21:42 Trevor, proszę. Inwestorzy są tutaj. Zadają pytania, na które nie potrafię odpowiedzieć.
Powoli pociągnąłem łyk szkockiej i czytałem dalej.
Postęp był jak z podręcznika. Zaprzeczenie ustąpiło miejsca gniewowi, a następnie rozpaczliwej prośbie.
Ale uczucia Victorii już mnie nie interesowały.
Dokonała wyboru.
Teraz dowiedziała się, że każdy wybór niesie ze sobą konsekwencje.
Mój telefon zadzwonił ponownie. Na ekranie pojawiła się twarz Victorii.
Pozwoliłem, aby odezwała się poczta głosowa.
Potem kolejny telefon, tym razem od Nathana Crossa.
Poczta głosowa.
A potem znowu Wiktoria.
Potem jej matka.
A potem znów Nathan.
Następnie zobaczyłem numer, którego nie rozpoznałem, ale uznałem, że należał do kogoś z Cambridge and Associates.
O 22:07 ktoś zapukał do moich drzwi.
Natarczywe, gwałtowne stukanie, które rozbrzmiewało w moim penthousie.
Sprawdziłem nagranie z kamery i zobaczyłem Victorię stojącą na korytarzu, nadal ubraną w granatowy kostium od Armaniego, ale teraz wyglądającą na zdecydowanie mniej opanowaną.
Jej włosy rozpuściły się z surowego koka. Tusz do rzęs był rozmazany pod oczami, a telefon trzymała jak broń.
Wziąłem kolejny łyk szkockiej i podszedłem do drzwi, otwierając je powoli.
„Wiktorio” – powiedziałam uprzejmie. „To nieoczekiwane”.
Przeszła obok mnie nie czekając na zaproszenie, wirując po moim salonie z dzikim wzrokiem.
„Co zrobiłeś? Pieniądze, Trevor. Gdzie są pieniądze?”
Zamknęłam drzwi, oparłam się o nie i skrzyżowałam ramiona.
„O jakich pieniądzach mówisz?”
„Nie baw się ze mną. 20 milionów dolarów zniknęło z konta Cambridge and Associates. Bank twierdzi, że był to przelew autoryzowany przez głównego udziałowca”.
„To ty, Trevor.”
„Wycofałeś całą inwestycję.”
Przeszedłem obok niej, żeby napełnić sobie kieliszek i nie spieszyłem się z nalewaniem.
„Naprawdę?” – zapytałem lekko. „Wydaje się, że to coś, co mógłbym zapamiętać”.
„Trevor, proszę”. Głos Victorii lekko się załamał. „Nie chodzi już tylko o nas. Mam innych inwestorów. Ludzi, którzy mi zaufali”.
„Moi rodzice zaciągnęli na to kredyt hipoteczny. Nathan włożył 8 milionów dolarów. Wynajem biura, sprzęt, pensje pracowników – wszystko zależy od kapitału, który obiecałeś”.
Odwróciłem się do niej i po raz pierwszy tego wieczoru pozwoliłem, by moje prawdziwe emocje ujrzały światło dzienne.
„Kapitał, który obiecałeś?” zapytałem.
„Powiedzmy sobie jasno, Victorio. Niczego nie obiecywałem. Dokonałem inwestycji pod warunkiem spełnienia pewnych warunków.”
„Naruszyłeś te warunki.”
„W związku z tym wycofano się z inwestycji”.
„Wszystko jest całkowicie zgodne z prawem i jasno opisane w dokumentach, które podpisałeś.”
„Jakie warunki?” – zapytała Wiktoria. „Nie było żadnych warunków. To była standardowa umowa inwestycyjna”.
„Strona czterdziesta siódma, podrozdział dwunasty” – powiedziałem spokojnie.
„Inwestycja pozostaje ważna pod warunkiem, że główny interesariusz zachowa interesy powiernicze wolne od konfliktów interesów, naruszeń etyki lub złamań zaufania, które mogłyby zagrozić integralności firmy”.
„Twój romans z Nathanem Crossem, który jest również inwestorem, stanowi poważny konflikt interesów”.
„Wykorzystanie przez Ciebie mojego kapitału inwestycyjnego podczas planowania rozwodu ze mną stanowi naruszenie zaufania”.


Yo Make również polubił
Kiedy nie mam czasu, piekę to ciasto! Jest tak pyszny, że robię go 3 razy w tygodniu
NIE MA WIĘCEJ LIMONKI: JAK POŻEGNAĆ SIĘ Z TĄ BEZPŁATNĄ METODĄ
Moja siostra przyleciała z Nowego Jorku z luksusowymi prezentami – szwajcarskim zegarkiem za 1000 dolarów, francuskimi perfumami, włoską skórzaną torebką – wszystko dla mnie. Ale później mój syn zapakował je do samochodu, mówiąc: „Moja żona będzie z nich korzystać częściej niż ty”. Wtedy moja siostra się zbuntowała… I WSZYSTKO WYBUCHŁO.
Jak twoje ciało mówi ci, że coś jest nie tak