Henry był zawstydzony całą sytuacją i wolał zachować ją w tajemnicy, co całkowicie rozumiałem i szanowałem.
Po operacji Henry’ego, który wracał do zdrowia w domu, wygłosił on komentarz, który w tamtej chwili wydawał się paranoiczny, ale teraz nabrał sensu.
„Linda ostatnio dziwnie się zachowuje” – powiedział pewnego popołudnia, odpoczywając w swoim ulubionym fotelu.
„Ciągle zadaje osobiste pytania o nasze małżeństwo i finanse. Mam przeczucie, że pewnego dnia spróbuje czegoś szalonego”.
Zbagatelizowałam to, myśląc, że po prostu martwił się swoją chorobą.
Ale Henry był poważniejszy, niż myślałem.
W następnym tygodniu poprosił mnie, żebym zawiózł go na spotkanie z jego prawnikiem.
Pan Thompson zajmował się sprawami prawnymi Henry’ego przez 15 lat, w tym zakupem naszego domu i różnymi kwestiami finansowymi.
Siedziałem z Henrym, który opowiadał o coraz dziwniejszym zachowaniu Lindy i swojej ostatniej sytuacji zdrowotnej.
Pan Thompson słuchał uważnie, notując wszystko, co opowiadał mu Henry.
„Zalecam udokumentowanie tego wszystkiego” – poradził pan Thompson.
„Dokumentacja medyczna, wszelkie dziwne rozmowy z Lindą, nawet e-maile czy SMS-y. Nigdy nie wiadomo, co może się później okazać ważne”.
Zastosowaliśmy się do jego rady w całości i stworzyliśmy szczegółowy plik wszystkiego, co dotyczyło tej sytuacji.
Henry zaktualizował także swój testament, korzystając z właściwych kanałów prawnych, dzięki czemu miałem pewność, że odziedziczę wszystko, gdyby coś mu się stało.
Pan Thompson zachował oficjalne kopie wszystkich dokumentów.
A żeby zachować szczególną ostrożność, umieściliśmy nasze kopie w sejfie depozytowym w First National Bank.
„Mam nadzieję, że nigdy nie będziemy tego potrzebować” – powiedział Henry, gdy zamykaliśmy pudełko.
„Ale chcę, żebyś był chroniony, gdyby Linda kiedykolwiek spróbowała czegoś głupiego.”
Następnego ranka po katastrofalnej imprezie urodzinowej Tommy’ego pojechałem prosto do banku, zaraz po jego otwarciu.
Pani Williams, kierowniczka banku, która znała Henry’ego i mnie od dziesięcioleci, wyraziła mi swoje kondolencje, odprowadzając mnie do sejfu depozytowego.
Usiadłem sam w małym prywatnym pokoju i otworzyłem metalowe pudełko, w którym Henry i ja trzymaliśmy to, co on nazywał naszą polisą ubezpieczeniową.
W środku znalazłem wszystko, czego potrzebowałem, żeby udowodnić, że kłamstwa Lindy były całkowitą kłamstwem.
Prawdziwy testament Henry’ego, podpisany i poświadczony przez świadków, pozostawia mi wszystko.
W dokumentacji medycznej wyraźnie widać, że operacja i jej skutki uniemożliwiają ojcostwo po tej dacie.
Henry prowadził szczegółowy dziennik, w którym opisywał każdą dziwną rozmowę i interakcję z Lindą na przestrzeni ostatnich kilku lat.
Wydrukowane kopie wiadomości tekstowych, które Linda wysłała do Henry’ego, zadając w nich niestosowne pytania na temat naszego małżeństwa i pieniędzy.
List od pana Thompsona potwierdzający, że był świadkiem prawowitego testamentu Henry’ego i w razie potrzeby może zweryfikować jego autentyczność w sądzie.
Na dnie pudełka znajdowała się zapieczętowana koperta z moim imieniem napisanym starannym charakterem pisma Henry’ego.
Drżącymi rękami otworzyłem list i przeczytałem ostatnie słowa Henry’ego skierowane do mnie.
„Moja najdroższa Margaret, jeśli to czytasz, coś mi się przydarzyło i potrzebujesz tych dokumentów.
Modlę się, aby minęły lata i aby Linda wyrosła ze swojego egoizmu.
Ale jeśli nie, jeśli ona próbowała zrobić ci krzywdę, gdy mnie nie było, żeby cię chronić, użyj wszystkiego, co jest w tym pudełku, aby się obronić.
Wiem, jak bardzo kochasz rodzinę i jak zawsze dostrzegasz dobro w ludziach.
Ale zasługujesz na ochronę przed tymi, którzy chcieliby wykorzystać twoje dobre serce.
Kocham Cię bardziej niż słowa mogą to wyrazić, bardziej niż czas może to zmierzyć.
Cokolwiek się stanie, zawsze o tym pamiętaj.
Henz.”
Łzy spływały mi po twarzy, gdy czytałam jego słowa, czując jego miłość i opiekę spływającą z nieba, by mi pomóc.
Mój wspaniały, troskliwy mąż jakoś to przewidział.
Może nie znał szczegółów, ale wiedział, że Linda może chcieć wykorzystać jego śmierć dla własnej korzyści.
Ostrożnie schowałem większość rzeczy do pudełka, zostawiając tylko te, które były mi potrzebne jako dowody.
Następnie zadzwoniłem do biura pana Thompsona i umówiłem się na wizytę tego samego popołudnia.
Thompson and Associates mieściło się na trzecim piętrze starego, ceglanego budynku w centrum miasta. Było to miejsce solidne i godne zaufania.
Byłem tam z Henrym tylko kilka razy, ale sekretarka od razu mnie zapamiętała.
„Pani Henderson” – powiedziała serdecznie, wstając, żeby mnie powitać.
„Pan Thompson czeka na Pana. Proszę przyjąć nasze najszczersze kondolencje z powodu Pana straty”.
Pan Thompson miał ponad 70 lat, białe włosy i dobre oczy, ukryte za okularami w drucianych oprawkach.
Był przyjacielem Henry’ego i jego prawnikiem. Podczas spotkań często rozmawiali o wędkowaniu i baseballu.
Wstał, gdy wszedłem, podszedł do swojego dużego drewnianego biurka i delikatnie mnie przytulił.
„Margaret” – powiedział cicho, gestem wskazując mi, abym usiadła na wygodnym fotelu naprzeciwko jego biurka.
„Byłem załamany, słysząc o Henrym. Był naprawdę jednym z najwspanialszych ludzi, jakich kiedykolwiek znałem”.
„Tak było” – zgodziłam się, a w moim głosie słychać było emocje.
„I wygląda na to, że miał rację, szykując się na kłopoty z Lindą”.
Opowiedziałem mu wszystko, co wydarzyło się na przyjęciu urodzinowym Tommy’ego, pokazując mu fałszywy testament, którym Linda wymachiwała jak bronią.
Pan Thompson uważnie przyglądał się tekstowi przez okulary do czytania, a z każdym przeczytanym wersem jego wyraz twarzy stawał się coraz poważniejszy.
„To bardzo kiepska podróbka” – powiedział w końcu, odkładając ją na biurko.
„Język prawny jest całkowicie błędny, a podpis nie oszukałby nikogo, kto znałby prawdziwy charakter pisma Henry’ego”.
„Jednak sam fakt, że stworzyła ten dokument, jest niezwykle niepokojący”.
Pokazałem mu wszystkie dokumenty z naszego depozytu: dokumentację medyczną potwierdzającą, że Henry nie mógł mieć dzieci, prawomocny testament i dziennik Henry’ego dokumentujący dziwne zachowanie Lindy na przestrzeni lat.
„Henry był niesamowicie dokładny” – powiedział pan Thompson, dokładnie wszystko sprawdzając.
„Same te dokumenty medyczne całkowicie obalają twierdzenie Lindy o pochodzeniu Tommy’ego. Operację przeprowadzono 3 lata przed narodzinami dziecka. Z medycznego punktu widzenia byłoby niemożliwe, aby Henry był ojcem”.
„Co mam zrobić?” zapytałem, czując się przytłoczony.
„Nie chcę niszczyć Lindy publicznie, ale nie mogę pozwolić, żeby w oparciu o kłamstwa ukradła połowę naszego domu”.
Pan Thompson odchylił się w skórzanym fotelu i zaczął intensywnie myśleć.
„Po pierwsze, potrzebujemy więcej informacji na temat aktualnej sytuacji Lindy” – powiedział.
„Zalecam zatrudnienie prywatnego detektywa, żeby dowiedzieć się, dlaczego to robi. Ludzie zazwyczaj nie próbują oszustw, jeśli nie są zdesperowani”.
Polecił Patricię Kaine, byłą policjantkę, która obecnie pracuje jako prywatny detektyw i często pomaga w prowadzeniu spraw dla kancelarii prawnej.
Natychmiast się zgodziłam, a pan Thompson zadzwonił do Patricii prosto ze swojego biura, wyjaśniając jej ogólną sytuację, nie wdając się w zbytnie szczegóły.
Patricia przybyła w ciągu godziny.
Kobieta o profesjonalnym wyglądzie, z krótkimi, siwymi włosami i praktycznym podejściem do życia.
Robiła szczegółowe notatki, gdy wyjaśniałem kłamstwa Lindy i fałszywy testament, zadając szczegółowe pytania o historię zawodową, związki i sytuację finansową mojej siostry.
Uświadomiłem sobie, że wiem bardzo niewiele na temat obecnej sytuacji Lindy.
Mimo że byliśmy rodziną, w ciągu ostatnich kilku lat oddaliliśmy się od siebie, zwłaszcza po narodzinach Tommy’ego.
Moje próby pomocy w opiece nad dziećmi i odwiedzinach u rodziny często spotykały się z wymówkami lub odwołaniami w ostatniej chwili.
„Będę potrzebować około tygodnia, żeby zebrać informacje” – powiedziała Patricia, kiedy skończyłem opowiadać jej wszystko, co wiedziałem.
„Moim pierwszym celem będzie skupienie się na jej finansach i jej relacji z prawdziwym ojcem Tommy’ego”.
„Czy możesz mi powiedzieć coś jeszcze o tym Jake’u?”
Podzieliłem się z nim tym, co pamiętałem o mechaniku Jake’u.
Jak Linda poznała go w barze i jak ich burzliwy związek się rozwinął.
Wspomniałem, że Jake nie był na przyjęciu urodzinowym Tommy’ego, co wydawało się dziwne w przypadku ojca dziecka.
„To zdecydowanie warto zbadać” – powiedziała Patricia, robiąc kolejną notatkę w swoim małym notesiku.
„Wkrótce podzielę się z Tobą tym, co odkryłem”.
Tydzień później Patricia zadzwoniła i poprosiła o ponowne spotkanie w biurze pana Thompsona.
Kiedy przybyłem, Patricia i pan Thompson siedzieli przy stole konferencyjnym, a między nimi rozłożone były teczki i dokumenty.
„Pani Henderson” – zaczęła Patricia, gdy już usiadłam.
„Odkryłem bardzo niepokojące informacje na temat sytuacji twojej siostry”.
Według śledztwa Patricii Linda miała poważne problemy finansowe.
Była zadłużona na ponad 90 tys. dolarów, co rozłożyło się na kilka kart kredytowych, rachunki za leczenie Tommy’ego w związku z nagłą operacją i różne pożyczki osobiste.
Jej historia kredytowa była fatalna, a w ciągu ostatnich dwóch miesięcy trzy banki odrzuciły jej wniosek o kredyt konsolidacyjny.
Grozi jej również eksmisja.
Patricia kontynuowała, przesuwając w moją stronę dokument po stole.
„To kopia zawiadomienia złożonego przez jej właściciela. Ma do przyszłego piątku zapłacić zaległy czynsz za 5 miesięcy, w przeciwnym razie będzie zmuszona się wyprowadzić”.
Jake najwyraźniej opuścił Lindę i Tommy’ego zaraz po tym, jak dziecko urodziło się jako pierwsze, i przeprowadził się na Florydę z kobietą, którą poznał w Internecie.
Miał płacić alimenty, ale rzadko wysyłał pieniądze, może raz czy dwa razy odkąd odszedł, udało mu się wysłać 150 dolarów.
Patricia odkryła jeszcze coś niepokojącego.
„Odkryłam te wiadomości tekstowe” – powiedziała, wyjmując wydrukowane kopie.
„To rozmowy Lindy z jej przyjaciółką Carol z imprezy. Widać z nich, że planowała ten plan od tygodni”.
Czytanie tych wiadomości było szokujące.
„Śmierć Henry’ego może być odpowiedzią na moje modlitwy” – głosiła jedna z wiadomości.
„Ten dom jest teraz wart co najmniej 800 000 dolarów. Jeśli uda mi się przekonać wszystkich, że Tommy jest synem Henry’ego, dostanę połowę wszystkiego. Fałszywy testament wygląda idealnie”.
„Mój przyjaciel Dave, który zajmuje się projektowaniem graficznym, pomógł mi stworzyć tę kartkę, wykorzystując podpis Henry’ego ze starej kartki świątecznej.”
„Margaret zawsze wszystko miała pod ręką. Czas, żebym i ja dostał to, na co zasługuję”.
„Przeżyła 38 lat ze wspaniałym mężem. Przynajmniej tyle może zrobić, żeby podzielić się bogactwem, skoro go już nie ma”.
Czytając chłodne, wyrachowane słowa Lindy, zrobiło mi się niedobrze.
Nie była to po prostu desperacja i zła ocena sytuacji.
Planowała to okrutne oszustwo przez wiele tygodni, postanawiając wykorzystać mój smutek i śmierć Henry’ego dla własnej korzyści finansowej.
„To nie wszystko” – powiedziała łagodnie Patricia, widząc jak bardzo jestem zdenerwowana.
„Zapoznałem się też z przeszłością Jake’a Martina. Ma na koncie aresztowania za napaść i pobicie w dwóch poprzednich związkach”.
„Obecnie obowiązuje nakaz aresztowania za niezapłacone alimenty na inne dziecko w Georgii”.
„To nie jest ktoś, kogo chciałbyś mieć w pobliżu dziecka, a co dopiero małego Tommy’ego.”
Siedziałem tam w oszołomionym milczeniu, próbując przetworzyć wszystko, czego się dowiedziałem.
Moja siostra nie tylko kłamała na temat Henry’ego i Tommy’ego.
Była gotowa zniszczyć reputację mojego męża i pamięć o naszym małżeństwie, aby rozwiązać swoje problemy finansowe.
A jej wybór mężczyzn potencjalnie naraził niewinnego Tommy’ego na niebezpieczeństwo ze strony agresywnego ojca.
„Jakie mam teraz możliwości?” – zapytałem, patrząc to na Patricię, to na pana Thompsona.
„Nie mogę pozwolić, żeby ta sytuacja trwała dalej, ale nie chcę skrzywdzić Tommy’ego. Nadal jest moim siostrzeńcem i kocham go”.
Pan Thompson zdjął okulary i przetarł zmęczone oczy.
„Masz kilka możliwości, Margaret” – powiedział.
„Moglibyśmy wnieść przeciwko Lindzie oskarżenie o oszustwo, fałszerstwo i usiłowanie kradzieży. Biorąc pod uwagę wysokość wniesionej opłaty, grozi jej dotkliwy wyrok więzienia w przypadku skazania”.
„Albo” – kontynuował, zauważając mój zmartwiony wyraz twarzy.
„Moglibyśmy rozwiązać tę sprawę prywatnie, przedstawić jej wszystkie dowody, zażądać, aby odwołała swoje kłamstwa i ewentualnie wypracować jakiś sposób porozumienia, który pomoże Tommy’emu, a jednocześnie pociągnie Lindę do odpowiedzialności za jej czyny”.
Opuściłem to spotkanie z ciężkim sercem i teczką pełną dowodów.
Tego wieczoru zadzwoniłem do dr Sarah Mitchell, psychoterapeutki, do której uczęszczałem od śmierci Henry’ego, i umówiłem się na pilną wizytę.
W jej spokojnym biurze, wśród roślin i przy łagodnym oświetleniu, opowiedziałam jej całą okropną sytuację.
„Jestem tak wściekły, że ledwo mogę jasno myśleć” – przyznałem się doktorowi Mitchellowi.


Yo Make również polubił
Podczas kolacji wigilijnej mój tata uśmiechnął się i powiedział: „Spłaciłaś kredyt hipoteczny na 720 000 dolarów… ale dom należy do twojej starszej siostry”. Zamarłam, odwróciłam się do ciotki i zapytałam: „Mamo, chcesz im powiedzieć… czy ja mam to zrobić?”
Powiedziałam „tak” przyjacielowi mojego taty… Ale w noc naszego ślubu niespodziewanie wyznał: „Przepraszam… Powinienem był powiedzieć ci wcześniej”.
Obiecali świąteczne śniadanie u mnie w domu, ale jedyną rzeczą czekającą pod choinką nie był prezent ze wstążką ani karteczka samoprzylepna od wnuków – była to koperta ze znaczkiem z nazwą hrabstwa, na której widniało imię mojego syna, a w środku jedna linijka, która sprawiła, że moje kolana zmiękły w sposób, w jaki nigdy nie zrobił tego wiek
Ten starożytny domowy sposób w mgnieniu oka ukoi ból pleców, stawów i kolan!