„Oczywiście” – odparł gładko Stern. „Ale czy nie sądzisz, że bycie tak samotnym mogło mieć na niego wpływ? Czuł się opuszczony”.
„Zrobiłem, co mogłem.”
„Jestem pewien, że tak” – powiedział. „Ale najlepsze nie zawsze znaczy wystarczająco dobre, prawda?”
Elżbieta zgłosiła sprzeciw. Sędzia podtrzymał decyzję.
Ale szkoda już została wyrządzona.
Ława przysięgłych to usłyszała.
Stern kontynuował.
„Kiedy Desmond poszedł na Yale, zaciągnąłeś spore pożyczki, żeby opłacić czesne. Pożyczki, na które cię nie było stać. Czy to nie wywołało urazy?”
„Chciałem, żeby miał szanse, jakich ja nigdy nie miałem”.
„Ale upewniłeś się, że wiedział o tych pożyczkach, prawda? Upewniłeś się, że zrozumiał, co poświęciłeś”.
„Nigdy…”
„Wysłałeś mu swoje wyciągi z pożyczek. Mamy kopie – miesięczne przypomnienia o tym, ile ci był winien”.
Poczułam, jak oblewam się rumieńcem. Wysłałam te oświadczenia, bo potrzebowałam jego podpisu na jakichś papierach. Nie po to, żeby go poczuli winni.
Ale wyglądało to źle.
Stern nacisnął.
„Czy to prawda, że byłeś rozgoryczony, kiedy Desmond poślubił Sloan? Zazdrościłeś jej, że pochodziła z bogatej rodziny.”
“NIE.”
„Założyłaś niewłaściwą sukienkę na ich ślub. Desmond musiał ci kazać się przebrać. Pamiętasz to?”


Yo Make również polubił
Moja rodzina jest zachwycona! 250 g płatków owsianych i cukinii. Lepsze niż pizza. Jemy to codziennie.
Na naszej „świątecznej” kolacji wszyscy dostali prezenty… oprócz mnie. Uśmiechnęłam się mimo to. Dwa tygodnie później żebrali już pod moimi drzwiami.
O mój Boże, naprawdę musiałam to zobaczyć
Jeśli ścięgno pęka, gdy dotykasz małego palca kciukiem, oto co to oznacza