Niektóre historie nie kończą się na pierwszym miejscu.
Czasami prawdziwa historia zaczyna się wiele lat później, gdy dostajemy drugą szansę, zdobywamy ciężko zdobytą mądrość i uświadamiamy sobie, że na prawdziwą miłość warto czekać, warto o nią walczyć, warto dokonywać wyborów raz po raz, aż do momentu, gdy dokonamy właściwego wyboru.
Julian i ja w końcu zrobiliśmy to dobrze.
I mieliśmy resztę życia, by przeżyć zakończenie, o jakim kiedyś tylko marzyliśmy.
Jeśli dotarłeś aż tutaj, to nie mogę się powstrzymać od zadania sobie pewnej pytania.
Gdybyś był na moim miejscu i stał na sali balowej w Denver, kiedy mężczyzna, którego kiedyś kochałaś, przekroczył próg i powiedział, że szukał cię przez trzydzieści lat, co byś zrobił?
Czy pozostałbyś tam, gdzie byłeś, czy poszedłbyś w stronę swojej drugiej szansy?


Yo Make również polubił
Podczas Święta Dziękczynienia moja pięcioletnia córka nagle rzuciła indyka na podłogę. Gdy wyjaśniła mi dlaczego, w całym pokoju zrobiło się zimno.
Wszystkie pielęgniarki, które opiekowały się mężczyzną w długotrwałej śpiączce, zaczęły ogłaszać kolejne ciąże, co całkowicie zaniepokoiło lekarza nadzorującego. Kiedy dyskretnie umieścił w pokoju pacjentki małą, ukrytą kamerę, aby zobaczyć, co naprawdę dzieje się w nocy, to, co zobaczył, skłoniło go do paniki i wezwania policji.
Nikt nie stał przy mnie na moim ślubie – nawet moja mama. Byłam gotowa wyjść, kiedy mąż podniósł telefon i powiedział: „Dziadek jest tutaj”. Drzwi się otworzyły… i nagle wszyscy wstali…
Teściowa zabrała mojego syna na weekend „na kemping”. W niedzielę wieczorem zadzwonili strażnicy parku – odłączył się od grupy i potrzebował pomocy. Pojechałem prosto tam, skupiając się przede wszystkim na jego bezpieczeństwie i upewniając się, że wszystko jest udokumentowane. Kiedy zapytałem, gdzie jest moja teściowa, powiedziano mi, że jej pole namiotowe jest zaledwie kilka kilometrów stąd – a jej grupa wciąż się tam zadomowiła, jakby nic się nie stało. A kiedy strażnicy zapytali ją, dlaczego nie przyszła wcześniej… Uśmiechnęła się i powiedziała…