Mój syn i synowa wyjechali w podróż, zostawiając mnie w domu, abym opiekowała się jej matką, która była w śpiączce po tragicznym wypadku. Gdy tylko wyszli za drzwi, otworzyła oczy i wyszeptała kilka słów, które ścisnęły mi żyły. Tej nocy miałam tylko jeden sposób na przeżycie. – Page 4 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Mój syn i synowa wyjechali w podróż, zostawiając mnie w domu, abym opiekowała się jej matką, która była w śpiączce po tragicznym wypadku. Gdy tylko wyszli za drzwi, otworzyła oczy i wyszeptała kilka słów, które ścisnęły mi żyły. Tej nocy miałam tylko jeden sposób na przeżycie.

 

„Porozmawiaj ze mną. Co się dzieje?”

Wyciągnąłem telefon Margaret.

„Najpierw posłuchaj tego.”

Przez następne dwadzieścia minut Sarah słuchała nagrań. Z każdym kolejnym klipem jej wyraz twarzy stawał się coraz bardziej surowy. Kiedy głos Jamesa przyznał, że naciska na Richarda, zobaczyłem, jak zaciska szczękę.

„Boże, Lauro”. Spojrzała na mnie z czymś w rodzaju przerażenia. „Jak długo to już trwa?”

„Trzy lata od śmierci Richarda. Może dłużej, jeśli liczyć poprzednie małżeństwa Susan”.

Wyciągnąłem dokumenty, które sfotografowałem.

„Ona już wcześniej zabijała, co najmniej dwa, może trzy razy”.

Sara uważnie wszystko studiowała.

„To niezbity dowód. Wiele zeznań na taśmie. Dokumentacja finansowa wskazująca na oszustwo. Możemy ich aresztować jeszcze dziś”.

„Nie” – to słowo zabrzmiało ostro. „Jeszcze nie”.

„Laura, Margaret wciąż jest w tym domu, wciąż bezbronna. Jeśli dostaną choćby cień podejrzenia, że ​​ich śledzimy, mogą ją zabić i uciec. Musimy ich złapać na gorącym uczynku”.

„To jest niesamowicie niebezpieczne.”

„Wiem, ale to jedyny sposób, żeby mieć pewność, że oboje zostaną skazani za wszystko. Morderstwo. Usiłowanie zabójstwa. Oszustwo. Za wszystko.”

Pochyliłem się do przodu.

„Sarah, potrzebuję twojej pomocy, ale musimy to zrobić ostrożnie.”

Przez dłuższą chwilę milczała.

„Powiedz mi, czego potrzebujesz.”

Spędziliśmy godzinę planując każdy szczegół. Sarah miała koordynować działania z policją Riverside. Rozmieszczali funkcjonariuszy w ubraniach cywilnych w całym domu, zakładali monitoring i zdobywali nakaz aresztowania na podstawie nagranych zeznań.

Ale czekamy.

Nalegałem.

Czekamy, aż zaatakują Margaret, aż zostaną skazani na śmierć za usiłowanie morderstwa.

„A jeśli coś pójdzie nie tak” – ostrzegła Sarah – „jeśli zrobią jej krzywdę, zanim zdążymy interweniować…”

„Margaret zdaje sobie sprawę z ryzyka. Żyje z nim od miesięcy”.

Pomyślałem o odważnej kobiecie leżącej na szpitalnym łóżku, udającej nieprzytomną, podczas gdy jej własna córka planowała własne morderstwo.

„To jej wybór. Jej walka.”

Sarah powoli skinęła głową.

„Dobrze. Ale, Lauro, musisz być ostrożna. Ci ludzie już wcześniej zabijali. Nie zawahają się cię zabić, jeśli będą cokolwiek podejrzewać”.

“Ja wiem.”

Wyciągnęła rękę przez stół i chwyciła mnie za rękę.

„Nie powinienem był tak szybko zamykać sprawy Richarda. Powinienem był się bardziej postarać”.

„Nie miałeś powodu podejrzewać” – powiedziałem. „Żaden z nas nie miał”.

Odwzajemniłem uścisk.

„Ale teraz już wiemy”.

„I dopilnujemy, żeby to oni za to wszystko zapłacili”.

Piątek i sobota minęły w bolesnym powolaniu. Odegrałam swoją rolę perfekcyjnie – pacjentka w trakcie rekonwalescencji, słaba, zdezorientowana, wdzięczna za opiekę.

Podziękowałem Susan za wspaniałe posiłki. Powiedziałem Jamesowi, jakie mam szczęście, że mam tak troskliwego syna.

I cały czas ich obserwowałem.

Oni coś planowali.

Czułem to.

Przyciszone rozmowy, które cichły, gdy wchodziłem do pokoi. Znaczące spojrzenia. Susan spędzająca długie chwile w pokoju Margaret, dostosowując leki.

Margaret była nieprzytomna, ale wiedziałem, że była świadoma, słuchała i czekała.

W sobotę wieczorem znowu słyszałam ich kłótnię. Ich głosy były zbyt ciche, by rozróżnić słowa, ale ton rozmowy był wyraźny.

Niezgoda.

Pilność.

W niedzielny poranek Susan ponownie przygotowała swoją słynną zapiekankę śniadaniową.

Wpatrywałam się w talerz, czując, jak żołądek mi się przewraca.

Czy zostało otrute?

Czy to była kolejna próba?

„Nie jesz, Lauro” – głos Susan był przyjemny, ale słyszałam w nim nutę goryczy.

„Nie jestem bardzo głodny. Nadal czuję się trochę nieswojo.”

„Musisz zachować siły.”

Przesunęła talerz bliżej.

„Proszę zjeść.”

To był test.

Sprawdzała, czy coś podejrzewam.

Wziąłem mały kęs, potem kolejny. Jedzenie smakowało normalnie, ale serce waliło mi jak młotem.

Gdyby to było zatrucie, ekipa Sary była na zewnątrz. Zabraliby mnie do szpitala. Przeżyłbym.

Ale musiałem sprzedać ten występ.

Zjadłam połowę zapiekanki.

„Jak zwykle pyszne” – powiedziałem.

Susan się uśmiechnęła.

Ale jej oczy były zimne.

W niedzielne popołudnie pani Rodriguez przyszła na swoją ostatnią wizytę.

„Obawiam się, że mam pewne wieści” – powiedziała po zbadaniu Margaret. „Przyjęłam posadę w innej placówce. Dzisiaj będzie mój ostatni dzień z panią Whitmore”.

„O nie” – powiedziała Susan. „Tak bardzo na tobie polegaliśmy”.

„Przykro mi, ale mogę polecić kilka doskonałych pielęgniarek zastępczych.”

“Dobra.”

Pani Rodriguez spakowała swój sprzęt.

„Stan Margaret jest stabilny. Nowa pielęgniarka nie powinna mieć żadnych problemów”.

Gdy wyszła, Susan i James spojrzeli na siebie.

„Właściwie” – powiedziała powoli Susan – „może nie potrzebujemy nowej pielęgniarki. Terapie eksperymentalne rozpoczynają się w przyszłym tygodniu”.

„Margaret będzie w szpitalu w Seattle. Damy radę do tego czasu”.

Brak pielęgniarki.

Brak zewnętrznych świadków.

To było wszystko.

Mieli zamiar wykonać swój ruch.

Tego wieczoru udawałem, że idę wcześnie spać, ale leżałem w ubraniu i nie mogłem zasnąć, nasłuchując.

O 22.00 usłyszałem, jak poruszają się na dole.

Podkradłem się do drzwi i uchyliłem je lekko.

Susan była w pokoju Margaret.

Słyszałem jej głos, miękki i pełen jadu.

„Przykro mi, mamo, ale to trwa już wystarczająco długo. Byłaś takim ciężarem, takim obciążeniem dla mojego życia. Czas odpuścić”.

Usłyszałem dźwięk zasysanego płynu do strzykawki.

„To pomoże ci zasnąć. Głębokiego, głębokiego snu. Nic nie poczujesz. A rano będzie po wszystkim”.

Serce waliło mi tak mocno, że myślałem, że je usłyszą.

Musiałem działać.

Ale jeszcze nie teraz.

Dopiero…

Głos Susan był niemal czuły.

„Słodkich snów, mamo.”

Linia dożylna.

Miała zamiar wstrzyknąć go dożylnie.

Wpadłem do pokoju.

“Zatrzymywać się!”

Susan odwróciła się, trzymając strzykawkę w dłoni. Na jej twarzy malował się szok, a potem wściekłość.

„Laura, co ty robisz?”

„Wiem, co robisz”. Mój głos drżał, ale nie poddałam się. „Wiem wszystko”.

James pojawił się w drzwiach.

„Mamo, powinnaś być w łóżku. Nie czujesz się dobrze.”

„Czuję się doskonale i wiem, że oboje próbowaliście mnie otruć. Wiem, że zabiliście Richarda. Wiem o poprzednich mężach Susan. Wiem wszystko”.

Cisza.

Wtedy Susan się roześmiała.

„Wiesz wszystko, Lauro. Nie wiesz nic. Jesteś zagubioną staruszką, która żyje w zbyt dużym stresie”.

„Mam nagrania każdej twojej rozmowy, każdego planu, który przygotowałeś, każdego wyznania”.

Twarz Jamesa zbladła.

„To niemożliwe.”

„Urządzenia rejestrujące” – powiedziałem. „Trzy. I kamera.”

Wskazałem na zegar na komodzie.

„To nie jest tylko zegar.”

Susan spojrzała na zegarek, a potem z powrotem na mnie. Jej wyraz twarzy uległ zmianie.

Maska całkowicie opadła.

To co pozostało było przerażające.

„Cóż” – powiedziała cicho – „chyba będziemy musieli zrobić to w trudniejszy sposób”.

Nadal trzymała strzykawkę w ręku.

„Odłóż strzykawkę, Susan.”

Mój głos był spokojniejszy, niż się czułem.

„Bo co? Zadzwonisz na policję?” Uśmiechnęła się. „Jakim telefonem? Domyślam się, że gdzieś go schowałeś. Ale James i ja go znajdziemy. Zniszczymy nagrania. Zniszczymy kamerę.”

„A potem upewnimy się, że to będzie wyglądać dokładnie tak, jak powinno – jak tragiczne włamanie do domu”.

„Starsza kobieta i jej teściowa, ofiary nieudanego napadu rabunkowego”.

James ruszył, żeby zablokować drzwi.

„Przykro mi, mamo, ale Susan ma rację. Zaszliśmy za daleko, żeby teraz przestać”.

„Zabiłeś swojego ojca.”

Spojrzałem na mojego syna. Naprawdę mu się przyjrzałem.

„Zepchnąłeś go ze schodów. Jak mogłeś?”

„Chciał mnie wykluczyć z testamentu”. Głos Jamesa był gorzki. „Wiesz, że miał ci wszystko zapisać w funduszu powierniczym, którego nie mogłem tknąć? Wszystko przez to, że podsłuchał jedną rozmowę. Jedną głupią rozmowę”.

„Więc go zamordowałeś.”

„Zrobiłem to, co musiałem zrobić” – powiedział James – „tak jak robię to teraz”.

Susan podeszła do mnie, trzymając w górze strzykawkę.

„To będzie wyglądało, jakbyś mnie zaatakował. Próbowałeś chronić Margaret przed moim zabójstwem z litości. Doszło do szamotaniny. Niestety, w tym chaosie wstrzyknięto ci śmiertelną dawkę morfiny”.

„Policja jest na zewnątrz” – powiedziałem spokojnie. „Nasłuchiwali wszystkiego. Słyszeli, jak przyznałeś się do morderstwa. Słyszeli, jak mi groziłeś”.

Susan zawahała się.

„Blefujesz.”

„Czy tak?”

Przez dłuższą chwilę nikt się nie poruszył.

Wtedy James rzucił się na mnie.

Ale nigdy do mnie nie dotarł.

Drzwi otworzyły się gwałtownie.

Do środka wtargnęło czterech policjantów z wyciągniętą bronią.

„Policja! Niech nikt się nie rusza!”

Susan upuściła strzykawkę. James zamarł.

A Margaret, leżąc w łóżku, otworzyła oczy i usiadła.

Krzyk Susan był nieludzki.

„Nie, nie, ty… ty nie możesz być obudzony.”

Głos Margaret był silny, mimo że nie używała go przez wiele miesięcy.

„Nie spałem od bardzo dawna, Susan. Słuchałem, jak planujesz moje morderstwo. Patrzyłem, jak kradniesz mi pieniądze. Słyszałem każde okrutne słowo, które wypowiedziałaś, kiedy myślałaś, że jestem nieprzytomny”.

„To niemożliwe” – szepnęła Susan.

James cofał się w stronę okna.

„Lekarze zobaczyli to, co Susan chciała, żeby zobaczyli” – powiedziała Margaret – „to, co leki Susan pozwoliły im zobaczyć”.

Margaret przerzuciła nogi przez krawędź łóżka. Dwóch funkcjonariuszy podeszło, żeby ją podtrzymać, ale ja pozostałem na nogach – drżąc, ale wystarczająco przytomny, żeby zrozumieć, co się dzieje.

Do pokoju weszła detektyw Sarah Mills.

„Jamesie Bennett, Susan Bennett, jesteście aresztowani za spisek mający na celu popełnienie morderstwa, usiłowanie zabójstwa, oszustwo, a w przypadku Jamesa Bennetta, za morderstwo Richarda Bennetta”.

“NIE!”

Susan rzuciła się w stronę okna, ale policjant ją złapał.

„Nie możesz niczego udowodnić!”

„Mamy nagrania każdej rozmowy, jaką przeprowadziłeś z ostatniego tygodnia” – powiedziała Sarah. „Mamy twoje przyznanie się do popełnienia wielu morderstw. Mamy twoją próbę wstrzyknięcia Margaret Whitmore śmiertelnej dawki morfiny. Mamy wszystko”.

James spojrzał na mnie i przez moment dostrzegłem coś, co mogło być wyrzutami sumienia.

„Mamo, ja nie…”

Przerwałem mu.

„Nie nazywaj mnie tak. Nie jesteś moim synem. Mój syn zginął tej nocy, kiedy zabiłeś swojego ojca”.

Założono im kajdanki, odczytano im ich prawa, wyprowadzono — wciąż protestujących, wciąż zaprzeczających, wciąż kłamających.

Stałam tam, trzęsąc się, gdy cała ta rzeczywistość mnie uderzyła.

To był koniec.

Kolejne dni upłynęły pod znakiem oświadczeń policji, konsultacji z prawnikami i zainteresowania mediów. Wiadomość obiegła cały kraj: syn i synowa aresztowani za morderstwo na zlecenie.

Szczegóły były na tyle pikantne, że przez wiele tygodni przewijały się w wiadomościach, ale ja ledwo zwracałem na nie uwagę.

Byłem zbyt zajęty pomaganiem Margaret.

Wypisano ją ze szpitalnego łóżka, ale potrzebowała fizjoterapii. Miesiące leżenia w bezruchu osłabiły jej mięśnie. Przeniosła się do ośrodka rehabilitacyjnego, a ja odwiedzałem ją codziennie.

„Uratowałaś mi życie” – powiedziała pewnego popołudnia, gdy siedzieliśmy w ogrodzie ośrodka.

„Uratowałeś moje” – odparłem. „Gdybyś się nie obudził tamtej pierwszej nocy, gdybyś nie powiedział mi prawdy…”

„Uratowaliśmy się nawzajem”.

Ścisnęła moją dłoń.

„To właśnie robi rodzina.”

Rodzina.

Teraz to słowo brzmiało inaczej.

Dwa tygodnie po aresztowaniu detektyw Mills zadzwonił z nowiną.

„Laura, musisz usiąść.”

Usiadłem.

„Współpracujemy z policją Arizony i Nevady. Sprawy byłych mężów Susan zostały ponownie otwarte”. Głos Sarah był ponury. „Ekshumowali ciało Davida Walsha. Znaleźli ślady deoksyny w próbkach jego tkanek. To samo dotyczy Thomasa Martineza”.

„Zabiła ich wszystkich.”

“Tak.”

„A to nie wszystko. Znaleźliśmy komórkę magazynową wynajętą ​​pod fałszywym nazwiskiem. W środku były dzienniki. Susan dokumentowała wszystko. Każde morderstwo, każdą manipulację. Jakby trzymała trofea”.

Zrobiło mi się niedobrze.

„Co powiedzieli?”

„Szczegółowo opisywała każde zabójstwo. Jak wybierała swoje ofiary – mężczyzn z majątkiem, ale bez bliskiej rodziny. Jak zdobywała ich zaufanie. Jak sprawiała, że ​​ich śmierć wyglądała na przypadkową”.

Sarah zrobiła pauzę.

„Laura, twój syn… wiedział o wszystkim. Pomógł zaplanować morderstwo Margaret, ale to Susan była mózgiem tego wszystkiego”.

„Czy to ma znaczenie?” zapytałem. „On i tak zabił Richarda”.

„Z prawnego punktu widzenia tak, ma to znaczenie. Susan zostanie oskarżona o wielokrotne morderstwo. Jamesowi zostanie postawiony zarzut zabójstwa i spisku w celu popełnienia morderstwa. Jego prawnik próbuje argumentować, że Susan nim manipulowała.”

„Naprawdę?”

„Nie wiem. Może na początku. Ale nagrania pokazują, że brał w tym udział z własnej woli. Mógł przerwać w każdej chwili. Ale nie chciał”.

Trzy tygodnie po aresztowaniu otrzymałem list od Jamesa.

Prawie wyrzuciłem książkę nieotwierając jej, ale Margaret przekonała mnie, żebym ją przeczytał.

“Mama,

Wiem, że mówiłeś mi, żebym cię tak nie nazywał, ale nie wiem, co innego mógłbym powiedzieć.

„Prawnicy każą mi to napisać. Myślą, że jeśli okaże skruchę, jeśli wyjaśnię, jak Susan mną manipulowała, ława przysięgłych będzie łaskawa. Ale to nie dla prawników.

„To dla ciebie.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Cytrynowy Sekret: Jak Używać Cytryn w Pralce dla Czystszych Ubrań i Lepszego Zapachu

Jeśli planujesz ponownie wykorzystać cytryny, przechowuj je w lodówce, ale nie dłużej niż 24 godziny, aby nie straciły swoich właściwości ...

Znalazłem małą mosiężną kapsułkę w pralni mojego 13-letniego syna — macie jakieś pomysły?

Możliwe wyjaśnienia znalezienia kapsułki Pojawienie się kapsułki życzeń z epoki wiktoriańskiej w praniu Twojego dziecka może mieć kilka wyjaśnień. Mógł ...

Ta roślina smakuje lepiej niż mięso! 7 powodów, dla których warto ją mieć w ogrodzie

Jak pielęgnować tę roślinę w ogrodzie?Wymaga słonecznego lub częściowo zacienionego stanowiska, regularnego podlewania i minimalnej pielęgnacji, ponieważ jest wytrzymała i ...

Leave a Comment