Każdego ranka dawałem bezdomnej dziewczynie 5 dolarów i kilka minut życzliwości, a tej nocy ona mnie ostrzegła: „Nie idź do domu. Jutro pokażę ci, co znalazłam”. Myślałem, że boi się czegoś małego, dopóki jej ostrzeżenie nie uratowało mi życia. – Page 4 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

Każdego ranka dawałem bezdomnej dziewczynie 5 dolarów i kilka minut życzliwości, a tej nocy ona mnie ostrzegła: „Nie idź do domu. Jutro pokażę ci, co znalazłam”. Myślałem, że boi się czegoś małego, dopóki jej ostrzeżenie nie uratowało mi życia.

„Zamykam drzwi” – ​​powiedziałem. „Panie Morrison, jeśli pan natychmiast nie wyjdzie, zadzwonię na policję”.

„To byłoby niefortunne dla kilku osób” – powiedział – „w tym dla twojej młodej przyjaciółki, Mai”.

Moja krew zamieniła się w lód.

Wiedzieli o Mayi.

Wiedzieli, że ona była w to zamieszana.

„Jeśli ty albo twoi klienci skrzywdzicie tę dziewczynę…”

„Nikomu nie stanie się krzywda, jeśli podejdziesz do tej sytuacji rozsądnie”.

Otworzyłem drzwi szerzej, nie odpinając łańcucha. „Czego chcesz?”

Morrison wyciągnął dokument prawny i pokazał mi go, żebym mógł go zobaczyć.

„Prosta umowa o zachowaniu poufności. Zgadzasz się nie zeznawać przeciwko żadnej ze stron poza Tomem Bradleyem i Helen Curtis. I zgadzasz się nie omawiać żadnych szczegółów tej sprawy z organami ścigania ani mediami”.

„W zamian otrzymasz zwrócone ci pieniądze z spadku pomniejszone o uzasadnione wydatki, a ty i Maya będziecie mogli sami odbudować swoje życie”.

„Co się stanie, jeśli odmówię?”

Uśmiech Morrisona był zimny i profesjonalny.

„No cóż… wypadki się zdarzają, panno Matthews. Pożary domów. Wypadki samochodowe. Przypadkowe akty przemocy ulicznej. Cleveland potrafi być niebezpiecznym miastem, zwłaszcza dla ludzi, którzy nie mają nikogo, kto by się nimi opiekował”.

„Grozisz mi śmiercią.”

„Oferuję ci układ biznesowy, który przyniesie korzyści wszystkim zaangażowanym. Wybór należy do ciebie.”

Wpatrywałem się w dokument w jego rękach, zdając sobie sprawę, że mam przed sobą ultimatum postawione przez osobę, która kierowała operacją morderstw Toma i Helen.

„Skąd mam pewność, że dotrzymasz słowa?”

„Ponieważ zmarli nie mogą wydawać pieniędzy z spadku” – powiedział – „a żywi, którzy trzymają język za zębami, nie stanowią żadnego zagrożenia dla niczyich interesów biznesowych”.

„Potrzebuję czasu, żeby się nad tym zastanowić.”

Morrison spojrzał na zegarek. „Masz czas do godziny 18:00 dzisiaj, żeby podpisać ten dokument i dostarczyć go na adres podany na dole. Jeśli nie otrzymamy go do tego czasu, uznamy, że wybrałeś trudniejszą drogę”.

Wsunął dokument pod łańcuch drzwi i odszedł, nie mówiąc już ani słowa.

Natychmiast zadzwoniłem do detektywa Chena i opowiedziałem mu, co się właśnie wydarzyło.

W ciągu godziny była już w moim hotelu z dwoma agentami federalnymi i zespołem techników, którzy instalowali sprzęt nagrywający w moim pokoju.

„Pani Matthews” – wyjaśniła agentka Patricia Ross – „właśnie skontaktowali się z panią przedstawiciele organizacji, która najwyraźniej jest wyrafinowaną organizacją przestępczą. FBI śledziło podobne operacje w trzech innych stanach”.

„Podobne w jaki sposób?” zapytałem.

„Zespoły ludzi, którzy identyfikują odbiorców spadku, beneficjentów ubezpieczeń i zwycięzców loterii, a następnie ich mordują i kradną pieniądze za pomocą sfałszowanych dokumentów i oszukańczych roszczeń”.

Agent Ross pokazał mi zdjęcia Toma i Helen obok zdjęć ośmiu innych osób, których nie rozpoznałem.

„Uważamy, że ta organizacja jest odpowiedzialna za co najmniej dwadzieścia morderstw w Ohio, Pensylwanii i Michigan w ciągu ostatnich trzech lat”.

Maya dotarła do hotelu godzinę później pod ochroną policji; została odebrana ze swojego zwykłego miejsca zamieszkania, gdy detektyw Chen zdał sobie sprawę, że ona również może być w niebezpieczeństwie.

„Więc chcą, żebyś milczał o tej większej operacji” – powiedziała Maya, kiedy wyjaśniłem wizytę Morrisona. „Co oznacza, że ​​zdecydowanie jest jakaś większa operacja, o której trzeba milczeć”.

„Pytanie brzmi” – kontynuowała – „czy wykorzystamy dzisiejsze spotkanie, żeby spróbować złapać osobę, którą reprezentuje Morrison, czy też zagramy bezpiecznie i pozwolimy FBI zająć się tą sprawą po swojemu?”

Agent Ross jasno określił swoje preferencje.

„Pani Matthews, chcemy, żeby przyszła pani na to spotkanie z podsłuchem i pomogła nam zidentyfikować ludzi stojących za tą organizacją. A jeśli coś pójdzie nie tak, rozstawimy agentów w całym regionie. Będzie pani w pełni chroniona”.

Maya spojrzała sceptycznie. „Ci ludzie zabili co najmniej dwadzieścia osób. Nie zawahają się zabić Donny, jeśli dowiedzą się, że współpracuje z FBI”.

„Dlatego będziemy bardzo ostrożni w tym, jak sobie z tym poradzimy” – powiedział agent Ross.

Przyjrzałem się umowie o zachowaniu poufności, którą zostawił Morrison, i sprawdziłem adres, pod który miałem ją dostarczyć tego wieczoru.

Miejscem akcji był magazyn w dzielnicy przemysłowej Cleveland — dokładnie taki odizolowany obszar, w którym złe rzeczy przytrafiają się ludziom zadającym zbyt wiele pytań.

„Zrobię to” – powiedziałem. „Ale chcę, żeby Maya była bezpieczna, kiedy to się będzie działo”.

„Absolutnie” – powiedział agent Ross. „Będziemy ją trzymać w areszcie ochronnym do zakończenia operacji”.

W miarę jak popołudnie zbliżało się ku końcowi, a zespół FBI przygotowywał się do wieczornego spotkania, nie mogłem pozbyć się wrażenia, że ​​wkraczamy w coś o wiele bardziej niebezpiecznego, niż ktokolwiek mógł przypuszczać.

Ludzie stojący za tą operacją przez lata mordowali niewinnych ludzi i nigdy nie zostali złapani.

Dysponowali wystarczającymi środkami, aby zatrudnić prawników, zapłacić agentom takim jak Tom i Helen oraz zastraszyć świadków federalnych.

Pewna siebie groźba Morrisona sugerowała, że ​​mieli plany awaryjne na wypadek sytuacji, gdyby ktoś nie współpracował z nimi w ramach ich ustaleń biznesowych.

O 17:30 agent Ross założył mi podsłuch i jeszcze raz omówił plan.

„Dostarczasz niepodpisany dokument i mówisz im, że potrzebujesz więcej czasu na rozważenie ich oferty” – powiedziała. „Postaraj się, żeby wyjaśnili więcej na temat swojej działalności, wskazali inne osoby zaangażowane w sprawę i przekazali nam wystarczająco dużo informacji, żeby zamknąć całą ich sieć”.

„A jeśli nie będą chcieli rozmawiać?” – zapytałem. „Jeśli po prostu postanowią mnie zabić na miejscu?”

„To się nie wydarzy” – powiedział agent Ross. „Będziemy wszystko monitorować, a nasz zespół reagowania będzie gotowy do interwencji w razie potrzeby”.

Maya przytuliła mnie zanim wyszedłem na spotkanie.

„Donna, nie musisz tego robić. Już wystarczająco dużo zrobiłaś”.

„Tak, muszę to zrobić” – powiedziałem. „Ci ludzie zabili tę kobietę i wrzucili jej ciało do mojego domu. Zamordowali co najmniej dwadzieścia innych osób. Jeśli teraz ich nie powstrzymam, będą zabijać dalej”.

„Więc bądź mądry i ostrożny” – powiedziała Maya. „I pamiętaj – jesteś o wiele twardszy, niż im się wydaje”.

Jadąc wieczorem w stronę dzielnicy magazynowej, zdałem sobie sprawę, że Maya miała rację.

Sześć miesięcy temu byłem cichym księgowym, który pozwalał ludziom takim jak Tom Bradley wyśmiewać się ze mnie na imprezach biurowych, nie stawiając oporu.

Teraz miałem zamiar udać się na spotkanie ze zorganizowanymi zabójcami, mając na sobie podsłuch FBI i dysponując wystarczającą ilością dowodów, aby udaremnić ich operację.

Tom nazwał mnie przypadkiem miłosierdzia.

Dziś wieczorem chciałem pokazać jemu i jego wspólnikom, że poważnie niedocenili tego konkretnego człowieka.

Magazyn był dokładnie taki, jakiego się spodziewałem: odizolowany, słabo oświetlony i otoczony przemysłową pustką, która tłumiła krzyki.

Parkując przed budynkiem, zobaczyłem furgonetkę patrolową agenta Rossa ustawioną trzy przecznice dalej – wystarczająco daleko, by uniknąć wykrycia, ale wystarczająco blisko, by móc zareagować, gdyby coś poszło nie tak.

Morrison czekał na mnie na głównej kondygnacji magazynu.

Ale nie był sam.

Obok niego stała ostatnia osoba, którą spodziewałem się zobaczyć.

Prawnik zajmujący się sprawami spadkowymi mojej praciotki Margaret, William Hayes.

„Cześć, Donna” – powiedział Hayes z uśmiechem, który przyprawił mnie o dreszcze. „Słyszałem, że masz problemy z naszymi wspólnymi znajomymi, Tomem i Helen”.

Elementy połączyły się tak szybko, że aż zakręciło mi się w głowie.

Hayes miał dostęp do informacji o odbiorcach spadku.

Jako prawnik specjalizujący się w sprawach spadkowych, wiedział dokładnie, kiedy dana osoba otrzymała dużą sumę pieniędzy, kiedy była w trudnej sytuacji, a kiedy nie miała bliskiej rodziny, która mogłaby zbadać podejrzane zgony.

„Ty tu rządzisz” – powiedziałem. „To ty nakarmiłeś Toma i Helen”.

„Zapewniam możliwości biznesowe zmotywowanym niezależnym kontrahentom” – poprawił Hayes. „To znacząca różnica”.

„Różnica była taka, że ​​pozwoliłeś im dokonać faktycznego zabójstwa, a sam zatrzymałeś osiemdziesiąt procent skradzionych pieniędzy”.

Morrison zrobił krok naprzód. „Pani Matthews, czy przyniosła pani podpisaną umowę?”

Wyciągnęłam dokument z torebki, ale nadal go trzymałam w rękach.

„Przyniosłem” – powiedziałem. „Ale najpierw mam kilka pytań”.

Hayes się roześmiał. „Pytania? Nie jesteś w pozycji, żeby stawiać żądania, Donna.”

„Właściwie” – powiedziałem – „chyba tak. Widzisz, wiem o Margaret Reeves, Jamesie Pattersonie i Carol Whitney. Wiem, że to trwa już trzy lata i wiem, że FBI już bada tę operację”.

Temperatura w magazynie spadła o dziesięć stopni.

Hayes i Morrison wymienili spojrzenia, które utwierdziły mnie w podejrzeniach, że nie spodziewali się, że będę wiedział o pozostałych morderstwach.

„To niefortunne” – powiedział cicho Hayes. „Mieliśmy nadzieję, że uda się to rozwiązać prościej”.

Morrison sięgnął pod kurtkę i dostrzegłem błysk metalu.

Zanim jednak zdążył wyciągnąć broń, w magazynie nagle zapaliły się światła, a z ukrycia wokół budynku wyszli agenci FBI.

„Agenci federalni – niech nikt się nie rusza!”

To co wydarzyło się później to był chaos.

Morrison sięgnął po broń.

Hayes zanurkował za stos kontenerów transportowych.

Zgodnie z instrukcją padłem na podłogę, podczas gdy agenci otoczyli budynek.

Strzelanina trwała mniej niż trzydzieści sekund, ale wydawało się, że trwa wieczność.

Kiedy strzelanina ustała, Morrison leżał na ziemi, krwawiąc z rany ramienia, a Hayes był w kajdankach.

Agent Ross pomógł mi wstać.

„Czy jesteś ranny?”

„Nie” – powiedziałem – „ale to było przerażające”.

„Znakomicie sobie poradziliście” – powiedziała. „Dyskusja wykryła wszystko, czego potrzebowaliśmy. Hayes właśnie przyznał się do kierowania operacją zabójstw obejmującą wiele stanów”.

Podczas gdy ratownicy medyczni zajmowali się Morrisonem, a inni agenci badali miejsce zbrodni, Hayes patrzył na mnie z czystą nienawiścią.

„Nie masz pojęcia, ile mnie kosztowałeś” – warknął. „Miliony dolarów w starannie zaplanowanych operacjach. Lata pracy rozwojowej”.

„Dobrze” – powiedziałem. „Może rodziny twoich ofiar w końcu doczekają się sprawiedliwości”.

Agent Ross odciągnął mnie na bok, gdy podejrzani byli ładowani do karetek i radiowozów.

„Pani Matthews, jest jeszcze coś, co musi pani wiedzieć. Znaleźliśmy dokumenty finansowe w samochodzie Hayesa, które wskazują, że ta operacja była jeszcze większa, niż podejrzewaliśmy”.

„O ile większy?”

„Nie celowali tylko w spadkobierców” – powiedział agent Ross. „Zajmowali się również zwycięzcami loterii, beneficjentami ubezpieczeń i osobami starszymi z pokaźnymi oszczędnościami emerytalnymi. Mówimy o siatce, która w ciągu ostatnich pięciu lat mogła zabić ponad pięćdziesiąt osób”.

Skala tego zjawiska była oszałamiająca.

Hayes systematycznie mordował ludzi dla pieniędzy w wielu stanach — korzystając z usług prawników, księgowych i innych specjalistów, którzy identyfikowali cele i tworzyli dokumentację potrzebną do kradzieży ich aktywów.

„Co się teraz stanie?” zapytałem.

„Hayes i Morrison staną przed federalnymi zarzutami morderstwa w wielu jurysdykcjach. Tom i Helen zostaną oskarżeni o współudział w dziesiątkach morderstw, a ty i Maya będziecie kluczowymi świadkami w jednym z największych procesów o zorganizowaną przestępczość w historii Ohio”.

Gdy wyszliśmy z magazynu, uświadomiłem sobie, że moje poranne rozmowy przy kawie z Mayą niechcący ujawniły jedną z najbardziej wyrafinowanych operacji przestępczych w kraju.

„Czy oni wszyscy pójdą do więzienia na resztę życia?” – zapytałem.

„Tylko Hayesowi postawiono ponad pięćdziesiąt zarzutów morderstwa pierwszego stopnia” – powiedział agent Ross.

Podróż powrotna do hotelu dała mi czas na przetworzenie wszystkiego, co się wydarzyło.

Sześć dni temu byłam cichym księgowym, z którego kpiono na imprezach biurowych.

Dziś wieczorem pomogłem FBI aresztować szefa organizacji przestępczej odpowiedzialnej za dziesiątki morderstw.

Maya czekała na mnie w holu hotelu pod ochroną FBI.

Gdy mnie zobaczyła przechodzącego przez drzwi, jej twarz rozjaśniła się ulgą.

„Dostałeś je?”

„Złapaliśmy ich wszystkich” – powiedziałem. „Hayesa, Morrisona, Toma, Helen – całą operację”.

Maya uśmiechnęła się szeroko. „Jak to jest być twardzielem walczącym z przestępczością?”

Zaśmiałam się, czując się lżejsza niż od lat. „To jak sprawiedliwość”.

Ale gdy siedzieliśmy w hotelowej restauracji, świętując z agentem Rossem i detektywem Chenem, Maya zadała pytanie, które nurtowało mnie przez cały wieczór.

„Donna… skąd Hayes wiedział, że zatrzymasz się w tym hotelu?”

Agentka Ross podniosła wzrok znad kawy. „Co masz na myśli?”

„Morrison wiedział dokładnie, gdzie znaleźć Donnę dziś rano” – powiedziała Maya. „Wiedział o mnie. Znał szczegóły naszego udziału w sprawie, których nie było w żadnych publicznych raportach”.

Maya miała rację.

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

6 produktów spożywczych, które po cichu wypłukują wapń z organizmu: im więcej jesz, tym słabsze stają się twoje kości

Chociaż szpinak i rabarbar są bogate w wapń, zawierają również szczawiany, które wiążą wapń i uniemożliwiają jego wchłanianie. Dlatego ich ...

Domowy Chleb Bez Konserwantów: Jak Piec Idealny Bochenek Dwa Razy w Tygodniu

Przygotowanie zaczynu: Jeśli używasz świeżych drożdży, rozpuść je w letniej wodzie z dodatkiem cukru. Pozostaw na 10 minut, aż zacznie ...

Magiczny dotyk folii aluminiowej: odświeżenie pilota do telewizora

Wskazówki dotyczące serwowania i przechowywania: Czyszczenie styków: Jeśli zauważysz, że styki baterii są zabrudzone lub zaśniedziałe, delikatnie przetrzyj je czystą ...

Leave a Comment