I wróciłem do domu.
Zachód słońca zabarwił wodę na złoto.
Moja matka wyciągnęła rękę i wzięła mnie za rękę.
„Dziękuję, synu.”
„Po co?”
„Za powrót. Za walkę o mnie. Za bycie moim bohaterem”.
Ścisnąłem jej dłoń.
„Wychowałaś SEALsa, mamo” – powiedziałem jej. „Nigdy nikogo nie zostawiamy – a już na pewno nie rodziny”.
Siedzieliśmy tam, aż pojawiły się gwiazdy.
Dwoje ocalałych z różnych rodzajów wojen.
Nareszcie w domu.
I wreszcie spokój.
zobacz więcej na następnej stronie
Reklama


Yo Make również polubił
Mogłabym jeść tę zupę całe lato! Jest tak pyszna, że będziesz ją robić co tydzień!
Pojechałem do mojego domku nad jeziorem w Teksasie na spokojny weekend — i wszedłem do rozbiórki, która miała mnie wymazać
„Zapiekanka Ziemniaczano-Mięsna z Pulpetami – Komfortowe Danie na Każdą Okazję”
Sernik zebra na zimno