Pożyczyłam mojej najlepszej przyjaciółce 8000 dolarów, a ona zniknęła. Trzy lata później pojawiła się na moim ślubie, prowadząc samochód wart sześciocyfrową kwotę. To, co znalazłam w jej kopercie, wprawiło mnie w osłupienie. – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Pożyczyłam mojej najlepszej przyjaciółce 8000 dolarów, a ona zniknęła. Trzy lata później pojawiła się na moim ślubie, prowadząc samochód wart sześciocyfrową kwotę. To, co znalazłam w jej kopercie, wprawiło mnie w osłupienie.

Pożyczyłam mojej najlepszej przyjaciółce 8000 dolarów, a ona zniknęła. Trzy lata później pojawiła się na moim ślubie, prowadząc samochód wart sześciocyfrową kwotę. To, co znalazłam w jej kopercie, wprawiło mnie w osłupienie.

Rozdział 1: Blizna o imieniu Sarah.
Dolina Napa w czerwcu była piękna niczym obraz olejny mistrza malarstwa. Złote promienie słońca spływały po bujnych, zielonych winnicach, a wiatr niósł bogaty aromat ziemi i leżakowanego wina. W Aurelia Manor wszystko było gotowe na „Ślub Roku” – ja, Mia Montgomery, wschodząca projektantka biżuterii, i Julian Thorne, spadkobierca sieci luksusowych hoteli.

Stałam przed lustrem w salonie ślubnym, a moja nieskazitelnie biała suknia ślubna od Very Wang przylegała do mojego ciała. Ale bez względu na to, jak perfekcyjny był mój makijaż, czułam w piersi pustkę nie do wypełnienia.

Trzy lata temu, dokładnie w dniu, w którym najbardziej potrzebowałam pieniędzy na operację serca mojej mamy, Sarah – moja najlepsza przyjaciółka od dzieciństwa – zniknęła z 8000 dolarów, które jej pożyczyłam. To były moje ostatnie oszczędności, jedyna nadzieja mojej mamy w tamtym czasie.

Moja matka nie przeżyła. A Sarah? Zniknęła z mojego serca, pozostawiając po sobie głęboką bliznę zdrady. Musiałem harować do upadłego, spłacając długi i odbudowując karierę z popiołów.

„Mia, wszystko w porządku?” Julian wszedł, elegancki w czarnym smokingu. Położył mi rękę na ramieniu, a jego uśmiech był promienny. „Dzisiaj jest nasz dzień. Niech nic cię nie martwi”.

Uśmiechnęłam się, próbując otrząsnąć się z duchów przeszłości. „Nic mi nie jest, Julian. Jestem tylko trochę zdenerwowana”.

Rozdział 2: Nieproszony gość i supersamochód.
Delikatne dźwięki muzyki orkiestrowej wypełniły powietrze, gdy goście zaczęli zajmować miejsca pośród ogrodu różanego. Nagle ciszę przerwał ryk. Elegancki, czarny Lamborghini Urus, wart co najmniej 250 000 dolarów, przejechał przez główną bramę i gwałtownie zahamował tuż przy wybrukowanym chodniku.

Tłum szemrał. Obiektywy reporterów mediów społecznościowych obracały się.

Drzwi samochodu się otworzyły. Z samochodu wysiadła para szkarłatnych szpilek, a za nią kobieta w tajemniczej czarnej jedwabnej sukni, z blond włosami elegancko upiętymi w kok. Miała na sobie duże okulary przeciwsłoneczne, które zasłaniały jej połowę twarzy.

Serce mi się ścisnęło. Ta sylwetka, ten chód…

Zdjęła okulary przeciwsłoneczne. To była Sarah.

Ale to nie była chuda, rozczochrana Sarah sprzed trzech lat. To była kobieta emanująca niezrównaną władzą i bogactwem. Spokojnie szła w moim kierunku, pośród zdumionych spojrzeń gości.

Julian ścisnął mnie mocniej za ramię, a w jego głosie słychać było niezadowolenie: „Kim ona jest? Gdzie jest ochrona?”

Sarah zatrzymała się trzy kroki ode mnie. Nie przeprosiła ani mnie nie przytuliła. Jej oczy były zimne i przenikliwe, ale głęboko w nich dostrzegłem dziwny błysk.

„Gratulacje z okazji ślubu, Mio” – powiedziała Sarah z upiornym spokojem w głosie. „Przepraszam za opóźnienie. Mam dla ciebie mały prezent”.

Podała mi ciemną, czarną kopertę, zapieczętowaną czerwoną pieczęcią lakową z wizerunkiem feniksa. Włożyła mi ją w dłoń, po czym nachyliła się do mojego ucha i wyszeptała:

„Nie otwieraj przy wszystkich. I pamiętaj, te 8000 dolarów to najniższa cena, jaką kiedykolwiek zapłacisz, żeby odzyskać swoje życie”.

Po tych słowach odwróciła się, wsiadła do swojego supersamochodu i zniknęła tak szybko, jak się pojawiła, zostawiając mnie samego w kościele z drżącymi rękami.

Rozdział 3: Sekret w Czarnej Kopercie
. Ceremonia toczyła się w oszołomionej ciszy. Julian starał się zachować spokój, ale widziałem, że obficie się poci. Gdy tylko ceremonia dobiegła końca i poszliśmy do garderoby, żeby przygotować się do kolacji, zrobiłem to, na co miałem ochotę od godziny.

Rozdarłem czarną kopertę.

W środku nie było czeku na 8000 dolarów, jak się spodziewałem. Nie było też żadnych pustych przeprosin.

Pierwszą rzeczą, która wypadła, był stos zdjęć. Zdjęcia Juliana – mojego męża – w intymnej sytuacji z inną kobietą. Ale nie ostatnio. Zdjęcia pochodziły sprzed dwóch lat i trwały zaledwie tydzień. Kobieta na zdjęciach… była siostrą Sary, dziewczyną, która zginęła w „wypadku drogowym” dwa lata temu.

Krew mi zdawała się zamarzać.

Następną rzeczą był raport finansowy Thorne Corporation. Julian potajemnie przejął firmę i był na skraju bankructwa. Ten ślub nie był z miłości; to była fikcja, żeby mógł wykorzystać moją markę biżuterii do ukrycia ogromnych długów.

I na koniec, odręcznie napisana notatka od Sary:

„Mia, trzy lata temu nie wzięłam tych 8000 dolarów dla siebie. Odkryłam, że Julian sfingował wypadek, żeby zabić moją siostrę, kiedy dowiedziała się o jego spisku. Groził, że zabije też twoją matkę, jeśli powiem choć słowo. Wydałam te 8000 dolarów na zatrudnienie najlepszych detektywów i zapewnienie ci ochrony w ukryciu przez ostatnie trzy lata. Musiałam zniknąć, żeby pomyślał, że się boję i uciekłam. Dziś sprawiedliwość spełniła swoje zadanie. Nie wychodź za niego. Zajrzyj do bagażnika Urusa, którego zostawiłam na parkingu; jest tam nakaz aresztowania w trybie pilnym”.

Rozdział 4: Kulminacja – Kiedy maska ​​upada
Spojrzałem w górę, zapierając mi dech w piersiach. Julian wszedł do pokoju, a na jego twarzy wciąż malował się ten fałszywy, poważny wyraz.

„Mia, moja miłości, my…”

„Musimy iść na imprezę. Goście czekają…”

Spojrzałem na niego z obezwładniającą odrazą. Rzuciłem album ze zdjęciami i raport na stół. „Julian, czy masz jakieś wyjaśnienie swojego „dziedzictwa”?”

Julian zamarł. Jego twarz z bladej stała się szara. Pewność siebie zniknęła, zastąpiona przekrwionymi oczami kogoś przypartego do muru.

„Ona tu jest… ta suka!” syknął Julian, rzucając się na mnie, chwytając mnie za szyję. „Myślisz, że możesz mnie zniszczyć?” „Przygotowałem wszystko na dziś!”

Właśnie wtedy drzwi się otworzyły. Nie ochroniarze rezydencji, ale agenci federalni wraz z Sarah.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Kurczę, są pyszne! Plasterki budyniu jabłkowego, które zawsze się udają!

Chcesz szybko schudnąć, a jednocześnie cieszyć się pysznym śniadaniem? Ten przepis to prawdziwa rewolucja! Moja mama, która próbowała kilku diet, ...

Hörnchen w 15 minut – Szybkie, puszyste i pyszne, lepsze niż z piekarni!

Hörnchen w 15 minut – Szybkie, puszyste i pyszne, lepsze niż z piekarni! Hörnchen to pyszne, maślane rogaliki, które często ...

Naukowcy odkryli, że jedną z przyczyn choroby Alzheimera może być jama ustna

Przez lata prowadzono badania nad przyczynami mózgowymi, aby wyjaśnić początek choroby Alzheimera. Genetyka, starzenie się, czynniki środowiskowe... Istnieje wiele hipotez ...

Pierogi z Mięsem – Tradycyjna Rozkosz w Każdym Kęsie

Wprowadzenie Pierogi z mięsem to jedno z najbardziej lubianych dań w kuchni polskiej. Idealne na obiad, ale również na wyjątkowe ...

Leave a Comment