MÓJ MĄŻ PRZEKAZAŁ MI SWOJE IMPERIUM. MÓJ PASIER POZWAŁ MNIE, TWIERDZĄC, ŻE JESTEM „NIEWYKSZTAŁCONĄ PANIE DOMOWĄ”, KTÓRA… – Page 2 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

MÓJ MĄŻ PRZEKAZAŁ MI SWOJE IMPERIUM. MÓJ PASIER POZWAŁ MNIE, TWIERDZĄC, ŻE JESTEM „NIEWYKSZTAŁCONĄ PANIE DOMOWĄ”, KTÓRA…

„Pani Chen, jak dobrze znała pani zmarłego, Richarda Stone’a?”

„Całkiem dobrze. Był dobrym sąsiadem. Bardzo miłym człowiekiem.”

„A jego relacje z synem, Trevorem?”

Pani Chen poruszyła się niespokojnie.

„Cóż… Trevor nie odwiedzał nas zbyt często w ciągu ostatnich kilku lat.”

„Czy pani Stone kiedykolwiek z tobą o tym rozmawiała?”

“Czasami.”

Jej głos był niewiele głośniejszy od szeptu.

„Wydawała się tym sfrustrowana”.

Pierce skinął głową zachęcająco.

„Czy może Pan opowiedzieć sądowi o konkretnej rozmowie, jaką Pan odbył z panią Stone na temat spadku?”

Moje serce waliło o żebra.

Wiedziałem, co mnie czeka.

„Minęły jakieś dwa miesiące, zanim Richard zmarł. Znalazłem ją płaczącą na ganku. Była zdenerwowana jego diagnozą – rakiem, wiesz”.

Pani Chen zatrzymała się i spojrzała na mnie z wyrazem, który wyglądał na winny.

„Powiedziała, że ​​boi się, co się z nią stanie, kiedy go zabraknie. Że poświęciła dla niego wszystko, a Trevor prawdopodobnie będzie próbował jej to wszystko odebrać”.

Na sali sądowej panowała grobowa cisza.

Pierce pozwolił słowom zawisnąć w powietrzu niczym dym.

„Czy wspomniała konkretnie o testamencie?”

„Powiedziała, że ​​Richard obiecał się nią zaopiekować, ale obawiała się, że Trevor nie dotrzyma tej obietnicy”.

Pierce się uśmiechnął.

„Nie mam więcej pytań.”

Sędzia Hamilton spojrzał na mnie.

„Pani Stone, czy chce pani przeprowadzić przesłuchanie krzyżowe świadka?”

Wstałem powoli, moje nogi były stabilniejsze niż wczoraj.

Coś poruszyło się w mojej piersi.

Nie panikować.

Obliczenie.

„Tak, Wasza Wysokość.”

Podszedłem do pani Chen i zauważyłem, że lekko się wzdrygnęła.

Biedna kobieta.

Nie miała pojęcia, że ​​stanie się dla mnie pierwszym dowodem na to, że sprawy nie są takie, na jakie wyglądają.

„Pani Chen, zeznała pani, że płakałam na ganku, kiedy rozmawialiśmy. Czy może pani powiedzieć sądowi, dlaczego płakałam?”

Zamrugała, najwyraźniej nie spodziewając się takiego pytania.

„Ponieważ… ponieważ Richard umierał.”

„A konkretnie”, powiedziałem, „czego dowiedziałem się tamtego dnia?”

Pierce zaczął protestować, ale sędzia Hamilton machnął na niego ręką.

„Pozwolę na to.”

Pani Chen wyglądała na zdezorientowaną.

Lekarz powiedział wam rano, że leczenie nie działa. Że zostało mu może sześć tygodni.

„Sześć tygodni?” powtórzyłem, czekając, aż słowa się uspokoją.

„Pani Chen, czy pani zdaniem płakałam, bo mój mąż umierał, czy dlatego, że martwiłam się o pieniądze?”

„Ponieważ umierał” – odpowiedziała natychmiast, po czym spojrzała na niego zszokowana, gdy uświadomiła sobie, co przyznała.

„A kiedy wspomniałam, że boję się tego, co się stanie, gdy go zabraknie, czy powiedziałam, że boję się biedy, czy że boję się samotności?”

Głos pani Chen był ledwo słyszalny.

„Mówiłaś, że boisz się samotności. Że nie wiesz, jak bez niego żyć”.

Skinąłem głową.

„Dziękuję, pani Chen. Nie mam więcej pytań.”

Kiedy sędzia Hamilton opuszczała miejsce przesłuchania świadków, zauważyłem, że przygląda mi się z odnowionym zainteresowaniem.

W moich pytaniach było coś – precyzja, kontrola – co nie pasowało do obrazu bezradnej gospodyni domowej.

Pierce wezwał jeszcze dwóch świadków: bankiera Richarda, który zeznawał o dużych sumach pieniędzy, jakie Richard przesuwał w ostatnich miesiącach swojego życia, oraz byłego współpracownika, który twierdził, że Richard wydawał się zdezorientowany podczas ich ostatniej rozmowy.

Ale z każdym kolejnym świadkiem nabierałem pewności siebie.

Podczas przesłuchania bankier przyznał, że Richard reorganizował swoje finanse, aby łatwiej mi było nimi zarządzać po jego śmierci.

Przemyślany gest.

Nie jest to dowód manipulacji.

Kolega przyznał, że dezorientacja Richarda wynikała tak naprawdę z frustracji związanej ze sposobem, w jaki jego poprzednia kancelaria prawna zajęła się sprawą jego klienta.

Podczas przerwy obiadowej dostrzegłem, że na twarzy Pierce’a pojawia się niepewność.

Trevor jednak pozostał pewny siebie i zadowolony z siebie.

„Radzi sobie pani lepiej, niż się spodziewaliśmy” – powiedział cicho sędzia Hamilton, gdy przygotowywaliśmy się do przerwy. „Ale muszę zapytać, pani Stone… jak brzmi pani pełne imię i nazwisko?”

To pytanie uderzyło mnie jak grom z jasnego nieba.

“Przepraszam?”

„Do akt sądowych” – powiedział. „Twoje pełne imię i nazwisko”.

Zrobiło mi się sucho w ustach.

To było wszystko.

Moment, którego się obawiałam i którego jednocześnie wyczekiwałam.

„Margaret Stone, Wasza Wysokość” – powiedziałem – „ale ja nazywam się Marca”.

Długopis sędziego Hamiltona zamarł nad jego notatnikiem.

Jego wzrok natychmiast powędrował w moją stronę i zobaczyłem dokładnie ten moment, w którym zrozumiał.

„Margaret Stone” – powtórzył powoli. „Jak w… „Sędzia Margaret Stone”?”

Na sali sądowej zapadła grobowa cisza.

Trevor gwałtownie obrócił głowę i spojrzał na mnie.

Pewny siebie wyraz twarzy Pierce’a pękł niczym cienki lód.

„Byłam sędzią Margaret Stone” – powiedziałam cicho. „Przeszłam na emeryturę dwadzieścia lat temu”.

Trevor zerwał się na równe nogi.

„Co? To niemożliwe. Jesteś tylko kurą domową.”

Dokończyłem za niego.

„Tak. Słyszałem cię wczoraj.”

Pierce szeptał coś gorączkowo do Trevora. Obaj wyglądali, jakby zobaczyli ducha.

Sędzia Hamilton patrzył na mnie z czymś w rodzaju podziwu.

„Wysoki Sądzie” – powiedział Pierce napiętym głosem. „Pierwszy raz słyszymy o jakimkolwiek kontekście prawnym. Prosimy o czas na…”

„Do czego?” – głos sędziego Hamiltona był ostry. „Żeby zbadać kobietę, którą nazywasz niewykształconą łowczynią złota?”

Pochylił się do przodu.

„Panie Pierce, czy nie zbadał pan przeszłości strony przeciwnej?”

Twarz Pierce’a zbladła.

„Przeprowadziliśmy… przeprowadziliśmy standardowe sprawdzenie przeszłości, Wysoki Sądzie. Nie było żadnych oznak kariery prawniczej”.

„Bo przyjęłam nazwisko męża i wycofałam się z życia publicznego” – odpowiedziałam po prostu. „Ale moje członkostwo w palestrze jest nadal aktywne. Spełniłam wymogi dotyczące kształcenia ustawicznego. W istocie jestem uprawniona do reprezentowania samej siebie w tej sprawie”.

Ciężar wydarzeń zaczął osiadać na sali sądowej.

Trevor wyglądał, jakby miał zaraz zwymiotować.

Pierce przeglądał papiery, jakby szukał magicznego rozwiązania katastrofy, która rozgrywała się na jego oczach.

Ale sędzia Hamilton patrzył na mnie z szacunkiem, jakiego nie widziałem od dwudziestu lat.

„Sędzio Stone” – powiedział formalnie. „Miałem zaszczyt występować przed pańskim sądem kilkakrotnie jako młody adwokat. Był pan znakomity”.

Lekki uśmiech zagościł na moich ustach.

„Starałem się być sprawiedliwy, Wasza Wysokość.”

„Byliście oboje sprawiedliwi i błyskotliwi.”

Zwrócił się do Pierce’a.

„Panie Pierce, proponuję, żeby wykorzystał pan przerwę obiadową na przemyślenie strategii. Sąd zbierze się ponownie o drugiej.”

Kiedy sala rozpraw się opróżniła, pozostałem na miejscu, czując przemianę, jaka zachodziła we mnie.

Maska, którą nosiłam przez dwadzieścia lat, zaczęła się zsuwać, a pod nią budziła się sędzia Margaret Stone.

Trevor podszedł do mojego stolika, a na jego twarzy malowała się wściekłość i dezorientacja.

„To niemożliwe. Nie możesz być sędzią. Sędziowie nie stają się po prostu gospodyniami domowymi”.

Spojrzałam na niego – naprawdę na niego spojrzałam – po raz pierwszy od lat.

Nie jako macocha. Nie jako kobieta, która tak bardzo starała się zdobyć jego miłość.

Jako sędzia, który spędził piętnaście lat oceniając kłamców i manipulatorów.

„Niektórzy z nas” – powiedziałem cicho – „wybierają miłość zamiast władzy, Trevor”.

„Ale to nie znaczy, że zapomnieliśmy, jak walczyć, gdy było to konieczne”.

Jego usta otwierały się i zamykały jak u ryby łapiącej powietrze.

Za nim Pierce gorączkowo wykonywał telefony, prawdopodobnie próbując zorientować się, jak bardzo się przeliczyli.

Kiedy zbierałam swoje rzeczy, żeby wyjść na lunch, czułam się lżejsza niż od wielu miesięcy.

Smutek wciąż był obecny. Zawsze będzie mi brakowało Richarda.

Ale pod spodem kryło się coś, o czym myślałem, że zniknęło na zawsze.

Emocje związane z polowaniem.

Satysfakcja płynąca z obserwowania, jak słaba sprawa rozpada się pod wpływem krytyki.

Sędzia Margaret Stone powróciła i była gotowa do wojny.

Już w chwili, gdy wszedłem z powrotem na salę sądową, popołudniowa sesja wydała mi się inna.

Wieść rozeszła się w czasie przerwy obiadowej.

Widziałem to w sposobie, w jaki ludzie na mnie patrzyli, w cichych rozmowach, które cichły, gdy przechodziłem.

Lokalne środowisko prawnicze było niewielkie, więc powrót sędzi Margaret Stone był najwyraźniej ważną wiadomością.

Trevor siedział zgarbiony na krześle niczym przebity balon.

Pierce co chwila zerkał na mnie z wyrazem twarzy człowieka, który właśnie zdał sobie sprawę, że przyszedł z nożem na strzelaninę.

Jednak najbardziej dramatyczna zmiana zaszła w zachowaniu sędziego Hamiltona.

Wczoraj patrzył na mnie z uprzejmym współczuciem, ale teraz w jego oczach było coś na kształt szacunku.

„Zanim przejdziemy dalej” – powiedział sędzia Hamilton po rozpoczęciu rozprawy – „chcę odnieść się do tego, co ujawniono dziś rano.

„Pani Stone, muszę zapytać – czy planuje pani nadal reprezentować siebie, czy zamierza pani skorzystać z pomocy adwokata?”

Wstałem i po raz pierwszy od dwudziestu lat poczułem, jak cały ciężar mojego zawodowego autorytetu osiada na moich ramionach niczym znajomy płaszcz.

„Będę nadal reprezentował siebie, Wasza Wysokość. Uważam, że posiadam odpowiednie kwalifikacje”.

Przez salę sądową przeszedł cichy śmiech.

Usta sędziego Hamiltona zadrżały.

„Myślę, że można to śmiało powiedzieć.”

Zwrócił się do Pierce’a.

„Panie Pierce, czy chce pan kontynuować swoją sprawę zgodnie z planem?”

Pierce wyglądał, jakby chciał zniknąć pod podłogą, ale skinął głową.

„Tak, Wysoki Sądzie. Chciałbym wezwać Trevora Stone’a na mównicę.”

To byłoby interesujące.

Przez dwadzieścia lat obserwowałem, jak Trevor okłamywał swojego ojca, nauczycieli, dziewczyny i samego siebie.

Ale nigdy nie był przesłuchiwany przez kogoś, kto spędził piętnaście lat na wykrywaniu oszustw z ławy sędziowskiej.

Trevor złożył przysięgę z całą pewnością siebie, na jaką go było stać, ale w jego spojrzeniu na mnie widziałam zdenerwowanie.

Pierce ostrożnie przeprowadził go przez jego zeznania – o luźnych relacjach z ojcem, nagłym małżeństwie z dużo młodszą kobietą, izolacji, której, jak twierdził, doświadczył.

„Czy twoim zdaniem” – zapytał Pierce – „pani Stone celowo ingerowała w twoje relacje z ojcem?”

„Oczywiście” – odparł Trevor, odzyskując pewność siebie, gdy zaczął rozmawiać o swoim ulubionym temacie – o sobie.

„Zawsze była obecna. Zawsze krążyła. Dawała mi jasno do zrozumienia, że ​​nie jestem mile widziany w domu mojego ojca”.

„Czy może Pan podać sądowi konkretny przykład?”

Oczy Trevora rozbłysły.

„W zeszłe święta Bożego Narodzenia przyjechałam z wizytą na trzy dni, a ona zadbała o to, żeby każda minuta była zaplanowana na jej zajęcia. Zakupy. Kolacje z przyjaciółmi. Świąteczne filmy, które chciała obejrzeć”.

„Kiedy próbowałam porozmawiać z tatą w cztery oczy, zawsze mi przerywała, mówiąc coś, co rzekomo nie mogło czekać”.

Pierce skinął głową ze współczuciem.

„Jak się z tym czułeś?”

„Jakby celowo trzymała mnie z dala od ojca. Jakby bała się, co powie, gdybyśmy zostali sami”.

To była wciągająca historia, opowiedziana z odpowiednią dawką zranionych emocji.

Gdybym nadal była pogrążoną w żałobie gospodynią domową z wczorajszego poranka, mogłoby mnie to załamać.

Ale już nią nie byłam.

„Panie Pierce” – powiedział sędzia Hamilton – „pańskim świadkiem”.

Wstałem i podszedłem do Trevora pewnym krokiem.

Starał się zachować pewny siebie wyraz twarzy, ale widziałem, że na jego twarzy zaczynają pojawiać się pierwsze pęknięcia.

„Trevor” – powiedziałem, a w moim głosie zabrzmiała pewność siebie, o której istnieniu zapomniałem. „Złożyłeś zeznania, że ​​w zeszłe Boże Narodzenie odwiedziłeś ojca na trzy dni. Zgadza się?”

“Tak.”

„A kiedy przed tą wizytą ostatni raz widziałeś swojego ojca?”

Trevor poruszył się na krześle.

„Nie pamiętam dokładnie.”

„Pozwól, że odświeżę ci pamięć.”

Wyciągnąłem dokument z folderu, który przygotowałem poprzedniego wieczoru.

„Według kalendarza twojego ojca, który skrupulatnie prowadził, twoja ostatnia wizyta przed Bożym Narodzeniem miała miejsce czternaście miesięcy wcześniej. Czy to brzmi wiarygodnie?”

„Może. Rozmawialiśmy przez telefon.”

„Jak często?”

Kolejna zmiana.

“Regularnie.”

„Trevor, pokażę ci rejestr połączeń telefonicznych twojego ojca, który jest częścią dokumentów dotyczących jego majątku.”

Podałem mu kartkę papieru.

„Czy może pan powiedzieć sądowi, ile razy dzwonił pan do ojca w ciągu sześciu miesięcy poprzedzających jego śmierć?”

Wpatrywał się w papier, a jego twarz pokryła się rumieńcem.

„Ja… Te mogą być niekompletne.”

„Są kompletne, Trevor.”

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Schneeflöckchen: Delikatne Zimowe Ciasteczka, Które Podbijają Serce

Sposób przyrządzenia: Przygotowanie ciasta: W misce zmiksuj masło z cukrem pudrem na puszystą, jasną masę. Dodaj ekstrakt waniliowy. Mieszanie suchych ...

Jedna witamina może mieć niesamowity wpływ na Twoje zdrowie, jeśli cierpisz na łuszczycę

Korzyści z witaminy D w leczeniu łuszczycy Wiele badań wykazało, że witamina D może regulować rozwój komórek skóry. Gdy tylko ...

BĘDZIESZ CHCIAŁ JEŚĆ CEBULĘ CODZIENNIE, GDY DOWIESZ SIĘ WSZYSTKIEGO, JAK WPŁYWA NA TWOJE ORGANIZM

Jeśli cierpisz na zatrzymanie płynów lub musisz zrzucić kilka kilogramów, jedzenie czerwonej cebuli pomoże Ci pozbyć się zatrzymanych płynów w ...

Zielony koktajl, który oczyszcza jelita grube, leczy zaparcia i pomaga schudnąć nawet 6 kilogramów

Niezdrowa dieta, siedzący tryb życia i inne złe nawyki mogą powodować zmiany w funkcjonowaniu jelita grubego, co odbija się na ...

Leave a Comment