To był tylko żart! Moja siostra śmiała się, gdy upadałam, rodzice błagali mnie, żebym wycofała zarzuty, ale kiedy wróciły wyniki toksykologii, nawet oni nie mogli zaprzeczyć prawdzie… ich twarze się odwróciły… – Page 4 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

To był tylko żart! Moja siostra śmiała się, gdy upadałam, rodzice błagali mnie, żebym wycofała zarzuty, ale kiedy wróciły wyniki toksykologii, nawet oni nie mogli zaprzeczyć prawdzie… ich twarze się odwróciły…

Dr Richardson, kierownik oddziału, powitał mnie w pierwszym tygodniu słowami, które do dziś wywołują we mnie wzruszenie. „Diana tak wiele nam o Tobie opowiadała i jesteśmy zachwyceni, że ktoś z Twoimi umiejętnościami i empatią dołączył do naszego zespołu. Wierzymy w wspieranie naszych pracowników w wyzwaniach zarówno zawodowych, jak i osobistych, dlatego prosimy o kontakt, jeśli będziesz czegoś potrzebować w okresie przejściowym”.

Praca w środowisku, w którym współpracownicy faktycznie się wspierali, a nie rywalizowali, była dla mnie prawdziwym odkryciem. Moja przełożona pielęgniarska, Janet Rodriguez, poświęciła mi czas, aby pomóc mi dostosować się do nowych procedur i przedstawiła mnie innym członkom personelu, którzy zrobili wszystko, co w ich mocy, abym poczuła się mile widziana.

„Słyszeliśmy, że przeszedłeś poważną traumę rodzinną” – powiedziała Janet podczas jednej z naszych pierwszych rozmów. „Chcę, żebyś wiedział, że traktujemy nasz zespół jak rodzinę w pracy i chronimy się nawzajem. Jeśli kiedykolwiek będziesz potrzebował rozmowy lub dodatkowego wsparcia w trudnych chwilach, służymy pomocą”.

Po sześciu miesiącach pracy w nowej pracy niespodziewanie odwiedził mnie szpital. Thomas Mitchell, jeden z ratowników medycznych, którzy przyjechali na miejsce mojego zatrucia, odnalazł mnie dzięki wspólnym kontaktom w środowisku medycznym.

„Myślałem o twojej sprawie od tamtej nocy” – wyjaśnił Thomas, pojawiając się na dyżurce pielęgniarskiej podczas mojej przerwy obiadowej. „Ciągle się zastanawiałem, czy wszystko z tobą w porządku i czy to śledztwo doprowadzi do sprawiedliwości. Kiedy dowiedziałem się pocztą pantoflową, że przeprowadziłeś się do Seattle, musiałem osobiście cię sprawdzić”.

Thomas w niczym nie przypominał mężczyzn, z którymi spotykałam się wcześniej. Był szczery, troskliwy i miał poczucie humoru, które potrafiło mnie rozśmieszyć nawet podczas stresujących dyżurów. Co ważniejsze, rozumiał specyfikę pracy w służbie zdrowia i szanował jej wymagania, zamiast się im przeciwstawiać.

Nasza pierwsza prawdziwa randka miała miejsce trzy tygodnie później, kiedy Thomas przyleciał do Seattle specjalnie po to, żeby zabrać mnie na kolację. Rozmawialiśmy przez cztery godziny o wszystkim, oprócz mojej rodzinnej traumy, skupiając się na naszej wspólnej miłości do pieszych wędrówek, mało znanych dokumentach medycznych i okropnych reality show, do których oglądania oboje wstydziliśmy się przyznać.

„Muszę być z tobą szczery” – powiedział Thomas, gdy spacerowaliśmy wzdłuż nabrzeża po kolacji. „Nigdy nie spotkałem nikogo, kto przeżyłby coś tak strasznego, jak to, co zrobiła ci twoja siostra. Ciągle spodziewam się, że będziesz załamany lub zgorzkniały, ale zamiast tego jesteś jedną z najżyczliwszych i najsilniejszych osób, jakie znam”.

Wyjaśniłam Thomasowi, jak odnalezienie Diany i rodziny Fosterów nauczyło mnie różnicy między przetrwaniem traumy a pozwoleniem, by trauma mnie definiowała. Dowiedziałam się, że uzdrowienie nie oznacza zapomnienia o tym, co się stało, ani udawania, że ​​nic nie bolało. Oznacza decyzję o zbudowaniu czegoś lepszego z życiem, które mi pozostało.

Thomas stał się stałym bywalcem mojego życia w ciągu kolejnych miesięcy, latając do Seattle co kilka tygodni i ostatecznie prosząc o przeniesienie do pogotowia ratunkowego w Seattle. Jego wytrwałość i cierpliwość w mojej terapii pokazały mi, jak to jest być z kimś, kto postrzega moje uzdrowienie jako podróż wartą wsparcia, a nie problem do rozwiązania.

Diana i Thomas od razu się dogadali. Ich wspólna opiekuńczość wobec mnie i wzajemne docenianie medycznego humoru wisielczego sprawiły, że nawiązaliśmy nić porozumienia.

„Lubię go” – powiedziała mi Diana po trzeciej wizycie Thomasa. „Nie traktuje cię jak kogoś kruchego, ale też nie umniejsza tego, przez co przeszłaś. To dokładnie taki człowiek, który zasługuje na to, by być w twoim życiu”.

Rodzina Fosterów przyjęła Thomasa z tym samym ciepłem, które okazali mi, zapraszając go na spotkania rodzinne i traktując tak, jakby zawsze był częścią ich szerokiego kręgu. Akceptacja Jamesa i Patricii znaczyła dla mnie wszystko, zwłaszcza że nigdy wcześniej nie doświadczyłam tego, jak to jest przedstawiać partnera romantycznego członkom rodziny, którzy naprawdę chcieli mojego szczęścia.

Dzięki pracy w Seattle General, zaczęłam wolontariat w organizacji non-profit Medical Abuse Survivors Network, która zapewniała wsparcie i wsparcie osobom, które doświadczyły traumy medycznej lub zatrucia przez członków rodziny lub opiekunów. Moje pierwsze wystąpienie było przerażające, ale podzielenie się moją historią pomogło trzem innym ofiarom znaleźć odwagę, by zgłosić swoje przeżycia organom ścigania.

„Pańska gotowość do publicznego mówienia o systematycznym zatruwaniu rodziny dała nam język i ramy do zrozumienia podobnych przypadków” – wyjaśniła dyrektor organizacji, dr Lisa Park, po moim wystąpieniu. „Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak powszechny jest ten rodzaj nadużycia ani jak wyrafinowani potrafią być sprawcy”.

Praca z innymi ocalałymi nauczyła mnie, że moje doświadczenie z Jessicą nie było wyjątkowe, choć element pobierania organów był wyjątkowo rzadki. Spotykałem ludzi, których członkowie rodziny otruli ich dla pieniędzy z ubezpieczenia i w sporach o spadek, albo po prostu dlatego, że lubili mieć władzę nad czyimś zdrowiem i samopoczuciem.

Jedna z ocalałych, Margaret Thompson, została otruta przez swoją dorosłą córkę trzy lata temu, zanim odkryła prawdę.

„Najtrudniejsze nie były obrażenia fizyczne” – powiedziała Margaret naszej grupie wsparcia. „Chodziło o zaakceptowanie faktu, że ktoś, kto twierdził, że mnie kocha, był gotów mnie torturować dla korzyści finansowych”.

Te rozmowy pomogły mi przetworzyć własne odczucia dotyczące motywacji Jessiki i współudziału moich rodziców. Zrozumienie, że toksyczna dynamika rodzinna podąża za przewidywalnymi schematami, ułatwiło mi uświadomienie sobie, że nic, co mogłabym zrobić inaczej, nie zmieniłoby fundamentalnego charakteru Jessiki ani gotowości moich rodziców do poświęcenia mnie dla własnej korzyści.

Thomas oświadczył mi się dokładnie rok po tym, jak się poznaliśmy, podczas pieszej wyprawy na Mount Rainier, którą Diana i rodzina Fosterów potajemnie mu pomogli zaplanować. Zaczekał, aż dotarliśmy na szczyt, zanim uklęknął na jedno kolano z pierścionkiem z diamentem mojej babci, który Diana pomogła mu zdobyć z jej spadku.

„Americo Foster Williams” – powiedział Thomas, używając zarówno mojego biologicznego, jak i adopcyjnego nazwiska – „jesteś najsilniejszą, najżyczliwszą i najbardziej niesamowitą osobą, jaką kiedykolwiek poznałem. Czy wyjdziesz za mnie i pozwolisz mi spędzić resztę życia, upewniając się, że nigdy nie zwątpisz w to, jak bardzo jesteś kochana i ceniona?”

Powiedziałam „tak”, płacząc tak głośno, że inni wędrowcy zatrzymali się, żeby sprawdzić, czy wszystko w porządku. Diana ukryła się w pobliżu z aparatem, żeby uwiecznić ten moment, a rodzina Fosterów zaskoczyła nas uroczystą kolacją, kiedy wróciliśmy do miasta.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

UWAGA, jeśli na Twoim ciele pojawiły się takie siniaki, oznacza to, że…

Nietypowe: Jako Barbara Weston miała na sobie dżinsy i bluzki z warstwami. Gwiazda „Zakazanego imperium” również miała na sobie niedbały ...

Dlaczego czekolada z Dubaju stała się tak popularna i podbiła świat?

Rosnący popyt na świecie sprawił, że wiele marek wypuściło na rynek własne wersje inspirowane oryginałem z Dubaju. Korporacje międzynarodowe, takie ...

„Nie sądziłam, że będziesz miał jeszcze odwagę” — Żona mojego syna próbowała zabrać mu córkę i dom — ale nie spodziewała się, że sąd naprawdę jej posłucha.

Oparłam dłoń na mosiężnej teczce. „Nasza prośba jest skromna, bo zgodna z prawem: opieka dla ojca, ustalony czas rodzicielski dla ...

Leave a Comment