będę cię wspierał” – uśmiechnął się gorzko. „Po tym wszystkim, co zrobiłem, to nic dziwnego”.

Przez chwilę milczał, zbierając myśli.

„Przyszedłem przeprosić, mamo, naprawdę. Nie po to, żeby dostać coś w zamian. To, jak Pearla i ja cię potraktowaliśmy… jest niewybaczalne, zwłaszcza po twojej hojności”.

Przyglądałem mu się uważnie, próbując dostrzec szczerość w jego oczach.

Ku mojemu zdziwieniu, było tam.

„Co się zmieniło, Websterze?” zapytałem cicho.

Westchnął.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

SERNIK Z POLEWĄ Z BIAŁEJ CZEKOLADY I MALIN

Składniki w temperaturze pokojowej Wszystkie składniki masy krótko zmiksować tylko do połączenia, przełożyć na przygotowany spód. Na dno piekarnika postawić ...

Jak Wykorzystać Jabłko w Piekarniku, aby Pozbyć się Nieprzyjemnych Zapachów?

FAQ 1. Czy mogę użyć innego owocu zamiast jabłka? Tak, równie dobrze sprawdzą się cytryny lub pomarańcze. Mają podobne właściwości ...

Ciasto Mimoza: klasyczny przepis na pyszne i spektakularne ciasto

1. Przygotowanie biszkoptu: Piekarnik rozgrzej do 180°C (górna-dolna grzałka). Oddziel jajka: Białka ubij na sztywną pianę, dodaj cukier stopniowo, a ...

Leave a Comment