Był mój. Prawnie. Oficjalnie. Na zawsze.
Patricia mnie przytulała i gratulowała, ale ja jej prawie nie słyszałam.
Myślałam tylko, że muszę powiedzieć Masonowi.
Pozwolili mi do niego pójść.
Był w poczekalni z adwokatem sądowym i gdy tylko zobaczył moją twarz, od razu wiedział.
„Wygraliśmy?” zapytał.
„Wygraliśmy.”
Wpadł mi w ramiona – ten nastoletni chłopak, który tak bardzo starał się być twardzielem – i obydwoje po prostu płakaliśmy.
Krótkie następstwa.
To było trzy miesiące temu.
Tego dnia wróciliśmy do domu i zamówiliśmy pizzę, jego ulubioną – pepperoni z dodatkowym serem. Oglądaliśmy głupie filmy i nie rozmawialiśmy o procesie, Jennifer ani o niczym innym.
Po prostu byliśmy.
Jennifer próbowała się odwołać, ale jej prawnik powiedział jej, że to bezcelowe. Decyzja sędziego była słuszną.
Wysłała kilka gniewnych maili, które mój prawnik poradził mi zignorować. W końcu przestały.
Pieniądze z spadku trafią do funduszu na studia Masona. Część poszła na opłaty adopcyjne, ale reszta pomoże mu zapewnić przyszłość, na jaką zasługuje.
Nadal mówi do mnie Mama Barb. Staram się o ponowne wydanie jego aktu urodzenia, na którym będę widniała jako jego prawna matka.
Czasami patrzę na to i nie mogę uwierzyć, że to prawdziwe.
Ludzie pytają mnie, czy żałuję lat zmagań, wydanych pieniędzy i życia, które poświęciłam, aby go wychować.
Odpowiedź jest prosta.
Ani przez sekundę.
Mason jest moim synem. Zawsze nim był.
Teraz dowiedział się o tym także cały świat.


Yo Make również polubił
Dlaczego ładowanie telefonu w łóżku jest niebezpieczne
Nie zrezygnuję ze swojego dziedzictwa tylko dlatego, że nie byłam „idealną córką”
„Jesteś tylko nauczycielem” – ryknął mój ojciec przy obiedzie. „Oddaj wszystkie oszczędności bratu, żeby mógł założyć firmę – on jest przyszłością rodziny!” Wpatrywałem się w niego. „Nie mogę”. Ten dom już nie jest twój. Sześć miesięcy temu za nauczycielską pensję odkupiłem go od banku, kiedy o mało go nie straciłeś przez jego długi… a ten człowiek, którego właśnie pobiłeś, był naszym właścicielem. Powoli wstałem i uśmiechnąłem się. „A teraz, ojcze – proszę, wyjdź z mojego domu. Z nim”.
Miękka kanapka z kremem orzechowym: jak zrobić miękką i pyszną!