Cokolwiek się stanie, wiedz, że cię kocham.
Zawsze tak robiłam i zawsze tak będę robić.
Serdecznie Twoja babcia,
Merl,
Babcia.
Zapieczętowałem list, napisałem adres i zaniosłem go na pocztę.
Nie wiem czy dostanę odpowiedź i czy Octavia kiedyś przyjedzie.
To już nie ma znaczenia.
Ważne jest to, że w końcu pogodziłem się z sobą, ze swoją przeszłością, ze swoimi decyzjami.
Po powrocie do domu wyszedłem na taras z filiżanką herbaty. Dzień był pogodny i ciepły. W oddali widziałem góry.
A po prawej stronie, jeśli dobrze się przyjrzałem, mogłem dostrzec pas oceanu.
Róże, które Gordon i ja posadziliśmy miesiąc temu, zakwitły w ogrodzie.
Życie toczyło się dalej.
Nowe życie, które zbudowałam sama, na ruinach starego.
Życie, w którym nie będę już pustą skorupą, cieniem, dodatkiem do oczekiwań innych ludzi.
Byłam Merl Hadley, 69-letnią kobietą, która w końcu nauczyła się doceniać siebie, która znalazła odwagę, by powiedzieć „nie” brakowi szacunku i zaniedbaniu, która zaczęła od nowa, gdy wiele osób na jej miejscu po prostu by to zaakceptowało.
I byłem naprawdę szczęśliwy, naprawdę głęboko szczęśliwy po raz pierwszy od wielu, wielu, wielu, wielu lat.
Czy kiedykolwiek byłeś zaskoczony decyzją rodzinną podjętą w momencie, gdy byłeś najbardziej bezbronny – i musiałeś wybrać granice zamiast „zachowania spokoju”? Co pomogło ci stanąć w swojej obronie?


Yo Make również polubił
Tata powiedział: „Odpuść sobie dzisiejszą rodzinną kolację. Są tu znajomi twojego brata – zepsułbyś atmosferę”. Nic nie powiedziałem. Ale kiedy następnego dnia jeden z nich wszedł do mojego apartamentu… wyszeptał: „Dlaczego mi nie powiedziałaś… kim naprawdę jesteś?
Kurkuma: złoto natury i jej potężne właściwości prozdrowotne
5 SOS
Czy złudzenie optyczne może być