„Nic nie widziała! Była starą, zniedołężniałą kobietą!” Beatrice podeszła bliżej, jej twarz znajdowała się o centymetry od mojej. „Nie ma nagrania. Howard Sterling to kłamca, a mama była tchórzliwym blefem. Rozmawiałam z policją. Na lokalnym komisariacie nie ma skrytki depozytowej na moje nazwisko ani na jej. To był podstęp, żeby mnie zmusić do krzyku, żebym wyglądała na winną w twojej obecności”.
Uśmiechnęła się ironicznie, a resztki dawnej pewności siebie powróciły. „Bez tego nagrania nie masz nic. To moje słowo przeciwko słowu martwej kobiety. A moi prawnicy cię rozszarpią”.
Ostateczny zwrot akcji
Spojrzałem na srebrny klucz w mojej dłoni. Spojrzałem na drzwi do piwnicy.
„Masz rację w jednej sprawie, Beatrice” – powiedziałem. „Mama nie zostawiła nagrania na komisariacie. Wiedziała, że tam sprawdzisz. Wiedziała, że każesz swoim prawnikom krążyć po całym komisariacie”.
Beatrycze zamarła. „Więc gdzie to jest?”
„Nie zostawiła tego policji” – wyszeptałem. „Zostawiła to jedynej osobie, o której wiedziała, że nigdy nie przestanie szukać prawdy”.
Nie czekałem na jej reakcję. Rzuciłem się do drzwi piwnicy, otworzyłem je na oścież i zbiegłem po drewnianych schodach. Beatrice była tuż za mną, jej ciężkie kroki dudniły nade mną.
Dotarłem do podgrzewacza wody. Ręce mi się trzęsły, gdy macałem za ciężkim, metalowym zbiornikiem. Leżała luźna cegła – dokładnie tam, gdzie był „X”. Wyciągnąłem ją.
Za nim nie było magnetofonu. Była to mała, ognioodporna skrytka.
Beatrice dotarła do podnóża schodów, łapiąc powietrze. „Daj. Mi. To.
Przekręciłem srebrny kluczyk. Pokrywa otworzyła się z kliknięciem.
W środku znajdował się nowoczesny dyktafon cyfrowy, plik listów i gruba koperta zaadresowana do Urzędu Skarbowego.
„Myślałeś, że sekret tkwi w pożarze” – powiedziałem, unosząc dyktafon. „Ale to była tylko przynęta. Mama wiedziała, że trzydziestoletni „wypadek” nie będzie cię obchodził tak bardzo, jak pieniądze”.
Nacisnąłem przycisk Play na dyktafonie.
Głos Beatrice wypełnił wilgotną piwnicę, czysty i zimny: „Nieważne, jak zdobędę pieniądze, mamo. Już przepuściłam „kieszonkowe”, które mi dałaś, przez firmy-słupki na Kajmanach. Nawet jeśli mnie wyrzucisz, urząd skarbowy uzna te pieniądze za prezent. Wyprałam co do centa. Nie możesz mnie tknąć”.
Twarz Beatrycze z bladej stała się upiornie biała.
„Te 15 milionów dolarów w testamencie?” – zapytałam, ściszając głos do szeptu. „Polisa „odszkodowania moralnego”? Ona nie istnieje. Nie ma piętnastu milionów dolarów, Beatrice. Mama spędziła ostatnie pięć lat pracując z panem Sterlingiem, żeby upłynnić swoje aktywa i „wypłacić” ci pieniądze w sposób, który stworzył ogromny, niezaprzeczalny ślad prania pieniędzy i unikania płacenia podatków”.
Beatrice pokręciła głową. „Nie… nie, prawnik powiedział…”


Yo Make również polubił
Kilka lat po rozwodzie zaczął znowu z niej drwić, ale zastał ją z trojaczkami i prywatnym odrzutowcem.
Ciasteczka śliwkowe z kwaśną śmietaną, pyszne i tanie
Pyszna surówka do obiadu z czerwonej kapusty.
Napij się cytryny! Ciasto cytrynowe rozpływające się w ustach! Ciasto w 15 minut!