Słyszałem płacz Eleanor i ten dźwięk sprawił, że poczułem ucisk w piersi, gdy uświadomiłem sobie, że za chwilę przekażę wiadomość, która przyniesie zarówno radość, jak i druzgocący ból rodzicom, którzy przez ponad dwie dekady opłakiwali swojego syna.
„Pani Patterson” – powiedziałem cicho – „James zginął trzy miesiące temu w wypadku samochodowym. Pozostawił jednak dokumentację wyjaśniającą, co się stało po tym, jak przeżył katastrofę w 1998 roku. Mam listy, które napisał specjalnie dla pani rodziny”.
Dwa dni później Alex i ja pojechaliśmy do domu rodziny Pattersonów w Springfield, niosąc ze sobą dokumenty Jamesa dotyczące zeznań oraz listy, które przygotował dla swoich biologicznych rodziców.
Eleanor i Robert Pattersonowie byli już oboje po siedemdziesiątce i przez lata nie dawali sobie spokoju z powodu wątpliwości, czy ich syn żyje, czy też umarł gdzieś na świecie.
„Pani Mitchell, przez dwadzieścia sześć lat mieliśmy nadzieję, że James się z nami skontaktuje” – powiedziała Eleanor, gdy siedzieliśmy w ich skromnym salonie. „Myśleliśmy, że może doznał utraty pamięci albo jest zbyt ranny, by się z nami skontaktować. Nigdy nie przestaliśmy wierzyć, że kiedyś wróci do domu”.
Podałem im list, który James napisał specjalnie dla nich, i obserwowałem ich twarze, gdy czytali wyjaśnienie syna, dlaczego zniknął z ich życia i przybrał tożsamość Roberta Mitchella.
„Mówi tutaj, że spowodował wypadek, w którym zginęli ci ludzie” – powiedział Robert Patterson, a jego głos drżał, gdy słuchał wyznania syna. „James prowadził po pijanemu i stracił panowanie nad pojazdem”.
„A potem zamienił się miejscami z jedną z ofiar, żeby uniknąć oskarżenia” – dodała Eleanor, a łzy spływały jej po twarzy. „Nasz syn spędził dwadzieścia sześć lat, żyjąc jako ktoś inny, bo bał się ponieść konsekwencje swoich czynów”.
Alex, który słuchał w milczeniu, w końcu przemówił.
„Panie Patterson, chcę, żebyście wiedzieli, że mężczyzna, którego wychowaliście, stał się dobrym mężem i ojcem” – powiedział. „Chociaż żył pod nazwiskiem innego mężczyzny, kochał swoją rodzinę i poświęcił życie nauczaniu i pomaganiu młodzieży”.
„Ale zbudował to życie na kłamstwach i kradzieży tożsamości” – powiedział Robert Patterson. „Odebrał cztery życia, a potem ukradł jedno z nich, żeby uniknąć kary”.
Zdałem sobie sprawę, że rodzina Pattersonów zmagała się z tymi samymi złożonymi emocjami, z którymi zmagaliśmy się ja i Alex – żalem po stracie syna zmieszanym z przerażeniem z powodu jego zbrodni, ulgą, że przeżył, zmieszaną ze złością z powodu jego oszustwa.
„Pani Mitchell, w liście Jamesa jest wzmianka o tym, że przygotował rekompensatę finansową dla rodzin, które skrzywdził” – powiedziała Eleanor. „Mówi też, że chciał się przyznać przed śmiercią, ale zabrakło mu odwagi. Co planuje pani zrobić z tą informacją?”
„Planujemy skontaktować się z władzami i żyjącymi krewnymi rodziny Mitchell, aby ujawnić całą prawdę o tym, co wydarzyło się w 1998 roku” – powiedziałem. „James przygotował obszerną dokumentację, która pozwoli wszystkim dokładnie zrozumieć, co wydarzyło się tamtej nocy”.
„Nawet jeśli ujawnienie prawdy narazi twoją rodzinę na komplikacje prawne i publiczną kontrolę?” – zapytał Robert Patterson.
„Bo ujawnienie prawdy było tym, co James zamierzał zrobić” – powiedziałem. „I ponieważ rodziny, które skrzywdził, zasługują na to, by w końcu zrozumieć, co naprawdę stało się z ich bliskimi”.
Tego popołudnia spotkaliśmy się z detektyw Lisą Rodriguez z policji stanowej, która specjalizowała się w niewyjaśnionych sprawach i zgodziła się zapoznać z materiałami zeznań Jamesa. Uważnie słuchała, gdy wyjaśnialiśmy, w jaki sposób odkryliśmy dokumentację i dlaczego postanowiliśmy zgłosić ją organom ścigania.
„Pani Mitchell, to zeznanie dostarcza szczegółowych dowodów w sprawie zabójstwa drogowego z 1998 roku” – powiedział detektyw Rodriguez po zapoznaniu się z materiałami Jamesa. „Pierwotne śledztwo wykazało, że David Mitchell prowadził samochód w chwili wypadku, ale dokumentacja pani męża sugeruje, że wniosek ten został oparty na zmanipulowanych dowodach”.
„Co stanie się z reputacją Davida Mitchella, skoro wiemy już, że nie był odpowiedzialny za katastrofę?” – zapytałem.
„Będziemy współpracować z prokuraturą okręgową, aby oficjalnie oczyścić pana Mitchella z zarzutów i upewnić się, że rodzina rozumie właściwe okoliczności wypadku” – powiedziała. „Ta informacja będzie również ważna dla kwestii ubezpieczeniowych i prawnych, które mogą nadal dotyczyć rodziny Mitchella”.
„A co ze statusem prawnym mojej rodziny – tożsamością Alexa, ważnością naszego małżeństwa, kwestiami dziedziczenia?” – zapytałem.
„Te sprawy będą musiały zostać rozstrzygnięte w sądzie rodzinnym i w postępowaniu cywilnym” – powiedziała. „Pani Mitchell, pani współpraca w ujawnieniu tych informacji świadczy o dobrej woli, ale nadal będą istniały komplikacje prawne do rozwiązania”.
Detektyw wyjaśnił, że śmierć Jamesa uniemożliwiła wszczęcie postępowania karnego, ale nasze rewelacje zapoczątkują śledztwo w sprawie kradzieży tożsamości, oszustw ubezpieczeniowych i innych przestępstw, dzięki którym James mógł przez ponad dwie dekady żyć jako Robert Mitchell.
„Pani Mitchell, dlaczego zdecydowała się pani ujawnić te informacje, zamiast zachować tajemnice męża?” – zapytał detektyw Rodriguez.
Zastanowiłem się nad tym pytaniem, patrząc na Alexa i przypominając sobie dwadzieścia sześć lat żalu i niepewności rodziny Pattersonów.
„Bo mój mąż spędził ostatnie lata swojego życia, przygotowując się do wzięcia odpowiedzialności za swoje zbrodnie” – powiedziałam. „I bo rodziny, które skrzywdził, zasługują na to, by w końcu poznać prawdę o tym, co stało się z ich bliskimi. Niektóre sekrety rodzą zobowiązania moralne wykraczające poza osoby, które je pierwotnie skrywały”.
Tego wieczoru, gdy Alex i ja wracaliśmy do domu po spotkaniach z rodziną Pattersonów i funkcjonariuszami organów ścigania, oboje zrozumieliśmy, że zapoczątkowaliśmy proces, który na zawsze zmieni nasze pojmowanie tożsamości naszej rodziny i naszego miejsca na świecie.
Niektórych decyzji dotyczących prawdy i odpowiedzialności nie można było cofnąć, gdy już zostały podjęte.
Jednak niektóre sekrety musiały zostać ujawnione, nawet jeśli miałoby to pociągnąć za sobą konsekwencje, które mogą nas prześladować do końca życia.
Kolejny tydzień przyniósł serię trudnych rozmów, które zmieniły postrzeganie wydarzeń sprzed dwudziestu sześciu lat przez wiele rodzin.
Po raz pierwszy spotkaliśmy się z Katherine Foster, kuzynką Roberta Mitchella i jedyną żyjącą bliską krewną rodziny, którą James przypadkowo zniszczył tamtej nocy w 1998 roku.
Katherine, która ma teraz pięćdziesiąt osiem lat, przez ponad dwie dekady wierzyła, że adopcyjny ojciec jej kuzyna, David, był odpowiedzialny za katastrofę, która pochłonęła życie czterech osób. Nosiła w sobie gniew na Davida Mitchella, który zabarwił jej wspomnienia o całej rodzinie.
„Pani Mitchell, muszę przyznać, że poznanie prawdy o tym, co wydarzyło się tamtej nocy, przynosi mi zarówno ulgę, jak i wściekłość” – powiedziała Katherine, gdy siedzieliśmy w jej salonie, otoczeni fotografiami rodziny Mitchellów. „Ulga, że wujek David nie był odpowiedzialny za zniszczenie własnej rodziny – ale wściekłość, że jakiś obcy manipulował dowodami, żebyśmy uwierzyli, że to on”.
Podałem jej list, który James napisał specjalnie dla żyjących członków rodziny Roberta, i obserwowałem jej twarz, gdy czytała jego wyjaśnienia dotyczące przyjaźni, jaka łączyła go z Robertem, i poczucia winy, które prześladowało go przez dziesięciolecia.
„Mówi tutaj, że on i Robert byli tak do siebie podobni, że ludzie nazywali ich braćmi bliźniakami” – powiedziała Katherine, przeglądając list. „I że Robert opowiadał mu o dorastaniu w rodzinie zastępczej, zanim David i Helen adoptowali go w liceum. James wykorzystał to podobieństwo i ograniczone powiązania rodzinne Roberta, by przejąć jego tożsamość”.
„Nasz ojciec spędził lata, studiując każdy szczegół przeszłości Roberta, aby oszustwo było przekonujące” – dodał cicho Alex. „Zbudował całe swoje życie na tej skradzionej tożsamości”.
„Twój ojciec” – powiedziała Katherine, podkreślając słowa w sposób, który jasno dawał do zrozumienia, co myśli o relacji Jamesa z jej rodziną – „ukradł Robertowi całą przyszłość. Mój kuzyn planował uczyć matematyki, żeby pomóc uczniom, którzy mieli problemy z nauką, tak jak on, dorastając w pieczy zastępczej”.
Poczułem ciężar tej prawdy – że James nie tylko spowodował śmierć Roberta, ale także przywłaszczył sobie marzenia i aspiracje, które motywowały życiowe wybory Roberta.
„Pani Foster, James starał się uszanować nauczycielskie ambicje Roberta, stając się takim nauczycielem, jakim Robert planował być” – powiedziałem cicho. „To nie usprawiedliwia jego czynu, ale wydawał się autentycznie oddany życiu, jakie Robert by chciał wieść”.
„Ale żył tym życiem, używając imienia i tożsamości Roberta” – powiedziała Katherine. „Co oznacza, że Robert nigdy nie został doceniony za osiągnięcia, które powinny być jego dziedzictwem”.
Pokazała nam zdjęcia Roberta ze studiów i uderzyło mnie podobieństwo do Jamesa, które umożliwiło zmianę tożsamości. Mogliby być prawdziwymi braćmi – ten sam wzrost, budowa ciała, rysy twarzy i karnacja, co czyniłoby ich niemal identycznymi dla osób, które nie znały ich bliżej.
„Pani Mitchell, co teraz stanie się z nazwiskiem „Robert Mitchell”?” – zapytała Katherine. „Czy pani syn nadal będzie posługiwał się tożsamością należącą do mojego zmarłego kuzyna?”
Alex, który przez większość naszej rozmowy milczał, w końcu się odezwał.
„Pani Foster, zmagam się z tym pytaniem, odkąd poznaliśmy prawdę” – powiedział. „Imię „Alex Mitchell” reprezentuje dwadzieścia dwa lata mojego życia, ale jest zbudowane na czyjejś skradzionej tożsamości”.
„I co postanowiłeś?” zapytała.
„Postanowiłem prawnie zmienić nazwisko na Alex Patterson” – powiedział. „Aby uszanować prawdziwą tożsamość mojego ojca, a jednocześnie ujawnić prawdę o naszym pochodzeniu rodzinnym”.
Byłem dumny z decyzji Alexa, uznając, że była ona wyrazem szacunku zarówno dla rodziny Pattersonów, jak i pamięci Roberta Mitchella, mimo że wymagała od niego odbudowania swojej tożsamości prawnej od podstaw.
„Pani Foster, James zostawił środki finansowe przeznaczone specjalnie dla rodziny Roberta” – powiedziałem, pokazując jej dokumentację funduszu restytucyjnego. „To nie jest rekompensata za to, co zostało zabrane pani rodzinie, ale stanowi próbę przyznania się do wyrządzonej krzywdy”.
„Pieniądze nie przywrócą życia czterem osobom ani nie przywrócą reputacji Robertowi” – powiedziała Katherine. „Ale doceniam, że twój mąż w końcu spróbował wziąć odpowiedzialność za swoje czyny, nawet jeśli czekał z tym aż do swojej śmierci”.
Nasze kolejne spotkanie było jeszcze bardziej skomplikowane emocjonalnie.
Detektyw Rodriguez zorganizował nam spotkanie z żyjącym rodzeństwem Davida i Helen Mitchell – adopcyjną ciotką Roberta, Martą, i wujkiem Edwardem – którzy przez dwadzieścia sześć lat wierzyli, że David przyczynił się do zniszczenia własnej rodziny poprzez niebezpieczną jazdę.
„Przez ponad dwie dekady nie mogliśmy pojąć, jak David mógł być tak nieostrożny w życiu swojej rodziny” – powiedziała Martha ze łzami w oczach, gdy przetwarzała nowe informacje. „Kochaliśmy Davida, ale nie mogliśmy pogodzić ostrożnego, odpowiedzialnego mężczyzny, którego znaliśmy, z kimś, kto jeździłby niebezpiecznie w złą pogodę”.
„Kiedy dowiadujemy się, że David nie prowadził tej nocy – że on i jego rodzina padli ofiarą czyjejś złej oceny sytuacji – zmienia to wszystko, w co dotychczas wierzyliśmy na temat ich śmierci” – dodał Edward.
Przyglądałem się, jak ci starsi krewni przyswajali fakt, że reputacja ich szwagra może w końcu zostać przywrócona, że gniew i zagubienie, które nosili w sobie przez dziesięciolecia, były oparte na zmanipulowanych dowodach.
„Pani Mitchell, zeznania pani męża pozwolą nam pamiętać Davida, Helen, Jessicę i Roberta jako ofiary, a nie ludzi, którzy zginęli z powodu rzekomej lekkomyślności Davida” – powiedziała Martha. „To dar, którego nigdy się nie spodziewaliśmy”.
„Ale to dar, który otrzymaliśmy za cenę zrozumienia, że zupełnie obca osoba zniszczyła naszą rodzinę, a potem przeżyła życie, jakiego Robert nigdy nie będzie miał okazji doświadczyć” – powiedział cicho Edward.
Tego wieczoru Alex i ja spotkaliśmy się ponownie z naszym prawnikiem, aby omówić prawne konsekwencje wszystkich informacji, którymi dzieliliśmy się z przedstawicielami organów ścigania i rodzinami ofiar.
„Sarah, prokuratura okręgowa zapoznała się z dokumentami zeznań Jamesa i stwierdziła, że jego śmierć uniemożliwia wszczęcie postępowania karnego” – wyjaśniła Margaret. „Jednak nadal będą konsekwencje cywilne i administracyjne dla twojej rodziny”.
„Jakie będą konsekwencje?” – zapytałem.
„Twoje małżeństwo będzie musiało zostać prawnie potwierdzone, ponieważ poślubiłeś kogoś, kto posługiwał się fałszywą tożsamością” – powiedziała. „Alex będzie musiał udowodnić swoją tożsamość prawną jako Alex Patterson, a nie Alex Mitchell. Mogą również wystąpić problemy ze świadczeniami z Ubezpieczeń Społecznych, wypłatami z ubezpieczenia i innymi świadczeniami, które otrzymałeś na podstawie fałszywej tożsamości Jamesa”.
„A co z posadą nauczyciela, którą James piastował przez ponad dwadzieścia lat?” – zapytałem.
„Okręg szkolny będzie musiał ustalić, czy jego kwalifikacje nauczycielskie były ważne i czy należy odzyskać wszelkie świadczenia emerytalne lub zasiłkowe” – powiedziała. „Ta sytuacja prawdopodobnie stworzy komplikacje administracyjne wykraczające daleko poza kwestie karne”.
W drodze do domu Alex zadał pytanie, które dręczyło nas oboje odkąd zaczęliśmy wyjawiać sekrety Jamesa.
„Mamo, myślisz, że dobrze zrobiliśmy, ujawniając zbrodnie taty?” – zapytał. „Mogliśmy zachować jego wyznanie dla siebie i dalej żyć życiem, które dla nas zbudował”.
Myślałam o dwudziestu sześciu latach żałoby rodziny Pattersonów, o gniewie Katherine Foster na Davida Mitchella i o krewnych, którzy przez dziesięciolecia żyli w fałszywym przekonaniu na temat śmierci swoich bliskich.
„Alex, myślę, że niektóre prawdy rodzą zobowiązania moralne wykraczające poza naszą osobistą wygodę i komfort” – powiedziałem. „Niektóre rodziny dziedziczą po rodzicach nie tylko miłość i przewodnictwo, ale także odpowiedzialność za dokończenie etycznych rozliczeń, które rodzice rozpoczęli, ale nigdy nie dokończyli”.
Sześć miesięcy po tym, jak zaczęliśmy ujawniać sekrety Jamesa, prawne i administracyjne konsekwencje jego trwającego dziesięciolecia oszustwa stworzyły skomplikowaną sieć postępowań, które dotknęły niemal każdego aspektu naszego życia.
Alex złożył w sądzie wniosek o prawną zmianę nazwiska na Alex Patterson, podczas gdy ja starałam się o wsteczne potwierdzenie naszego małżeństwa, mimo że James posługiwał się fałszywą tożsamością.
Okręg szkolny, w którym James uczył przez ponad dwadzieścia lat, stanął przed skomplikowanymi decyzjami dotyczącymi sposobu postępowania z jego dokumentacją pracowniczą i składkami emerytalnymi. Dyrektor David Chen skontaktował się ze mną, aby omówić podejście do dziedzictwa Jamesa w środowisku edukacyjnym.
„Pani Patterson” – zaczął – używając mojego nazwiska, teraz, gdy prawdziwa tożsamość naszej rodziny została ustalona – „mamy problem z tym, jak potraktować karierę nauczycielską pani męża, biorąc pod uwagę to, czego dowiedzieliśmy się o jego przeszłości”.
„Rozumiem tę złożoność, panie Chen” – powiedziałem. „James był jednocześnie doskonałym pedagogiem i osobą żyjącą pod skradzioną tożsamością”.
„Dokładnie” – odpowiedział. „Jego oceny uczniów i recenzje koleżeńskie były stale znakomite. Rodzice prosili go o to specjalnie ze względu na jego zaangażowanie w pracę z uczniami mającymi trudności. Ale zgodnie z prawem Robert Mitchell nigdy nie uczył w naszej szkole. Robił to James Patterson, posługując się fałszywymi referencjami”.
„Co postanowiłeś zrobić z jego historią zatrudnienia?” – zapytałem.
„Prowadzimy dokumentację jego skuteczności w nauczaniu, jednocześnie zaznaczając, że jego zatrudnienie opierało się na fałszywych danych osobowych” – powiedział. „Wpłacone przez niego składki emerytalne zostaną przekazane do funduszu dla żyjących członków rodziny Roberta Mitchella, zgodnie z wymogami prawnymi”.
Miałem mieszane uczucia co do tej decyzji, ponieważ rozumiałem jej konieczność prawną, ale jednocześnie zdawałem sobie sprawę, że przekreśla ona dwadzieścia lat prawdziwego oddania edukacji, jakie wykazywał James, niezależnie od jego problemów z tożsamością.
„Panie Chen, jak Pan sobie radzi z pytaniami uczniów i rodziców o to, czego się nauczyli?” – zapytałem.
„Szczerze mówiliśmy o sytuacji, podkreślając jednocześnie, że jakość edukacji, jaką zapewnił James, była autentyczna, mimo że jego tożsamość nie” – powiedział. „Wielu byłych uczniów skontaktowało się z nami, aby wyrazić, jak wiele znaczyło dla nich jego nauczanie, co jeszcze bardziej komplikuje sytuację”.
Zainteresowanie mediów naszymi rewelacjami było umiarkowane, ale nieustające. Lokalne gazety opisywały tę historię jako niewyjaśnione rozwiązanie sprawy, koncentrując się na tym, że rodzina Mitchellów w końcu doczeka się sprawiedliwości, zamiast na sensacyjnym nagłośnieniu misternego oszustwa Jamesa.
Nagłówek w Springfield Journal brzmiał:
SPRAWA ŚMIERTELNEGO WYPADKU PRZED 26 LATAMI ROZWIĄZANA DZIĘKI POŚMIERTNEMU WYZNANIU.
„Mamo, myślałem o czymś” – powiedział Alex, kiedy przeglądaliśmy relacje ze sprawy. „Myślisz, że tata planował, że jego zeznania zostaną upublicznione, czy oczekiwał, że zajmiemy się tym prywatnie?”
„Biorąc pod uwagę obszerną dokumentację, którą przygotował, sądzę, że James chciał, aby prawda wyszła na jaw władzom i rodzinom ofiar” – powiedziałem. „Wydawał się rozumieć, że prywatne wyznanie przed nami nie naprawi krzywdy, jaką wyrządził innym”.
„A co sądzisz o sposobie, w jaki ta historia została przedstawiona w mediach?” – zapytał.
Zastanawiałem się nad tym pytaniem, patrząc na zdjęcia z miejsca wypadku w gazecie z 1998 roku – obrazy, które teraz miały zupełnie inne znaczenie, ponieważ zrozumieliśmy, co tak naprawdę wydarzyło się tamtej nocy.
„Jestem wdzięczny, że relacja skupiła się na sprawiedliwości dla rodziny Mitchellów, a nie na oczernianiu Jamesa” – powiedziałem. „Reporterzy zdają się rozumieć różnicę między rozwiązaniem nierozwiązanej sprawy a wykorzystywaniem rodzinnej tragedii dla rozrywki”.
Tego popołudnia odebrałem telefon, na który czekałem, ale który wciąż budził we mnie niepokój.
Eleanor Patterson zadzwoniła, aby omówić planowaną uroczystość żałobną dla swojego syna.
„Sarah, postanowiliśmy zorganizować nabożeństwo, które upamiętni zarówno zbrodnie Jamesa, jak i jego próby odkupienia poprzez życie, które zbudował jako Robert Mitchell” – powiedziała. „Chcielibyśmy, żebyś ty i Alex wzięli w nim udział, jeśli czujecie się na siłach”.
„Pani Patterson, myślę, że to byłoby dla nas wszystkich znaczące” – odpowiedziałem. „Jak ty i Robert przyswajacie sobie wszystko, czego się dowiedzieliśmy?”
„To było trudne” – powiedziała szczerze. „Znów opłakujemy naszego syna – najpierw za to, że straciliśmy go dwadzieścia sześć lat temu, potem za to, że dowiedzieliśmy się o jego zbrodniach, a wreszcie za jego śmierć trzy miesiące temu. Ale jesteśmy też wdzięczni, wiedząc, że starał się żyć dobrze pomimo strasznych decyzji, których dokonał w młodości”.
„A co sądzisz o Alexie i o mnie?” – zapytałem. „Reprezentujemy rodzinę, którą James zbudował, posługując się skradzioną tożsamością – ale jesteśmy też rodziną, która ujawniła jego zbrodnie, choć mogliśmy je zachować w tajemnicy”.
„Sarah, ty i Alex postanowiliście oddać hołd ofiarom, zamiast dbać o własny komfort” – powiedziała cicho. „To mówi nam coś ważnego o tym, na kogo James was wychował, nawet jeśli wychował was w fałszywych okolicznościach”.
Uroczystość żałobna odbyła się w pochmurne sobotnie popołudnie w Springfield. Wzięła w niej udział rodzina Pattersonów, żyjący krewni Mitchella, Alex i ja, a także kilku byłych kolegów Jamesa z pracy w szkole, którzy poznali jego prawdziwą tożsamość.
Katherine Foster opowiedziała o swoim kuzynie Robercie Mitchellu, opisując marzenia i aspiracje, które zostały przerwane przez wypadek.


Yo Make również polubił
Zalej Liście Laurowe Oliwą i Odkryj ‘Złoty Skarb’! Rezultaty Cię Zaskoczą, Nie Przestaniesz Tego Używać!
Żołnierz poszedł na wojnę i po powrocie dowiedział się, że jego dziewczyna go zdradza
Jak uprawiać kaktusy w domu (przewodnik krok po kroku)
Na rozprawie sądowej mój mąż wynajął najdroższych adwokatów, żeby zostawić mnie prawie z niczym. „To już koniec” – uśmiechnął się z politowaniem. Wyglądałam na spokojną, ale wykonałam jeden telefon. Nagle drzwi się otworzyły. Wszedł znany adwokat w stanie – syn mojej zmarłej gospodyni, której czesne po cichu opłacałam. Sędzia zamilkł. 20 minut później WSZYSTKO SIĘ ZMIENIŁO!