Nie powiedziałem, że to w porządku.
Tylko skinąłem głową.
„Dziękuję” powiedziałem.
Oczy mamy zaszkliły się.
Mocniej zacisnęła smycz Daisy i odwróciła się, żeby wyjść.
Przy drzwiach zatrzymała się.
„Czy on nadal… śpi przy włączonej lampie?” – zapytała.
Poczułem, że coś we mnie mięknie, tylko odrobinę.
„Czasami” – odpowiedziałem.
Mama skinęła głową.
Potem odeszła.
Kiedy wyszła, Priya pochyliła się nad ladą.
„Przeprosiła” – wyszeptała Priya, jakby upewniając się, że dobrze usłyszała.
„Tak”, powiedziałem.
Priya zmrużyła oczy. „Wierzysz jej?”
Przez dłuższą chwilę wpatrywałem się w drzwi.
„Myślę, że czuje się niekomfortowo” – powiedziałem.
Priya skrzywiła się. „To nie to samo”.
„Wiem” – powiedziałem.
W kwietniu Ava osobiście zwróciła się do Noaha z prośbą o pomoc.
Nie przez Lauren.
Za pomocą karty.
List przyszedł pocztą, zaadresowany do Noaha i napisany starannym pismem.
W środku znajdowała się prosta wiadomość.
Jeśli chcesz, możesz przyjść i pograć w Mario Kart. Nie będę się wygłupiał.
Ava.
Noe wpatrywał się w to.
Siedział przy kuchennym stole, jego włosy były teraz dłuższe, policzki pełniejsze, a oczy błyszczały.
Spojrzał na mnie.
„Czy jej… wolno?” zapytał.
Wydech.
„Nie ja decyduję, na kim ci zależy” – powiedziałem. „Ja decyduję, co jest bezpieczne”.
Powoli skinął głową.
„Chcesz?” zapytałem.
Noe pomyślał.
Potem powiedział: „Chcę zagrać w Mario Kart”.
Prawie się roześmiałem.
„Dobrze” – powiedziałem. „Możemy ją tu zaprosić”.
Oczy Noaha rozszerzyły się. „Tutaj?”
„Tak” – powiedziałem. „Nasz dom. Nasze zasady”.
Skinął głową, lekko i poważnie.
Więc Ava przyszła.
Pojawiła się w sobotnie popołudnie ubrana w dżinsy i bluzę z kapturem — zwykłą, bez brokatu, jakby chciała być niewidzialna.
Lauren wysadziła ją na podjeździe, a sama została w samochodzie.
Ava sama podeszła do ganku.
Noah stał za mną jak cień, nie krył się, po prostu… był ostrożny.
Ava wyciągnęła małą papierową torebkę.
„Przyniosłam mu coś” – powiedziała.
Spojrzałem na Noaha.
Skinął głową raz.
Wziąłem torbę i mu ją podałem.
W środku była bluza z kapturem.
Niebieski.
Zwykły.
Z jednym małym, naszytym dinozaurem na piersi.
Noe patrzył.
Policzki Avy pokryły się rumieńcem.
„To… to nie pasuje” – powiedziała szybko. „Po prostu… zobaczyłam to i pomyślałam o nim”.
Noe dotknął dinozaura jednym palcem.
Potem spojrzał w górę.
„Dziękuję” – powiedział.
Ava westchnęła, jakby wstrzymywała oddech.
„Przepraszam” – powiedziała jeszcze ciszej. „Za te opaski. Nie zauważyłam. Powinnam była.”
Noe wpatrywał się w nią.
A ponieważ jest Noem i mówi prawdę bez owijania w bawełnę, powiedział: „Poczułem się, jakbym był niewidzialny”.
Twarz Avy się zmarszczyła.
„Wiem” – wyszeptała. „Przepraszam”.
Noe skinął głową.
Potem powiedział: „Chcesz zobaczyć paproć?”
Ava mrugnęła. „Co?”
Noe podszedł do parapetu i wskazał.
Paproć nosiła błyszczącą bransoletkę.
Ava patrzyła.
„To jest…” zaczęła.
„To przypomnienie” – powiedział Noah, a jego głos był rzeczowy, a nie dramatyczny. „Żebym nie zapomniał”.
Ava przełknęła ślinę. „Okej” – wyszeptała.
Potem Noe zrobił coś, co mnie zaskoczyło.
Podniósł rękę i delikatnie dotknął bransoletki, po czym spojrzał na Avę.
„Możesz grać” – powiedział.
Oczy Avy znów się zaszkliły.
Skinęła głową.
Grali w Mario Kart przez dwie godziny.
Noah się roześmiał. Ava się roześmiała. Pies próbował ukraść chipsy.
Siedziałam przy kuchennym stole udając, że czytam, podczas gdy moje serce biło jednocześnie czule i wściekle.
Lauren nigdy nie weszła do środka.
Siedziała w samochodzie na podjeździe, niczym na granicy, której nie była gotowa przekroczyć.
Kiedy Ava wyszła, zatrzymała się w drzwiach.
„Powiedz mu… dziękuję” – powiedziała do mnie, jakby nie potrafiła powiedzieć tego Noahowi bezpośrednio.
„Myślę, że następnym razem będziesz mógł mu sam powiedzieć” – powiedziałem.
Ava skinęła głową.
Potem wyszła.
Noe przycisnął bluzę z kapturem przedstawiającą dinozaura do piersi.
Spojrzał na mnie.
„Czy to w porządku, że ją lubię?” zapytał.
Przełknęłam ślinę.
„Tak” – powiedziałem. „W porządku”.
Skinął głową.
A potem powiedział: „Nadal nie lubię cioci Lauren”.
Prawie się roześmiałem.
„To uczciwe” – powiedziałem.
W maju mój ojciec pojawił się ponownie.
Tym razem bez walenia.
Po prostu stał na ganku z rękami w kieszeniach, jakby nie wiedział, co z nimi zrobić.
Wyglądał starzej.
Może to był stres. Może to był fakt, że po raz pierwszy musiał sam spłacić kredyt hipoteczny.
Trzymał małą torbę.
Ze sklepu z narzędziami.
„Twoja mama powiedziała, że powinienem…” – zaczął.
Nie ruszyłem się.
„Nie przyszedłem tu walczyć” – powiedział szybko.
Uniosłem brew. „Dobrze.”
Przełknął ślinę.
„Naprawiłem luźny stopień” – powiedział, unosząc torbę jak dowód. „Ten, który się chwiał”.
Spojrzałam na niego.
Przez chwilę nie wiedziałem, co zrobić z tą wersją mojego ojca – niezręczną, oferującą pracę zamiast żądań.
Noe wyjrzał z korytarza.
Wzrok taty powędrował w jego stronę.
Jego twarz odrobinę złagodniała.
„Hej, kolego” powiedział tata.
Noe nie pobiegł naprzód.
Nie ukrywał się.
Po prostu tam stał, ostrożny.
„Cześć” powiedział Noah.
Tata odchrząknął.
„Jak się… jak się oddycha?” zapytał tata, jakby nie wiedział, jak to nazwać.
Noah mrugnął. „Lepiej” – powiedział.
Tata skinął głową, niepewnie.
Spojrzał na mnie.
„Nie wiedziałem” – powiedział.
Czekałem.
Przełknął ślinę.
„Nie wiedziałem, że ona to odwołała” – powiedział.
Spojrzałam mu w oczy.
„Wciąż krzyczałeś do moich drzwi o kredycie hipotecznym” – powiedziałem.
Policzki taty pokryły się rumieńcem.
„Byłem…”, zaczął.
„Boję się” – dokończyłem za niego.
Skinął głową, a w jego oczach malowała się duma i wstyd.
„Bałem się” – przyznał.
Wydech.
„Możesz się bać” – powiedziałem. „Nie możesz kazać mojemu dziecku za to płacić”.
Szczęka taty się zacisnęła.
Spojrzał na Noaha.
„Przepraszam” powiedział tata.
Oczy Noaha rozszerzyły się.
Nie były to jakieś wielkie, dramatyczne przeprosiny.
To było niezręczne.
Był zardzewiały.
Ale to było zdanie.
Noe powoli skinął głową.
„Okej” – powiedział.
Ramiona taty opadły, jakby niósł coś ciężkiego.
Przeniósł ciężar ciała.
„Naprawię ten stopień” – powiedział.
„Możesz” – powiedziałem. „Dziękuję.”
Skinął głową.
Potem zrobił coś, czego się nie spodziewałem.
Spojrzał w okno kuchenne.
Przy paproci.
Na bransoletce z brokatem.
Zmarszczył brwi.
„Co to jest?” zapytał.
Noah odezwał się, zanim zdążyłem.
„To jest moje przypomnienie” – powiedział.
Tata się wpatrywał.
„Czego?” zapytał.
Głos Noaha był spokojny.
„Z imprezy” – powiedział. „I że moje nazwisko powinno znaleźć się na stole”.
Twarz taty się napięła.
Otworzył usta, a potem je zamknął.
Potem skinął głową.
„Tak” – powiedział cicho. „Zgadza się”.
Stopień został naprawiony.
Tata odszedł.
Nie prosił o pieniądze.


Yo Make również polubił
Jeden składnik zwalczający ból kości, cukrzycę, lęk, depresję i zaparcia
15 produktów spożywczych, które należy jeść, jeśli masz grypę
Kinder Maxi King Torte: Pyszne ciasto bez mąki, które zachwyci każdego!
Najlepsza metoda na przywrócenie działania solarnych lamp ogrodowych