„Chłopak twojej siostry jest sędzią. Nie przychodź na moje przyjęcie emerytalne” – napisał tata. Nic nie powiedziałem. W poniedziałek rano wszedł do sądu. Sędzia Naczelny odprowadził go prosto do mojego gabinetu. Kiedy zobaczył tabliczkę z moim nazwiskiem na drzwiach, zamarł, jakby serce mu stanęło… – Page 3 – Pzepisy
Reklama
Reklama
Reklama

„Chłopak twojej siostry jest sędzią. Nie przychodź na moje przyjęcie emerytalne” – napisał tata. Nic nie powiedziałem. W poniedziałek rano wszedł do sądu. Sędzia Naczelny odprowadził go prosto do mojego gabinetu. Kiedy zobaczył tabliczkę z moim nazwiskiem na drzwiach, zamarł, jakby serce mu stanęło…

„Alex, musisz im powiedzieć. Musisz im powiedzieć, że jesteś sędzią sądu okręgowego”.

„Komunikat prasowy zostanie opublikowany dopiero w poniedziałek rano. Mam rozkaz zachować to w tajemnicy do tego czasu”.

„Powiedz im więc w niedzielę po imprezie”.

„Nie” – powiedziałem powoli, myśląc, co się w nim pojawia. „Mam lepszy plan”.

W czwartek rano otrzymałem z biura Prezesa Sądu Najwyższego przydziały spraw.

Moja pierwsza sesja ustnych argumentów odbędzie się we wtorek.

Trzy sprawy, wszystkie dotyczące praw obywatelskich, które będę rozpatrywał w obecności dwóch doświadczonych sędziów.

W piątek spotkałem się z trzema moimi aplikantami, młodymi, utalentowanymi absolwentami prawa, którzy mieli mi pomóc w badaniach i pisaniu opinii.

Spędziliśmy dzień na przeglądaniu moich gabinetów, porządkowaniu akt spraw, omawianiu filozofii sądowniczej.

„Sędzio Martinez” – powiedział jeden z nich, a ja wciąż nie mogłem się przyzwyczaić do tego tytułu – „czy będzie pan miał coś przeciwko, jeśli zadam pytanie?”

“Oczywiście.”

„Jakie to uczucie być najmłodszym sędzią apelacyjnym w kraju i mieć doświadczenie w zawodzie obrońcy publicznego?”

Uśmiechnąłem się.

„Mam wrażenie, że mam wiele do udowodnienia” – powiedziałem – „i że w końcu mam siłę, by rozwiązać niektóre z systemowych problemów, z którymi walczę od sześciu lat”.

W sobotni poranek, w poranek imprezy z okazji przejścia mojego ojca na emeryturę, wybrałem się na długi bieg w Prospect Park.

Myślałam o moim tacie, o Emmie, o Trevorze, o ostatnich sześciu latach, kiedy byłam traktowana jak rozczarowanie.

Pomyślałam, że i tak przyjdę na imprezę, zrobię scenę i przed wszystkimi ogłoszę swoje przybycie.

Ale ja taki nie byłem.

Nie potrzebowałem ich potwierdzenia.

Nie potrzebowałem ich imprezy.

Popołudnie spędziłem na czytaniu akt sprawy dotyczących ustnych argumentów, które miały się odbyć we wtorek.

O godzinie 18:00, gdy impreza się zaczynała, zamówiłem tajskie jedzenie i kontynuowałem pracę.

Mój telefon zawibrował.

Wiadomość od Emmy.

„Tata powiedział, że nie przyjdziesz. Chyba tak będzie najlepiej. Rodzice Trevora ciągle o ciebie pytają i trudno mi tłumaczyć, czym się zajmujesz. Miłego wieczoru.”

Nie odpowiedziałem.

O godzinie 20:00 mój telefon znów zawibrował.

Zdjęcie na czacie grupowym rodzinnym.

Emma i Trevor – ona prezentująca ogromny pierścionek zaręczynowy. Mój ojciec promienieje obok nich.

Podpis:

„Tyle powodów do świętowania. Stanowisko Trevora jako sędziego federalnego i nasze zaręczyny. Najlepszy wieczór w życiu”.

Krewni zasypali nas dziesiątkami komentarzy.

Gratulacje.

Cóż za zdolna para.

Sędzia federalny w rodzinie.

Jak cudownie.

Moja ciotka Nancy skomentowała:

„Szkoda, że ​​Alex nie mogła tu być, ale rozumiem, że jest zajęta pracą”.

Wyłączyłem telefon i poszedłem wcześniej spać.

W poniedziałek miałem wielki dzień.

W poniedziałek rano obudziłem się o 5:00 rano

Założyłem swój najdroższy garnitur – czarny Armani, którego kupiłem specjalnie na ceremonię zaprzysiężenia, o której moja rodzina nie wiedziała.

Oddałam włosy do profesjonalnego fryzjera.

Wyglądałem dokładnie tak, jak wyglądałem.

Sędzia federalnego sądu apelacyjnego.

O 8:00 rano przybyłem do sądu imienia Thurgooda Marshalla przy 40 Foley Square, a nie do sądu imienia Daniela Patricka Moynihana, gdzie miał zostać zaprzysiężony Trevor.

Dotyczyło to sędziów sądów rejonowych.

W budynku sądu Thurgood Marshall mieścił się Sąd Apelacyjny Drugiego Okręgu, o szczebel wyżej pod względem prestiżu i władzy.

Mój pokój znajdował się na 15. piętrze, z widokiem na śródmieście Manhattanu.

Na drzwiach błyszczała tabliczka z moim nazwiskiem.

Szanowna Alexandro Martinez, sędzia Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych.

O 8:30 spotkałem się z Prezesem Sądu Najwyższego i pozostałymi sędziami Drugiego Okręgu na spotkaniu w sprawie przydziału spraw.

Omówiliśmy ustne argumenty z danego tygodnia, przedyskutowaliśmy pewne kwestie proceduralne i przejrzeliśmy oczekujące wnioski.

O 9:15 mój asystent zapukał do moich drzwi.

„Sędzio Martinez, sędzia Williams właśnie przybył na spotkanie orientacyjne. Prezes Sądu Najwyższego Roberts go odprowadza”.

Trevor — jest tu ze względu na swoje wprowadzenie do funkcjonowania sądów apelacyjnych, ponieważ sędziowie sądów rejonowych musieli znać zasady postępowania apelacyjnego.

„Dziękuję, Jennifer. Proszę, zaprowadź ich do sali konferencyjnej. Zaraz tam będę.”

Wziąłem głęboki oddech i poprawiłem szatę.

Tak, po raz pierwszy miałem na sobie togę sędziowską.

I poszedłem korytarzem.

Przez szklane ściany sali konferencyjnej mogłem zobaczyć Trevora w jego nowym garniturze. Wyglądał na dumnego i pewnego siebie.

Prezes Sądu Najwyższego rozmawiał z nim, wskazując gestem budynek sądu.

Otworzyłem drzwi.

„Dzień dobry, Panie Prezesie.”

„Dzień dobry, sędzio Williamsie.”

Trevor się odwrócił.

Jego twarz zrobiła się zupełnie biała.

„Alex” – powiedział, a jego głos był ledwie szeptem.

„Sędzia Martinez” – poprawił łagodnie Prezes Sądu Najwyższego. „Chociaż rozumiem, że się znacie. Trevor, sędzia Martinez została zatwierdzona do Sądu Okręgowego Drugiego Okręgu dwa tygodnie temu. Będzie jedną z sędziów apelacyjnych rozpatrujących sprawy z twojego sądu rejonowego”.

Trevor wpatrywał się we mnie, w mój szlafrok i w tabliczkę z nazwiskiem, którą przyniosłam ze sobą do sali konferencyjnej.

„Jesteś… jesteś sędzią sądu okręgowego” – zdołał wykrztusić.

„Od zeszłego tygodnia” – powiedziałem spokojnie. „Proszę usiąść. Prezes Sądu Najwyższego i ja jesteśmy tu, żeby wyjaśnić, jak działa proces apelacyjny”.

Trevor usiadł machinalnie, wciąż wpatrując się.

Prezes Sądu Najwyższego zaczął wyjaśniać relacje między sądami rejonowymi a sądami apelacyjnymi, w jaki sposób sprawy trafiają do wyższych instancji, co sędziowie sądów rejonowych powinni uwzględnić w swoich orzeczeniach, aby łatwiej było je rozpatrywać w postępowaniu apelacyjnym.

Trevor nie słuchał.

Cały czas patrzył na mnie, potem na Prezesa Sądu Najwyższego i znów na mnie.

„Przepraszam” – przerwał mu w końcu Trevor. „Muszę zrozumieć. Alex… Sędzia Martinez jest w Sądzie Apelacyjnym Drugiego Okręgu”.

„To prawda” – powiedział Prezes Sądu Najwyższego.

„Ale ona… ona ma 31 lat.”

„Trzydzieści jeden i błyskotliwa” – powiedział stanowczo Prezes Sądu Najwyższego. „Jej zatwierdzenie było jednym z najsprawniejszych, jakie widziałem od lat. Amerykańskie Stowarzyszenie Adwokackie przyznało jej najwyższą ocenę. Jej zatwierdzenie przez Senat odbyło się stosunkiem głosów 67 do 33, co w obecnym klimacie politycznym oznacza praktycznie jednomyślność”.

Trevor wyglądał, jakby miał mdłości.

„Ale ona była obrońcą z urzędu…”

„I jedna z najlepszych prawniczek, jakie spotkałem w swojej karierze” – powiedział Prezes Sądu Najwyższego, nieco łagodząc ton. „Sędzia Martinez prowadziła 15 spraw apelacyjnych i wygrała 13 z nich. Ujawniła nadużycia prokuratorskie w trzech różnych biurach. Jest autorką wielu publikacji o prawie konstytucyjnym. Jej umysł prawniczy jest wyjątkowy”.

Trevor wyglądał, jakby miał mdłości.

„Komunikat prasowy został wysłany godzinę temu” – powiedziałem cicho. „Pewnie teraz trafi do wiadomości”.

Trevor drżącymi rękami wyciągnął telefon.

Jego twarz robiła się coraz bledsza w miarę przewijania.

„O mój Boże” – wyszeptał. „O mój Boże. Emma. Twój ojciec”.

„A co z nimi?” zapytał zdezorientowany Prezes Sądu Najwyższego.

„To mój narzeczony i jej ojciec” – powiedział Trevor słabym głosem. „Oni… oni nie wiedzą”.

„Nie wiem co.”

„Ten Alex… ten sędzia Martinez jest w Drugim Okręgu.”

Prezes Sądu Najwyższego spojrzał na mnie, potem na Trevora i zaczął rozumieć.

„Rozumiem” – powiedział ostrożnie. „No cóż, teraz będą wiedzieć”.

„To pierwsza strona działu prawnego New York Timesa” – powiedziałem.

W wieku 31 lat Alexandra Martinez zostaje najmłodszą sędzią Sądu Okręgowego w historii, przełamując bariery w karierze byłego obrońcy publicznego.

Trevor gorączkowo przeglądał coś na swoim telefonie.

„Mój telefon eksploduje” – powiedział. „Wszyscy prawnicy, których znam, piszą do mnie SMS-y. Dzwoni Emma. Dzwoni twój ojciec”.

Spojrzał na mnie.

„Dlaczego im nie powiedziałeś?”

„Oni nie pytali” – odpowiedziałem po prostu.

„Miałem rozkaz zachować tę nominację w tajemnicy do czasu wydania komunikatu prasowego”.

„Ale na przyjęciu Emma ogłosiła nasze zaręczyny. Świętowałem nominację. Gdybyśmy wiedzieli, że jesteś…”

Zatrzymał się, zdając sobie sprawę z tego, co mówi.

„Gdybyś wiedział, że jestem sędzią sądu okręgowego, nie wykluczyłbyś mnie” – dokończyłem za niego.

„To ciekawe, Trevor” – kontynuowałem. „Bo moja kariera się nie zmieniła. Moje osiągnięcia się nie zmieniły. Zmieniło się tylko twoje postrzeganie ich wartości”.

Mój telefon zawibrował na stole.

Poza tym.

I jeszcze raz.

Prezes Sądu Najwyższego rzucił na to okiem.

„Prawdopodobnie powinnaś to wyłączyć” – powiedział. „Dzisiaj będziesz miała mnóstwo uwagi”.

Wyciszyłem telefon, ale nie wcześniej niż zobaczyłem powiadomienia.

Emma, ​​37 nieodebranych połączeń.

Tato, 28 nieodebranych połączeń.

Mamo, 19 nieodebranych połączeń.

Czat grupowy rodzinny, 156 nieprzeczytanych wiadomości.

Trevor gwałtownie wstał.

„Muszę… Muszę zadzwonić do Emmy. Przepraszam.”

Praktycznie wybiegł z sali konferencyjnej.

Prezes Sądu Najwyższego spojrzał na mnie z czymś w rodzaju współczucia.

„Komplikacje rodzinne?” zapytał.

„Można tak powiedzieć.”

„Jeśli to cokolwiek znaczy, sędzio Martinez” – powiedział – „zasłużyłeś na to stanowisko wyłącznie dzięki swoim zasługom. Niezależnie od dynamiki twojej rodziny, to się nie zmienia”.

„Dziękuję, Panie Prezesie.”

Czy możemy teraz omówić Twoje pierwsze ustne argumenty?

We wtorek mamy trzy sprawy i wszystkie są istotne.

Przez następną godzinę przeglądaliśmy teczki.

Kiedy skończyliśmy, mój telefon pokazywał 94 nieodebrane połączenia i ponad 200 wiadomości tekstowych.

O godzinie 11:00 Jennifer zapukała ponownie.

„Sędzio Martinez, w holu są reporterzy. Chcą wywiadu na temat twojej nominacji, a jakaś kobieta podająca się za twoją siostrę domaga się spotkania z tobą”.

„Powiedz reporterom, że dziś po południu wydam oświadczenie” – powiedziałem – „i przekaż mojej siostrze, że biorę udział w postępowaniu sądowym i nie wolno mi przeszkadzać”.

„Tak, proszę pani.”

Około południa w końcu sprawdziłem wiadomości.

W tekście Emmy słychać było zdziwienie, złość, a potem panikę.

„Alex, zadzwoń do mnie natychmiast. Czemu nam nie powiedziałeś? Trevor jest upokorzony. Wszyscy na jego zaprzysiężeniu mówili o tobie, a nie o nim. Tata jest w szoku. Jak mogłeś nam to zrobić? Celowo pozwoliłeś nam wykluczyć się z imprezy, wiedząc, że jesteś sędzią sądu okręgowego. To takie typowe, że skupiasz się tylko na sobie”.

Wiadomości mojego ojca były podobne.

„Alexandro, musimy natychmiast porozmawiać. Właśnie przeczytałam „New York Timesa”. Czy to prawda? Czy zdajesz sobie sprawę, jakie to upokarzające? Wszyscy na imprezie byli tam w sobotę. Teraz wszyscy dzwonią i pytają, dlaczego nie wspomnieliśmy o twojej nominacji. Ludzie myślą, że nie wiedzieliśmy, że nasza córka została wyznaczona do Sądu Okręgowego Drugiego Okręgu. Wychodzimy na idiotów”.

Wiadomości mojej matki były najbardziej emocjonalne.

„Alex, proszę, zadzwoń. Twój ojciec jest zdruzgotany. Emma płacze. To katastrofa. Czemu nam nie powiedziałeś? Mogliśmy świętować razem. Proszę, kochanie, musimy to naprawić”.

Na czacie rodzinnym panował czysty chaos.

„Ciociu Nancy: Czy wszyscy oprócz nas wiedzieli o Alexie?”

„Wujek Frank: Sędzia sądu okręgowego. To wyższe stanowisko niż Trevor”.

Kuzynka Maria: Czekaj, jestem zdezorientowana. Myślałam, że Alex jest tylko obrońcą z urzędu.

„Emma: Była. Celowo to przed nami ukryła.”

„Wujek Frank: Naprawdę, to niesamowite. Sędzia Sądu Okręgowego Drugiego Okręgu w wieku 31 lat. To historyczne”.

„Emma: Nie o to chodzi.”

„Wujku Franku: Myślę, że o to właśnie chodzi.”

Wyłączyłem telefon i poszedłem na lunch z dwoma nowymi kolegami, starszymi sędziami, którzy zasiadali w Sądzie Okręgowym Drugiego Okręgu przez ponad dekadę.

„Słyszeliśmy o pańskiej sytuacji rodzinnej, sędzio Chin” – powiedział uprzejmie. „Sądy to małe społeczności. Wieści się rozchodzą”.

„To skomplikowane” – powiedziałem. „Zawsze tak jest”.

„Jeśli to cokolwiek znaczy” – dodał sędzia Robertson – „przeczytałem twoją pracę. Twoje pisma apelacyjne z czasów, gdy byłeś obrońcą z urzędu, są teraz wykładane na Harvardzie. Zasługujesz na to, żeby tu być”.

“Dziękuję.”

„A między nami?” Sędzia Chin nachylił się. „Trevor Williams to świetny sędzia sądu rejonowego, ale nie nadaje się do Sądu Okręgowego Drugiego Okręgu. Jeszcze nie. A może nigdy. Ty nim będziesz. Nie pozwól, żeby rodzinne poglądy polityczne sprawiły, że w to wątpisz”.

We wtorek rano historia stała się szeroko znana.

„New York Times” opublikował artykuł na ten temat.

Od obrońcy z urzędu do sędzi federalnego sądu apelacyjnego – nietypowa podróż Alexandry Martinez.

W Washington Post ukazał się artykuł redakcyjny.

„Dlaczego potrzebujemy więcej sędziów takich jak Alexandra Martinez”.

NPR przeprowadziło wywiad z senatorem Chenem, który pochwalił mój niezwykły umysł prawniczy i niezachwiane zaangażowanie na rzecz sprawiedliwości.

CNN wyemitowało materiał o historycznym charakterze mojej nominacji, najmłodszego w historii sędziego Sądu Apelacyjnego Drugiego Okręgu, jednego z niewielu byłych obrońców publicznych w federalnym sądzie apelacyjnym.

A w całym tym zamieszaniu krył się mały, ale wymowny szczegół.

Siostra sędziego Martineza, Emma, ​​zaręczyła się z sędzią Trevorem Williamsem, który w poniedziałek złożył przysięgę jako sędzia Południowego Dystryktu Nowego Jorku.

Nie udało nam się uzyskać komentarza od rodziny Martinez.

Mój telefon nie przestawał dzwonić.

Nie dałem rady.

Zamiast tego skupiłem się na swojej pracy.

We wtorek rano wysłuchałem swoich pierwszych ustnych argumentów. Trzy sprawy, każda dotycząca naruszenia praw obywatelskich. Zadawałem ostre pytania, kwestionowałem argumenty obu stron i czułem ciężar odpowiedzialności, jaka na mnie teraz ciążyła.

Po zakończeniu rozprawy sędzia Robertson zastał mnie w moim gabinecie.

„Byłeś wyjątkowy” – powiedział. „Trudne pytania, jasne myślenie, autentyczne zaangażowanie w sprawy. Jesteś urodzonym talentem”.

“Dziękuję.”

zobacz więcej na następnej stronie Reklama
Reklama

Yo Make również polubił

Galette des rois z kremem migdałowym

Instrukcje: Zacznij od rozgrzania piekarnika do 200°C (lub termostatu 6-7), aby uzyskać idealne gotowanie. W dużej misce utrzyj miękkie masło ...

Leave a Comment