„Nie zrobi tego” – zapewniłem ją, biorąc ją za rękę. „Mężczyźni tacy jak Benjamin nigdy nie wyobrażają sobie, że można ich przechytrzyć. Zwłaszcza kobiety, które odrzucili”.
gdy uścisnęliśmy sobie dłonie na znak zgody, mój telefon zawibrował, sygnalizując otrzymanie wiadomości tekstowej. Serce mi zamarło, gdy przeczytałam wiadomość od Zoe, młodej programistki.
„Diana, coś jest nie tak. Benjamin zwołał nadzwyczajne spotkanie techniczne. Próbują ominąć twoje protokoły uwierzytelniania. Sprowadził zewnętrznych hakerów. Mówią o neutralizacji zagrożenia, a twoje nazwisko ciągle się pojawia. Myślę, że jesteś w niebezpieczeństwie”.
Pokazałem wiadomość Elizie, a jej wyraz twarzy stwardniał.
„Idźcie do domu. Zamknijcie drzwi. Nie wchodźcie do żadnych systemów Nexus ze swoich urządzeń osobistych” – rozkazała. „Ja się tym zajmę”.
„Jak?” zapytałem, nagle uświadamiając sobie, jak bardzo byłem bezbronny.
„Bo podczas gdy Benjamin był zajęty zbieraniem sojuszników w zarządzie” – powiedziała Eliza, zbierając swoje rzeczy – „ja budowałam relacje z federalnymi regulatorami, którzy są mi winni przysługi. Zaufaj mi”.
Gdy rozstaliśmy się przed kawiarnią, naprzeciwko nas zatrzymał się czarny SUV z przyciemnianymi szybami. Szyba po stronie kierowcy opadła na tyle, że mogłem dostrzec znajomą twarz.
Marcus Chen.
nasz dyrektor techniczny.
„Diana” – zawołał – „wsiadaj. Już”.
Eliza i ja wymieniliśmy spojrzenia.
„Czy możesz mu zaufać?” zapytała cicho.
„Nie jestem pewien, czy w tej chwili mogę komukolwiek zaufać” – odpowiedziałem szczerze.
Marcus zawołał ponownie, tym razem bardziej natarczywie.
„Diana. Idą po ciebie. Benjamin wie, że spotkałaś się wczoraj wieczorem z Felicity. Nie mamy dużo czasu”.
w tym momencie musiałem dokonać wyboru. Zostać z Elizą i jej obietnicami interwencji regulacyjnej czy pójść z Marcusem, którego lojalność pozostawała niejasna.
Odgłos pisku opon dochodzący zza zakrętu podpowiedział mi decyzję. Szybko zbliżał się drugi czarny pojazd.
„Jedź” – ponagliła Eliza, popychając mnie w stronę SUV-a Marcusa. „Skontaktuję się z tobą bezpiecznymi kanałami. Pamiętaj, 48 godzin”.
Pobiegłam do samochodu Marcusa i wskoczyłam do środka, serce waliło mi jak młotem, gdy odjeżdżaliśmy od krawężnika. Dostrzegłam Benjamina w drugim samochodzie, z twarzą wykrzywioną wściekłością.
„Dokąd jedziemy?” zapytałem Marcusa, który z wprawą i precyzją przedzierał się przez ruch uliczny.
„Gdzieś tam, gdzie Benjamin cię nie znajdzie” – odpowiedział ponuro. „Gdzieś tam, gdzie będziesz mógł dokończyć to, co zacząłeś”.
Kiedy miasto rozmywało się za oknami, przytuliłam tablet do piersi, zastanawiając się, czy właśnie zaufałam kolejnej osobie, która ostatecznie mnie zdradzi, czy też w końcu znalazłam sojusznika, którego tak rozpaczliwie potrzebowałam, aby odkryć prawdę i odzyskać to, co prawnie mi się należało.
gra się zmieniła.
nie chodziło już tylko o uznanie, ani nawet sprawiedliwość.
chodziło o przetrwanie.
mój i prawdopodobnie sam Nexus.
a zegar tykał.
Marcus jechał przez prawie godzinę, okrężną trasą przez miasto, zanim w końcu zjechał na podziemny parking pod niepozornym budynkiem mieszkalnym w spokojnej okolicy.
„Mieszkanie mojej siostry” – wyjaśnił, gdy wjeżdżaliśmy windą na 12. piętro. „Wyjeżdża za granicę. Nikt w Nexusie o tym nie wie”.
Mieszkanie było małe, ale nowoczesne, z zachwycającym widokiem na panoramę miasta. Marcus natychmiast zasłonił rolety i postawił laptopa na stole w jadalni.
„To bezpieczny system” – powiedział, szybko pisząc. „Niepołączony z sieciami Nexus. Możesz pracować stąd”.
Przyglądałem się jego twarzy, wciąż nie będąc pewnym jego motywów.
„Dlaczego mi pomagasz, Marcus? Nigdy wcześniej mnie nie broniłeś.”
Zatrzymał się na chwilę, a na jego twarzy odmalowało się poczucie winy.
„Bo byłem tchórzem. Wiedziałem, że Regenesis to twoje dzieło. Widziałem, jak Benjamin przypisuje sobie zasługi, i nic nie powiedziałem” – spojrzał mi prosto w oczy. „Moje milczenie uczyniło mnie współwinnym. Nie popełnię więcej tego błędu”.
Jego telefon zawibrował. Sprawdził go i zmarszczył brwi.
„Benjamin zwołał nadzwyczajne zebranie zarządu. Mówi wszystkim, że działasz na własną rękę, zagrażając bezpieczeństwu firmy. A moje mieszkanie jest pod obserwacją. Jest przekonany, że masz ukryty serwer z dowodami przeciwko niemu”.
Marcus podał mi bezpieczny telefon.
„Eliza właśnie wysłała SMS-a do osób kontaktowych w dziale regulacyjnym, o których wspominała. Są z Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Właśnie ich informuje.”
W moich myślach kłębiły się myśli, podczas których rozważałem nasz następny ruch.
„Potrzebuję dostępu do głównego systemu Regenesis.”
„Zbyt ryzykowne. Benjamin monitoruje wszystkie punkty dostępu.”
„Następnie tworzymy nowy”. Otworzyłem laptopa i zacząłem kodować. „Regenesis ma tylne drzwi konserwacyjne, które stworzyłem na wypadek awarii systemu. Benjamin o tym nie wie, bo nie ma tego w dokumentacji”.
Przez następne kilka godzin pracowałem jak szalony, budując bezpieczny tunel do systemu, podczas gdy Marcus koordynował działania z Elizą.
do wieczora udało nam się nawiązać dostęp do Regenesis bez uruchamiania żadnych alertów bezpieczeństwa.
„Jestem w środku” – oznajmiłem, czując przypływ satysfakcji, gdy na ekranie załadował się znajomy interfejs. „Teraz śledzimy pieniądze”.
Oszukańcze transakcje były sprytnie maskowane, ale dzięki mojej dogłębnej znajomości systemu dostrzegałem pewien schemat. Benjamin stworzył subtelny algorytm, który pobierał ułamkowe procenty z tysięcy legalnych transakcji, kierując je przez labirynt fikcyjnych kont, a następnie konsolidując w zagraniczne inwestycje.
„To genialne w swojej prostocie” – mruknąłem, niemal pod wrażeniem wbrew sobie. „Kradł miliony na oczach wszystkich”.
Podczas gdy ja pracowałem nad udokumentowaniem i odtworzeniem prawdy o oszustwie, Marcus odebrał kolejny telefon. Jego wyraz twarzy pociemniał, gdy słuchał.
„Benjamin się eskaluje” – powiedział po rozłączeniu się. „Przekonał zarząd, że podrzuciłeś mu dowody przeciwko niemu. Odsunęli Elizę od podejmowania decyzji w sprawach nagłych. Głosują nad tym, czy wnieść przeciwko tobie oskarżenie karne”.
Poczułem dreszcz.
Ile mamy czasu?
Głosowanie zaplanowano na jutro rano, na godzinę 9:00.
24 godziny.
aby ocalić moją reputację, moją karierę, a może i moją wolność.
„Musimy to skończyć dziś wieczorem” – powiedziałem stanowczo. „Zamierzam przekalibrować Regenesis, żeby ujawnić oszustwo i zidentyfikować wszystkie osoby odpowiedzialne. Kiedy to się skończy, sam system dostarczy niezbitych dowodów”.
Pracując całą noc, skrupulatnie odtworzyłem przebieg oszustwa, dokumentując każdy krok. Do świtu stworzyłem kompleksowy raport, który ujawnił manipulację Benjamina i uniewinnił mnie od jakiegokolwiek udziału w niej.
„Gotowe” – powiedziałem Marcusowi, który nie spał, wspierając moje wysiłki. „Teraz musimy się upewnić, że zobaczą to odpowiednie osoby”.
„Kontakty Elizy w SEC, tak” – powiedział Marcus – „ale także wszyscy członkowie zarządu jednocześnie. Musimy uniemożliwić Benjaminowi kontrolowanie narracji”.
Marcus zawahał się.
„To ryzykowne, Diano. Niektórzy członkowie zarządu są zamieszani w twój raport”.
„Dokładnie. Zwrócą się przeciwko Benjaminowi, żeby ratować siebie.”
Zacząłem pisać od nowa.
„Ustawiam system tak, aby dostarczyć wszystkim dowody dokładnie o 8:59 rano, na minutę przed głosowaniem”.
Właśnie skończyłam, gdy zadzwonił telefon Marcusa. Jego twarz zbladła, gdy odebrał.
„Są tutaj” – wyszeptał, gwałtownie kończąc rozmowę. „Ekipa ochrony Benjamina namierzyła mój telefon. Musimy stąd wyjść. Natychmiast”.
chwyciliśmy laptopa i pobiegliśmy do klatki schodowej, słysząc, jak winda wjeżdża na nasze piętro.
Po pokonaniu 12 pięter schodów wyszliśmy na parking, bez tchu i zdezorientowani.
„Mój samochód jest obserwowany” – powiedział Marcus. „Potrzebujemy innego wyjścia”.
Wyjście dla obsługi zaprowadziło nas do bocznej uliczki. Poranne światło dopiero zaczynało oświetlać ulice miasta, gdy pospiesznie oddalaliśmy się od budynku, próbując wtopić się w tłum osób dojeżdżających do pracy.
„Jest 7:30” – zauważyłem, sprawdzając bezpieczny telefon. „Dowody pojawią się automatycznie za 90 minut. Musimy się tylko do tego czasu ukryć”.
Znaleźliśmy schronienie w zatłoczonej kawiarni na dworcu kolejowym, ustawiając się w kącie z widokiem na wszystkie wejścia. Marcus czuwał, podczas gdy ja monitorowałem bezpieczne połączenie z Regenesis.
wszystko przebiegało zgodnie z planem.
o 8:45 Eliza napisała SMS-a.
„Benjamin już przedstawia swoją argumentację w sprawie wejścia na pokład. Agenci SEC czekają. Gdzie jesteś?”
Odpowiedziałem.
„Bezpiecznie. Dowody będą rozmieszczane za 14 minut. Bądźcie gotowi.”
ostatnie minuty upływały w przerażającym tempie.
Dokładnie o 8:59 obserwowałem zdalnie, jak Regenesis wykonywał moje polecenie, wysyłając jednocześnie obciążające dowody do każdego członka zarządu, najważniejszych dyrektorów i kontaktów Elizy w SEC.
mój telefon zawibrował, informując o nowej wiadomości od Elizy.
„Działa. Mina Benjamina, kiedy wszyscy otrzymali twój raport? Bezcenna. SEC wkracza do akcji.”
„Udało ci się, Diano.”
Poczułem ulgę, a zaraz potem ogarnęło mnie wyczerpanie. Po trzech latach pracy, miesiącach zdrady i nocy desperackiego kodowania, sprawiedliwość w końcu zaczęła się spełniać.
ale gdy podniosłam wzrok znad telefonu, ta chwila triumfu natychmiast prysła.
Przy wejściu do kawiarni stał Benjamin, który z zimną determinacją rozglądał się po zatłoczonej przestrzeni.


Yo Make również polubił
Przepis na sernik japoński
Usuń kamień nazębny i wybiel zęby dzięki temu prostemu przepisowi.
Mój brat zaprosił całą rodzinę na swoje wystawne wesele… oprócz mnie. Kilka godzin później dostałam wiadomość: „Siostro, nie zapomnij, poczekaj na resztki”. Przeczytałam. Nie odpisałam. Tego wieczoru, kiedy wrócił do domu, koperta czekała na drzwiach. W środku był rachunek za salę weselną, na którą właśnie wydał fortunę, oraz karteczka z krótką informacją: „Dziękuję za wsparcie mojej sieci lokali”. Potem… WSZYSTKO SIĘ ZMIENIŁO
Magiczna Infuzja: Cytryna i Liść Laurowy dla Idealnego Trawienia